Wiadomości śmierć
pixabay
Autor Łukasz Kowalski - 28 Czerwca 2020

Żałoba u sąsiadów Polski. 40-letni gwiazdor nie żyje, przegrał z ciężką chorobą

Wiadomości, które napłynęły z Czech i Słowacji zasmuciły wszystkich kibiców piłki nożnej na świecie. Zmarł członek wybitnej czeskiej drużyny. Od sześciu lat zmagał się z nieuleczalną chorobą. W niedzielę rano poinformowano, że zmarł mimo walki. Rodzina, kibice i koledzy z zespołu są pogrążeni w żałobie.

Wiadomości, które napłynęły z samego rana w niedzielę, zasmuciły wszystkich kibiców sportu na świecie. Po długiej walce z chorobą w wieku 40. lat zmarł były reprezentant Słowacji i Victorii Pilzno Marián Čišovský. O śmierci zawodnika poinformował za pomocą Twittera kibiców jego były klub z Pilzna.

DZISIAJ GRZEJE:

  1. Dramat dwóch polskich sportsmenek. Zostały potrącone przez samochód, teraz walczą o życie i zdrowie. Dramatyczny apel o pomoc, liczy się każda złotówka
  2. 116 osób tragiczne zginęło jednego dnia od piorunów. Dramatyczne i smutne wiadomości przekazały władze Indii
Anna Lewandowska pokazała swój samochód. To wart fortunę postrach szos (FOTO)Anna Lewandowska pokazała swój samochód. To wart fortunę postrach szos (FOTO)Czytaj dalej

Wiadomości z Czech zasmuciły kibiców

- Dziś jest najsmutniejszy dzień. Musimy z głębokim sercem ogłosić, że Marián Čišovský zostawił nas na zawsze. Szczere kondolencje dla całej wiktoriańskiej rodziny - napisał klub z Pilzna, którego barwy Čišovský reprezentował w latach 2011-2014. Do kondolencji dołączają kolejne osoby - fani, koledzy z boiska, wszyscy, którzy trzymali za niego kciuki w walce z chorobą.

- Odszedł legendarny obrońca i fantastyczny człowiek - napisał kolega z drużyny David Limberský w niedzielę rano.- Nasza obrona z 2011 roku była niesamowita i nie mogę uwierzyć, że zostałem całkowicie sam. Szczere kondolencje dla rodziny - dodał Limberský. - Dziękuję za wszystko - napisał Pavel Horváth. - straciliśmy przyjaciela i wojownika - napisał.

Čišovský przez sześć lat zmagał się z nieuleczalną chorobą. W 2014 roku zdiagnozowano u niego ALS - stwardnienie zanikowe boczne. Lekarze odkryli podstępną chorobę po tym, jak Čišovský został wyeliminowany z gry przez kontuzję kolano, która nie goiła się jak należy. Stwardnienie zanikowe boczne zniszczyło komórki ośrodkowego układu nerwowego i doprowadziło do utraty zdolności kontrolowania przez byłego piłkarza własnych mięśni.

Piękna polska siatkarka odsłoniła swoje wdzięki. Pokazała smukłe ciało i nieznany talent (FOTO)Piękna polska siatkarka odsłoniła swoje wdzięki. Pokazała smukłe ciało i nieznany talent (FOTO)Czytaj dalej

Zmarł członek legendarnej drużyny

Były obrońca reprezentacji Słowacji rozpoczął karierę zawodową w 1996 roku w Humenné. Trzy lata później przeszedł do Interu Bratysławy (1999 - 2004), z którą zdobył dwa tytuły mistrzowskie i dwukrotnie wygrał Puchar Słowacji.

Po przygodzie w Żylinie (2004 - 2006) przeniósł się do Artmedia Petržalka, z którą zdobył mistrzostwo i Puchar Słowacji w sezonie 2007/2008. Następnie po raz pierwszy spróbował swoich sił w zagranicznym klubie. W latach 2008-2011 grał w rumuńskim klubie Politehnica Timişoara. Od 2011 roku był zawodnikiem Victorii Pilzno.

Z Czeską drużyną wystąpił w Lidze Mistrzów i dwukrotnie zdobył tytuł mistrza Czech. Był brany pod uwagę przy powołaniach szerokiej kadry Słowacji na Mistrzostwa Świata w RPA w 2010 roku, ale z turnieju wykluczyła go kontuzja.

Victoria Pilzno uhonoruje pamięć byłego kolegi z drużyny podczas niedzielnego meczu ze Spartą.

ZOBACZ TAKŻE:

  1. Już ponad 3 mln Polaków korzysta z dużego ułatwienia, ty też możesz. Wystarczy jedna rzecz
  2. Dramatyczna sytuacja na Podkarpaciu. Zerwany most, płyną samochody, powódź, drogi zamieniły się w rzeki
  3. 15-latka została skrzywdzona przez własnego trenera. Na jaw wyszły porażające fakty, ciężko powstrzymać łzy
  4. Mąż Anny Przybylskiej usłyszał wyrok. Znamy szczegóły sprawy Jarosława Bieniuka
  5. Media przekazały najgorszą informację. Nie żyje prawdziwa legenda, wspominają go tysiące osób z całego świata
  6. Wideo - Koszmarny wypadek. Z gigantycznym impetem wbił się w inny samochód. Auto aż złamało się na pół

Następny artykuł
Nie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj zestadionu.pl na: Google News