Piotr Fijas - mistrzostwa świata w lotach
East News
Autor Aleksy Kiełbasa - 10 Grudnia 2020

Wielkie chwile Polaków na MŚ w lotach. 26 edycja zawodów rusza już dziś (Tylko u nas)

Przed nami 26 edycja mistrzostw świata w lotach narciarskich, które w tym roku zostaną rozegrane w słoweńskiej Planicy. Na starcie rzecz jasna nie zabraknie reprezentantów Polski z Kamilem Stochem, Dawidem Kubackim i Piotrem Żyłą na czele. Ale zanim będziemy emocjonować się tym, co przed nami, wróćmy wspomnieniami do przeszłości i przypomnijmy sobie najlepsze momenty Polaków w poprzednich odsłonach rywalizacji o miano najlepszego „lotnika” świata.

Mistrzostwa świata w lotach narciarskich to zawody, na które kibice zawsze czekają z wielką niecierpliwością. Niebotyczne odległości potrafią elektryzować postronnych widzów, obserwujących zmagania jednym okiem. Aby wygrać, należy oddać po dwa równe w trakcie dwóch dni rywalizacji. Inauguracyjna edycja tej imprezy miała miejsce w 1972 roku, i rozegrano ją nigdzie indziej, jak właśnie w Planicy. Pierwszy tytuł mistrza świata w lotach narciarskich przypadł Szwajcarowi, Walterowi Steinerowi. Tamte zawody były wielką próbą dla skoczków, bowiem organizatorzy musieli zmagać się z przeciwieństwami natury, która nie dość, że straszyła silnym wiatrem, to i jeszcze wysokimi temperaturami. W konsekwencji niedoborów śniegu, do pokrycia zeskoku gdzieniegdzie wykorzystano… styropian. Lądowanie na takiej nawierzchni było wielkim wyzwaniem dla zawodników, przez co dochodziło do upadków. Takowego w serii próbnej doznał reprezentant Polski, Stanisław Gąsienica-Daniel i ze względu na odniesione obrażenia, nie był w stanie wziąć udziału w konkursie głównym. Zeskok w ten weekend „przytulił” również legendarny japoński mistrz - Yukio Kasaia. Wtedy oprócz dalekich lotów i medali, walczono również o przetrwanie…

Poznaliśmy najnowszy ranking FIFA. Które miejsce zajmuje Polska?Poznaliśmy najnowszy ranking FIFA. Które miejsce zajmuje Polska?Czytaj dalej

Sprzeciw wobec decyzji PZN i sensacyjny medal Piotra Fijasa na mistrzostwach świata w lotach

Na pierwszy sukces Polaka na mistrzostwach świata w lotach narciarskich przyszło czekać nam 7 lat i wiąże się z tym od razu wyjątkowa historia. Był rok 1979, a najważniejszymi postaciami naszej kadry byli Stanisław Bobak oraz Piotr Fijas. Początkowo obaj mieli nie jechać na światowy czempionat lotników do Planicy, bowiem nie było na to zgody ze strony PZN-u. Jednak dobre występy obu zawodników podczas zawodów w niemieckim Oberhofie spowodowały, że ówczesny szkoleniowiec reprezentacji Polski Tadeusz Kołder, na własną odpowiedzialność postanowił, iż kadra nie wróci do kraju, a uda się prosto do Jugosławii, aby w Velikance (dzisiejszej Letalnicy) wystartować w mistrzostwach świata w lotach.

Zobacz także:Zacznie się 13 grudnia o 12:00. Służby już się przygotowują

Dla obu zawodników był to debiut na obiekcie do lotów narciarskich. Rzecz jasna w tamtych czasach o odległościach, jakie dziś osiągają najlepsi skoczkowie świata, można było pomarzyć. Pod koniec lat 70’ rekord świata w długości skoku wynosił 179 metrów i zmienił się on dopiero z nadejściem kolejnego dziesięciolecia. Dlatego rezultaty powyżej 160 m uważano już za naprawdę dalekie loty. Piotr Fijas już od pierwszego skoku zachwycił publiczność, zgromadzą na trybunach. Polak wylądował na 149 metrze, co biorąc pod uwagę, że były to jego początku na skoczniach do lotów, stanowiło całkiem imponujący wyczyn. Jednak kolejne próby okazały się jeszcze lepsze: 166 m, 252 m, 162 m i w sumie dały one reprezentantowi Polski historyczny brązowy medal mistrzostw świata w lotach narciarskich.

Zobacz także:Nie zarejestrowałeś się? Poniesiesz karę 1000 zł

Naszego medalistę wyprzedzili tylko Armin Kogler z Austrii oraz Axel Zitzmann z NRD. Za to wspominany Stanisław Bobak był 22. Tym samym, Fijas już na zawsze zapisał się na kartach tej dyscypliny w naszym kraju, ale rzecz jasna dołożył jeszcze do tego kilka osiągnięć. Jednym z nich był rekord świata w długości skoku na odległość 194 metrów ustanowiony 15 marca 1987 roku, który pozostawał niepobity przez 4 lata.

Długie 39 lat posuchy przerwane przez Kamila Stocha i drużynę

Na kolejny medal mistrzostw świata w lotach narciarskich polskim kibicom przyszło czekać aż 39 lat. Sztuka dostania się do najlepszej trójki imprezy nie udawała na się nawet samemu Adamowi Małyszowi, który przecież również był rekordzistą świata w długości skoku. Orzeł z Wisły tylko dwukrotnie kończył MŚ w lotach w pierwszej dziesiątce, a najwyżej był podczas swojego ostatniego startu … w Planicy w 2010 roku, kiedy zajął 4 miejsce. Małysz o sukcesie drużynowym nawet nie miał co marzyć i w tym przypadku podobnie najbliżej było w 2010, bo reprezentacja Polski w składzie Kamil Stoch, Łukasz Rutkowski, Stefan Hula i Adam Małysz zajęła wówczas 4 miejsce. Jednak strata do podium nadal była spora i wynosiła ponad 20 punktów.

Wszystko zmieniło się 2 lata temu. Od 19 do 21 stycznia rozegrano 25 mistrzostwa świata w lotach narciarskich na skoczni im. Heiniego Klopfera w niemiecki Oberstdorfie. Na te zawody Kamil Stoch jechał jako wielki faworyt, głównie przez spektakularne zwycięstwo w Turnieju Czterech Skoczni, gdzie Kamil wygrał wszystkie cztery konkursy, jako drugi w historii skoczek po Svenie Hannawaldzie.

Pierwsze dobra przesłanki pojawiły się już podczas kwalifikacji. W nich Kamil Stoch, czyli późniejszy mistrz olimpijski oraz zdobywca Kryształowej Kuli właśnie w sezonie 2017/18, zajął wysokie 2 miejsce. Niewiele gorzej wypadł Stefan Hula, który był 4. Dalej na 8 pozycji uplasował się Dawid Kubacki, a 14 był Piotr Żyła. Po pierwszych dwóch seriach konkursowych już można było się spodziewać, że Kamil przywiezie do kraju medal. Nasz lider zajmował 3 miejsce, ale nie tracił wcale dużo do prowadzącego Daniel Andre Tandego. Drugi był Richard Freitag. Ostatecznie udało się wyprzedzić tylko Niemca, co równało się ze zdobyciem tytułu wicemistrza świata w lotach narciarskich. Tande być może byłby w zasięgu Rakiety z Zębu, ale niestety czwartej serii nie rozegrano ze względu na trudne warunki atmosferyczne. Jeśli chodzi o resztę naszych skoczków, to Dawid Kubacki był 10, Stefan Hula 13, a Piotr Żyła 17.

Ostatniego dnia rywalizacji nadszedł czas na „drużynówkę”. Reprezentacja Polski wystartowała dokładnie w takim samym składzie, co w konkursie indywidualnym. Pierwsza seria nie dawała nam pewności, że na szyjach naszych zawodników zawisną medale. Dobre skoki oddali Piotr Żyła (212,5 m) i Kamil Stoch (209,5m), ale próbom Stefana Huli (206 m) oraz Dawida Kubackiego (204,5 m) „zabrakło” kilku metrów. W związku z tym zajmowaliśmy 4 miejsce, za plecami prowadzących Norwegów, oraz Słoweńców i Niemców. Jednak w drugiej serii to właśnie ta ostatnia dwójka zapewniła brązowy medal naszej kadrze, uzyskując odpowiednio 210 i 221,5 m. Tym razem to Piotr Żyła i Kamil Stoch zanotowali nieco słabsze próby, bowiem obaj lądowali na 204 metrze. Ostatecznie udało nam się wyprzedzić gospodarzy i wywalczyć brąz.

Ostatnie mistrzostwa świata w lotach były dla nas historyczne, dzięki 2 pozycji Kamila Stocha oraz 3 miejscu w konkursie drużynowym. Miejmy nadzieję, że nasi skoczkowie nawiążą nie tylko do Oberstdorfu, ale także to niespodziewanego sukcesu Piotra Fijasa i z rozpoczynających się dziś zawodów także wrócą z medalami. Nasz kraj reprezentować będą: Kamil Stoch, Dawid Kubacki, Piotr Żyła, Klemens Murańka, Andrzej Stękała oraz Aleksander Zniszczoł. Oby tylko aura nie storpedowała 26 edycji MŚ w lotach, bowiem śnieżyce już od kilku dni nawiedzają Planicę i takiej ilości śniegu w Słowenii nie pamięta na nawet Adam Małysz, który pojawia się w tym miejscu regularnie od 25 lat.

Adam Małysz mistrzostwa świata w lotach

Program zawodów:

  • Czwartek: 10.12.2020
    13:30 - Oficjalny trening
    16:00 - Kwalifikacje
  • Piątek: 11.12.2020
    15:00 - Seria próbna
    16:00 - I i II seria konkursu indywidualnego
  • Sobota: 12.12.2020
    15:00 - Seria próbna
    16:00 - III i IV seria konkursu indywidualnego
  • Niedziela: 13.12.2020
    15:00 - Seria próbna
    16:00 - Konkurs drużynowy

Parametry skoczni:

  • Skocznia: Letalnica
  • Punkt K: 200 m
  • HS: 240 m
  • Rekord 252 m - Ryoyu Kobayashi (24.03.2019)

Źródło: Zestadionu.pl

Zobacz także w naszych serwisach:

Następny artykuł
Nie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj zestadionu.pl na: Google News