Wiadomości
pixabay.com/Alexas_Fotos
Autor Mateusz Wysokiński - 15 Kwietnia 2020

Do Polski dotarły najgorsze wiadomości. Nie żyje legenda piłki nożnej, przegrała długą walkę z chorobą

Wiadomości, które spłynęły do Polski ze świata są wyjątkowo smutne. Jedna z legend światowej piłki nożnej i czołowa postać przedstawiciela angielskiej Premier League zmarła po walce z długą chorobą. Klub zmarłego dzisiaj zawodnika potwierdził najsmutniejszą z możliwych wieści, a kibice w Anglii i na całym świecie pogrążyli się w żałobie.

Wiadomości płynące z Anglii pogrążyły w smutku kibiców na całym świecie. W wieku 86 lat zmarła jedna z największych ikon powojennego, brytyjskiego futbolu, która zapisała się na stałe w sercach kibiców. Jego były klub potwierdził informację i pożegnał jedną ze swoich największych legend.

DZISIAJ GRZEJE:

  1. Ekstraklasa szykuje się do powrotu. Jest terminarz i data wznowienia rozgrywek
  2. Biedronka rusza naprzeciw obecnym wymaganiom. W każdym sklepie popularnej sieci kupimy maseczki ochronne
Robert Kubica szpanuje swoimi samochodami. Luksus, o którym może marzyć każdy (ZDJĘCIA)Robert Kubica szpanuje swoimi samochodami. Luksus, o którym może marzyć każdy (ZDJĘCIA)Czytaj dalej

Wiadomości. Nie żyje jedna z największych legend angielskiej piłki

Byłym piłkarzem, który zmarł jest Ron Wylie. Legendarny obrońca ze Szkocji, który zapisał się w historii Aston Villi i Birmingham City od dawna cierpiał zdrowotnie. Piłkarz, który był uważany za jednego z najlepszych, powojennych graczy w historii angielskiej ligi został pożegnany przez Aston Villę i ich rywali z Birmingham City we wzruszających słowach.

- Ron Wylie, jeden z najlepszych powojennych graczy Aston Villi, zmarł w wieku 86 lat po długiej chorobie. Myśli wszystkich w klubie są wokół rodziny i przyjaciół Rona w tym trudnym momencie. - napisali działacze z Villa Park.

Z przykrością dowiadujemy się o śmierci byłego kapitana Rona Wyliego, lat 86, po długiej chorobie. Ron przeniósł się do The Blues w 1965 roku i zagrał prawie 150 razy podczas pięcioletniej przygody z klubem .Nasze najszczersze kondolencje dla rodziny i przyjaciół Rona - piszą działacze Birmingham.

Nie żyje wielka postać włoskiego futbolu. Był przyjacielem Zbigniewa BońkaNie żyje wielka postać włoskiego futbolu. Był przyjacielem Zbigniewa BońkaCzytaj dalej

Ron Wylie był prawdziwą legendą Birmingham

Szkocki obrońca, który swoją przygodę z piłką nożną w Anglii zaczął w Notts Country, był od lat 60. związany z Birmingham. Piłkarz rozegrał 196 spotkań dla Aston Villi i wygrał z nimi Puchar Ligi w 1961 roku, a także 150 spotkań dla Birmingham City. Mimo że Wylie był prawdziwą legendą Aston Villi, to nosił opaskę kapitańską The Blues aż do 1970 roku i cieszył się uznaniem zwaśnionych ze sobą kibiców.

Podobnie było z karierą trenerką Wyliego. Szkot zaczął przygodę w innym klubie z okolic Birmingham - West Bromwich Albion. Tam jednak nie udało mu się osiągnąć takich sukcesów.

ZOBACZ TAKŻE:

  1. Ogromne zmiany w Polsce. Premier zdradził cały plan, wiadomo co z hotelami i wakacjami
  2. Jak długo będziemy nosić maseczki? Minister Zdrowia na konferencji rozwiał wszystkie wątpliwości
  3. Nie żyje wielka postać włoskiego futbolu. Był przyjacielem Zbigniewa Bońka
  4. Znany trener skoków narciarskich zaginął. Topnieje nadzieja na odnalezienie
  5. Franciszek Smuda tłumaczy się z klęski na Euro. Były selekcjoner wskazał winnych
  6. Morawiecki zabrał głos w kwestii zamkniętych granic. Musimy uzbroić się w cierpliwość

Następny artykuł
Nie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj zestadionu.pl na: Google News