Wiadomości nie żyje
Pixabay/41330
Autor Łukasz Kowalski - 8 Grudnia 2020

Właśnie dotarły do nas smutne wiadomości. Nie żyje lokalna ikona sportu, kibice w żałobie

Wiadomości z Kamerunu zasmuciły kibiców na całym świecie. Nie żyje jedne z najbardziej znanych kolarzy tego kraju. We wtorek media obiegły informacje, że zmarł Joseph Sanda. Miał 35 lat. Media podają, że na razie nie jest znana przyczyna śmierci kolarza. W ostatnich dniach trafił do szpitala.

  • Wiadomości z Kamerunu zasmuciły kibiców na świecie.
  • Nie żyje znany kameruński kolarz Joseph Sanda.
  • Zawodnik miał 35 lat. Nie wiadomo co było przyczyną śmierci kolarza.

Wiadomości z Kamerunu zasmuciły kibiców sportu na świecie. We wtorek media obiegła wiadomość, że w nocy poniedziałku na wtorek zmarł kameruński mistrz kolarstwa Joseph Sanda. Miał 35 lat.

Teksty wybrane dla Ciebie:

Nie żyje legenda światowego sportu. Pokonała go straszliwa chorobaNie żyje legenda światowego sportu. Pokonała go straszliwa chorobaCzytaj dalej

Wiadomości z Kamerunu zasmuciły kibiców sportu

Dramatyczne informacje o śmierci kolarza przekazała kameruńska federacja, za pośrednictwem strony internetowej. - Były kolarz SNH i jeden z najbardziej utytułowanych kolarzy w kraju opuścił nas wczoraj (7 grudnia - przyp. red.) około godziny 23 - napisano w oświadczeniu.

Zobacz także: Fatalne informacje dla emerytów. 14. emerytura poważnie zagrożona

Na razie nie są znane przyczyny śmierci Kameruńczyka. Portal Cameroon-info.net skontaktował się z trenerem kadry narodowej kolarzy, Dieudonne Ntepem. Szkoleniowiec przekazał jedynie, że Sanda Niedawno zachorował" i przebywał w szpitalu w Jaunde, stolicy kraju.

Sanda był jednym z najbardziej utytułowanych kameruńskich kolarzy ostatnich lat. Na afrykańskich szosach zawodowo jeździł w latach 2004-2010. Na trasach swojego kontynentu odnosił spore sukcesy.

Zobacz także:500+ na jedzenie dla Polaków. Nie zamiast świadczenia, a dodatkowo

Jego największym triumfem było zwycięstwo w Tour de Cameroun w 2008 roku. Na koncie ma także starty na mistrzostwach kontynentu. Regularnie plasował się w najlepszej "20" Afryki.

Fatalne doniesienia ws. Roberta Lewandowskiego. Potwierdził się czarny scenariuszFatalne doniesienia ws. Roberta Lewandowskiego. Potwierdził się czarny scenariuszCzytaj dalej

Nie żyje kolejna sportowa legenda Kamerunu

Po zakończeniu kariery zawodnika dzielił się swoim doświadczeniem z początkującymi zawodnikami. Pracował jako asystent trenera w swojej dawnej grupie SNH Velo Club. Niedawno rozstał się z klubem.

To kolejna legenda kameruńskiego sportu, która odeszła w 2020 roku. W wakacje media obiegła wiadomość o śmierci jednego z najbardziej znanych piłkarzy z tego kraju Stephena Tatawa.

Były kapitan Kamerunu zmarł pod koniec lipca w stolicy kraju, Juande. 57-latek zmarł w szpitalu po walce z ciężką chorobą. Miał 57 lat. W barwach narodowych zagrał w 43 razy i strzelił dwa gole.

Jego największym sukcesem był awans z reprezentacją do ćwierćfinału na mundialu we Włoszech w 1990 roku. Z kadrą pojechał jeszcze na mistrzostwa świata w 1994 roku. Na obu turniejach był kapitanem "Nieposkromionych Lwów".

Niemal przez całą karierę występował na rodzimych boiskach. Dopiero pod koniec przygody z piłką przeniósł się do japońskiego Tosu. Po zakończeniu kariery współpracował z federacją i sprawował nadzór nad drużynami narodowymi w różnych kategoriach wiekowych.

Zobacz także w naszych serwisach:

Następny artykuł
Nie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj zestadionu.pl na: Google News