Wisła Kraków Buksa
Instagram/Wisła Kraków
Autor Łukasz Kowalski - 18 Listopada 2020

Wisła Kraków oszukała swoich kibiców. Wszystko się wydało, klub próbuje ratować sytuację

Wisła Kraków oszukała swoich kibiców. Klub w sierpniu poinformował, że przedłużono kontrakt z Aleksandrem Buksą, jednym z największych talentów Białej Gwiazdy do 2023 roku. Teraz się okazuje, że kontrakt obowiązuje jedynie do czerwca przyszłego roku i prawdopodobnie już w styczniu zawodnik będzie mógł podpisać kontrakt z nowym klubem, do którego latem odejdzie za darmo. Klub odniósł się do całego zamieszania.

Wisła Kraków już za kilka tygodni może stracić jeden ze swoich największych talentów. Jak podaje serwis Meczyki.pl, Aleksander Buksa nie ma kontraktu do 2023 roku, jak podawał w sierpniu klub, ale jego umowa kończy się już w czerwcu przyszłego roku.

DZISIAJ GRZEJE:

  1. Dramatyczne wiadomości w sprawie reprezentacji Polski. Lewandowski może nie zagrać z Holandią
  2. Dramat Justyny Steczkowskiej. Nie żyje najbliższa jej osoba, o śmierci poinformowała siostra gwiazdy
  3. Adam Małysz zdradził sekret reprezentacji narodowej. Wskazał nowego gwiazdora, nie chodzi o Kamila Stocha i Piotra Żyłę
Z ostatniej chwili: Mistrzostwa Europy w Polsce, zapadła ostateczna decyzjaZ ostatniej chwili: Mistrzostwa Europy w Polsce, zapadła ostateczna decyzjaCzytaj dalej

Wisła Kraków oszukała kibiców

- Wisła Kraków doszła do porozumienia z Aleksandrem Buksą dotyczącego przedłużenia współpracy. Na podstawie zapisów nowej umowy, zmieniającej warunki obowiązującego do tej pory kontraktu, młody napastnik przedłużył umowę z klubem z Reymonta do 30 czerwca 2023 roku - napisał klub pod koniec sierpnia z wielką pompą.

Klubowi zależało na przedłużeniu kontraktu z zawodnikiem, ponieważ poprzednia umowa obowiązywała tylko do końca tego roku, co oznaczało, że 17-letni piłkarz już w czerwcu mógł podpisać kontrakt z nowym klubem, do którego odszedłby w styczniu. Buksa na brak zainteresowania ze strony europejskich klubów nie mógł narzekać.

Jak się okazuje, kontrakt młodego zawodnika obowiązuje tylko do czerwca przyszłego roku, co powoduje, że teoretycznie w styczniu będzie mógł podpisać umowę z nowym klubem, do którego dołączy w lipcu. Teoretycznie, ponieważ klub informuje, że jest dogadany z piłkarzem i jego rodziną.

- Z naszych ustaleń wynika, że latem umówił się z Wisłą na ewentualne przedłużenie umowy do 2023 roku, ale dopiero po osiemnastych urodzinach. Wtedy według przepisów mogłaby zostać wpisana w kontrakt ewentualna klauzula odstępnego - czytamy na stronie Meczyki.pl.

- Wisła była zadowolona, że może ogłosić radosną nowinę kibicom i przystała na ustne warunki, które także nakładały na nią pewne ″obowiązki″ – rozwój Aleksandra poprzez regularne występy w lidze. Jednak cały czas wszystkie karty zostawały po stronie Buksów - pisze Tomasz Włodarczyk.

- Klub nie ma bowiem na papierze żadnej gwarancji, że kontrakt zostanie przedłużony o kolejne dwa lata. I na dziś wszystko wskazuje na to, że nie zostanie. Bo według nieformalnego porozumienia 17-latek miał grać znacznie więcej niż ma to miejsce w tym sezonie. W dziewięciu kolejkach PKO Ekstraklasy rozegrał jedynie 109 minut - dodaje.

Marcin Najman zdradził żonę z gwiazdą Fame MMA? Bokser zapowiada pozew. Marcin Najman zdradził żonę z gwiazdą Fame MMA? Bokser zapowiada pozew. "To podłość"Czytaj dalej

Zamieszanie wokół kontraktu Aleksandra Buksy

Do całej sytuacji już zdążył się odnieść sam klub. W oświadczeniu klub napisał, że umowa do 2023 roku jeszcze nie została parafowana, czyli tym samym Wisła Kraków przyznała się, że oszukała swoich kibiców.

- Porozumienie z Aleksandrem Buksą i z jego ojcem Adamem obowiązuje do czerwca 2023 roku. Uzgodnione zostały wszystkie szczegóły i obydwie strony zgodziły się poinformować publicznie o ustaleniach w sierpniu 2020 roku. Kontrakt na umówiony okres zostanie przez Aleksandra Buksę podpisany ze względów formalnych w styczniu 2021 roku, kiedy zawodnik osiągnie pełnoletność - czytamy w oświadczeniu klubu.

17-latek w połowie stycznia osiągnie pełnoletność i dopiero wtedy w jego kontrakcie będzie się mogła pojawić klauzula odstępnego, na czym bardzo zależało otoczeniu piłkarza. Zatem zgodnie z przekazanymi informacjami, Buksa (a raczej jego tata) w sierpniu podpisał kontrakt do czerwca przyszłego roku i ustnie zobowiązał się do przedłużenia kontraktu do 2023 roku z obecnym zapisem o klauzuli odstępnego.

Jednak to nie koniec zamieszania wokół piłkarza. Kilka tygodni temu Polskę obiegła wieść, że nowym menadżerem Buksy jest Pini Zahavi, który reprezentuje także interesy m.in.: Roberta Lewandowskiego. Zdaniem Meczyki.pl, dla doświadczonego agenta, umowa ustna między zawodnikiem i klubem jest nieważne.

Podpisanie kontraktu zawodnika z klubem do 2023 roku zależy teraz tylko od dobrej woli obu stron. Otoczenie Buksy uważa, że Wisła nie wywiązuje się z obietnicy o regularnej grze młodego zawodnika. To powoduje, że zamieszanie wokół młodego talentu wyjaśni się dopiero w styczniu.

Za: TVP Sport/Meczyki.pl

ZOBACZ TAKŻE:

  1. Wirus z Iranu rozprzestrzenia się w sieci. Eksperci ostrzegają, można stracić ogromne pieniądze
  2. W drodze do szpitala czeka nas niemałe zaskoczenie. Już nie tylko karetki będą transportować pacjentów
  3. Tragiczna wiadomość obiegła świat sportu. Legendarny dziennikarz przegrał walkę z rakiem, zapisał się w historii
  4. Adam Małysz zdradził sekret reprezentacji narodowej. Wskazał nowego gwiazdora, nie chodzi o Kamila Stocha i Piotra Żyłę
  5. Dramatyczne wiadomości w sprawie reprezentacji Polski. Lewandowski może nie zagrać z Holandią
  6. Już 5 grudnia wejdą w życie długo wyczekiwane zmiany. Kierowcy będą zadowoleni
  7. Niepublikowane dotąd zdjęcia i wielki sekret Andrzeja z Rolnicy. Podlasie ujrzały światło dzienne. Fani są zachwyceni

Następny artykuł
Nie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj zestadionu.pl na: Google News