Wiadomości
Zestadionu.pl
Autor Wojciech Olszowy - 2 Stycznia 2021

Pilne wiadomości z wyprawy na K2. Polak pilnie ewakuowany, chodzi o jego zdrowie

Wiadomości o przerwaniu wejścia na szczyt K2 przez polskiego himalaistę Waldemara Kowalewskiego, dotarły do nas w piątkowy wieczór. Mężczyzna został ewakuowany ze względu na stan jego zdrowia. Kowalski dopiero zaczął swoją wyprawę w międzynarodowym składzie. Dzięki szybkiej interwencji jego życiu nie zagraża już niebezpieczeństwo.

  • K2 to jedyny szczyt niezdobyty zimą
  • Waldemar Kowalewski chciał wejść na szczyt
  • Jego wyprawę przerwały problemy z przepukliną
  • Polak ostanie ewakuowany do szpitala

Wiadomości o ewakuacji Waldemara Kowalewskiego przekazał Alan Arnette, a potwierdziła je polska podróżniczka Monika Witkowska. Według jej doniesień Kowalski musi odpuścić ze względu na przepuklinę. Helikopter zabierze wspinacza z bazy pod K2, a następnie wróci on do kraju.

Wiadomości spod K2 - Polak nie może wejść na szczyt

K2 to jeden z najsłynniejszych, a zarazem najtrudniejszych szczytów świata. Jest ponadto drugim co do wielkości i ustępuje tylko Mount Everestowi. Wielu wspinaczy marzy o wejściu na samą górę. Ci, którzy chcą zdobyć górę, muszą być przygotowani na wiele trudności. Wykazać się trzeba przede wszystkim odpornością na niesprzyjające warunki pogodowe. Dodatkowo K2 jest bardzo wymagające technicznie.

Jako pierwsi na szczyt dotarli włoscy wspinacze Achille Compagnoni i Lino Lacedelli. W trakcie wyprawy na zapalenie płuc zmarł ich kolega Mario Puchoz. Polski himalaizm ma bogatą historię na K2. Wanda Rutkiewicz jako pierwsza dotarła na szczyt i to w dodatku jako pierwsza kobieta na świecie. Ostatnio został zapamiętany wyczyn Andrzeja Bargiela, który jako pierwszy na świecie zjechał z góry na nartach.

Marzeniem każdego wspinacza jest wejście na K2. Jest to jednak możliwe tylko latem. Jeszcze nikt do tej pory nie zdobył samego szczytu zimą. Podejmowano już wiele prób, ale za każdym razem góra w starciu ze wspinaczami była... górą. K2 pozostaje jedynym szczytem, na który nikt nie wszedł zimą.

Skandaliczne zachowanie norweskich mediów. Nie mogą się pogodzić z wygraną KubackiegoSkandaliczne zachowanie norweskich mediów. Nie mogą się pogodzić z wygraną KubackiegoCzytaj dalej

Swoich sił próbował polski himalaista Waldemar Kowalewski. Wziął on udział w międzynarodowej wyprawie Seven Summit Trecks. Na K2 był zaledwie kilka dni i już musi wracać. Ze względu na pogorszenie się stanu jego zdrowia zdecydowano o ewakuowaniu wspinacza.

Wiadomości o ewakuacji zaniepokoiły wszystkich

Himalaizm to bardzo ryzykowny sport, szczególnie na takim szczycie jak K2. Wspinacze stawiają na szali swoje życie. Każda informacja o jakichkolwiek problemach niepokoi wszystkich. Na szczęście wiadomości w sprawie Waldemara Kowalewskiego uspokajają. Monika Witkowska na swoim Facebooku napisała, że przyczyną przerwania wyprawy są jego problemy z przepukliną.

- Niestety dotarła do nas przykra informacja z Pakistanu. Waldek (Waldi) Kowalewski, za którego tak mocno trzymałam kciuki, uważając, że ma bardzo duże szanse na zimowe zdobycie szczytu (bo latem już na nim był) ze względów zdrowotnych musiał wycofać się z wyprawy. - czytamy we wpisie Witkowskiej.

Witkowska podaje, że Kowalewski zostanie najpierw przetransportowany z bazy do szpitala helikopterem. - Z satelitarnego SMSa otrzymanego od Waldiego o godzinie 19.12 wynika, że jutro helikopter zabierze go do szpitala w Skardu. Z informacji uzyskanych od jego brata, Michała Kowalewskiego wynika, że przyczyną jest przepuklina, która dała o sobie znać, gdy Waldi dotarł do obozu zwanego bazą wysuniętą. - pisze podróżniczka.

Dla Kowalewskiego była to już kolejna wyprawa na K2. Już latem 2019 roku wszedł na szczyt. Na przełomie 2018 i 2019 roku chciał zdobyć górę zimą, ale nie powiodło się. W tym roku ponownie spróbował swoich sił. - Jestem gotowy, aby to zrobić, dam z siebie wszystko - zapowiadał dwa miesiące temu himalaista. - Będę pracować dla zespołu, będę poręczować własnymi linami odcinki drogi. Zbudujemy igloo. Akcję górską będę prowadził bez dodatkowego tlenu i solo. Praca będzie zespołowa z najlepszymi ludźmi, z jakimi się wspinałem i spotykałem na wielu wyprawach. To dla mnie zaszczyt, że będę mógł pracować wspólnie z Szerpami, największymi "kozakami" w świecie gór - dokończył.

Artykuły polecane przed redakcję ZeStadionu.pl:

Przepis

Następny artykuł
Nie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj zestadionu.pl na: Google News