Wiadomości
Pixabay webandi
Autor Mateusz Dziubiński - 4 Grudnia 2020

Przed chwilą media podały druzgocące wiadomości. Zmarł uwielbiany mistrz olimpijski, był legendą sportu

Wiadomości, jakie napłynęły ze Stanów Zjednoczonych są niesamowicie smutne. Media podają informację o śmierci legendarnego sportowca, który na zawsze zapisał się w historii swojej ojczyzny i igrzysk olimpijskich. Zawodnik został mistrzem olimpijskim i kilkakrotnie bił rekordy świata. 

  • Nie żyje Rafer Johnson, legenda sportu USA
  • Johnson miał na koncie m.in. tytuł mistrza olimpijskiego
  • Zmarły trzykrotnie bił rekord świata
  • Johnson był kochany przez swoich rodaków, którzy do dziś wspominają jego osiągnięcia

Wiadomości, które podają od kilku godzin media na całym świecie, zasmuciły kibiców. Sport stracił kolejnego wybitnego przedstawiciela.Odszedł na zawsze legendarny mistrz olimpijski i kilkukrotny rekordzista świata Rafer Johnson.

Na jaw wyszło, ile zarabia Kamil Stoch. Pławi się w luksusach, co za kwotaNa jaw wyszło, ile zarabia Kamil Stoch. Pławi się w luksusach, co za kwotaCzytaj dalej


Wiadomości o śmierci kolejnej legendy zasmuciły kibiców

Kolejne bardzo smutne informacje pojawiły się w piątek w światowych mediach. Dzisiaj informowaliśmy o śmierci zaledwie 21-letniego kolarza Michaela Antonellego. Teraz dowiedzieliśmy się o śmierci kolejnego sportowca.

Zobacz także: Nagle na święta wprowadzono kwarantannę dla Polaków

Antonelli był dopiero na początku profesjonalnej kariery, gdy poważny wypadek i COVID-19 zakończyły przedwcześnie jego żywot. Sportowiec, którego również dzisiaj żegnają tysiące kibiców na całym świecie, miał natomiast za sobą niezwykle piękną i pełną sukcesów karierę. Nie żyje Rafer Johnson, legendarny amerykański atleta.

Johnson to prawdziwa ikona sportu w USA. W 1960 roku podczas igrzysk olimpijskich w Rzymie wywalczył złoty medal w dziesięcioboju. Przez kilka lat był jednym z najlepszych zawodników na świecie.

Zobacz także: Masz te aplikacje na telefonie? Usuń je, twoje dane są zagrożone

Już w 1956 roku podczas igrzysk w Melbourne Rafer Johnson wywalczył srebrny medal olimpijski. Do tego na swoim koncie miał wiele tytułów zdobytych w krajowych zawodach w Stanach Zjednoczonych. Trzy razy ustanawiał także rekord świata. Dla rodaków stał się ikoną.

Media ujawniły przykrą tajemnicę Marcina Najmana. Długo ukrywał prawdę, wciąż nie zapłacił karyMedia ujawniły przykrą tajemnicę Marcina Najmana. Długo ukrywał prawdę, wciąż nie zapłacił karyCzytaj dalej


Rafer Johnson stał się legendą USA

Rafer Johnson na zawsze zapisał się w historii rodaków za sprawą nie tylko startów w zawodach sportowych, ale i działalności poza arenami. To właśnie on był jednym z ludzi, którzy obezwładnili zabójcę senatora Roberta F. Kennedy’ego Sirhana Sirhana. Do tragedii doszło 5 czerwca 1968 roku w Los Angeles.

Teksty wybrane dla Ciebie:

Senator Kennedy był bratem również tragicznie zastrzelonego prezydenta Stanów Zjednoczonych Johna F. Kennedy’ego. Rafer Johnson był wówczas członkiem sztabu wyborczego Roberta F. Kennedy’ego. Po latach wspominał, że zamach na polityka był jednym z najbardziej traumatycznych doświadczeń w jego życiu.

Johnson dostąpił w swoim życiu wielu zaszczytów. Podczas igrzysk w Rzymie pełnił funkcję chorążego reprezentacji Stanów Zjednoczonych. W 1984 roku podczas ceremonii otwarcia igrzysk olimpijskich w Los Angeles zapalił znicz olimpijski. Wystąpił również w kilku filmach, w tym w “Licencji na zabijanie” opowiadającej o przygodach Jamesa Bonda.

Rafer Johnson odszedł z tego świata w swoim domu w Sherman Oaks na przedmieściach Los Angeles. Miał 86 lat.

Źródło: si.com

Zobacz także w naszych serwisach:

Następny artykuł
Nie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj zestadionu.pl na: Google News