Wojciech Szczęsny
Facebook Juventus Turyn
Autor Mateusz Dziubiński - 13 Kwietnia 2020

Wojciech Szczęsny został upokorzony we Włoszech. Długo nie mógł uwierzyć w to, co się stało

Wojciech Szczęsny jest aktualnie jednym z najlepszych bramkarzy włoskiej Serie A. Na to miano zapracował sobie świetnymi występami w barwach Juventusu, ale wcześniej i Romy. Zawodnik w niedawnym wywiadzie zdradził, że życie we Włoszech nie jest wyłącznie różowe i spotkała go również pewna niemiła sytuacja.

Wojciech Szczęsny od momentu opuszczenia londyńskiego Arsenalu i przenosin do Włoch przeżywa najlepszy okres w karierze. Dzięki występom w Romie i Juventusie zyskał szacunek włoskich kibiców. Nie zawsze jednak tak było. Golkipera spotkała niemiła przygoda po jednym ze spotkań ligowych.

Świetne wiadomości od Roberta i Anny Lewandowskich. Nie możemy się doczekaćŚwietne wiadomości od Roberta i Anny Lewandowskich. Nie możemy się doczekaćCzytaj dalej

DZISIAJ GRZEJE:

  1. Kamil Stoch ujawnił, co będzie robić po zakończeniu kariery. Wielu się zdziwi, mistrz ma zaskakujący plan
  2. RP: Polacy wymyślili lek na koronawirusa


Wojciech Szczęsny stał się jednym z najlepszych golkiperów we Włoszech

Od kilku lat trwa debata, który z bramkarzy rywalizujących o miejsce w bramce reprezentacji Polski jest lepszy. Łukasz Fabiański czy Wojciech Szczęsny? Obaj panowie słyną z wielkich umiejętności, jednak wydaje się, że gdy obaj opuścili szeregi Arsenalu Londyn, lepiej potoczyła się kariera Szczęsnego, który trafił do Juventusu, z którym walczy o największe cele zarówno w lidze, jak i europejskich pucharach.

Nie byłoby jednak transferu do Turynu, gdyby Polak nie sprawdził się wcześniej na boiskach Serie A. Takim “chrztem” były dla niego występy w AS Roma. Golkiper był silnym punktem drużyny, ale w stolicy Włoch spotkała go również nieprzyjemna sytuacja. Szczęsny w rozmowie z “Eleven Call Live” na antenie stacji Eleven Sports, opowiedział o incydencie z czasów gry w Rzymie.

 Nie żyje legendarny piłkarz. Znali go kibice z całego świata, wielka strata Nie żyje legendarny piłkarz. Znali go kibice z całego świata, wielka strataCzytaj dalej


Bramkarz reprezentacji Polski został upokorzony podczas pobytu w Rzymie

Bramkarz występował w Romie w latach 2015-2017. Po jednym z meczów ligowych przydarzyła mu się jednak dość upokarzająca sytuacja.

- Jest taka jedna restauracja w Rzymie, Scusate il Ritardo. Niedaleko Panteonu. Bardzo często do niej chodziłem, jak byłem sam. Moja żona pracowała w Polsce, więc często byłem sam. Dwa, trzy razy w tygodniu tam jadałem. Na trzy miesiące przed zakończeniem mojego drugiego sezonu w Romie przegraliśmy derby. Przyszedłem do tej restauracji tak jak zawsze, dzień czy dwa po tych derbach i panowie powiedzieli: "Przepraszamy, ale dzisiaj pan nie zje. Proszę wrócić, jak wygracie następny mecz". - opowiedział bramkarz naszej kadry.

- Myślałem, że żartował, ale powiedział to bardzo stanowczo. No i nie zjadłem i już nie wróciłem do tej restauracji. Wspominam ją z jednej strony bardzo ciepło, bo bardzo dobrze gotowali, a z drugiej, zdarzyła się nieprzyjemna sytuacja - dodał po chwili Szczęsny.

Ogólnie jednak 30-latek wspomina pobyt w “wiecznym mieście” pozytywnie, co podkreślił w odpowiedzi na pytanie jednego z widzów.

- Nie byłbym sobą, gdybym nie odpowiedział uszczypliwie. Pobyt w Romie wspominam bardzo dobrze głównie dlatego, że dzięki niemu trafiłem do Juventusu. - zakończył.

Źródło: Eleven Sports

ZOBACZ TAKŻE:

  1. Bardzo ważne słowa szefa WHO. Chodzi o znoszenie ograniczeń i restrykcji
  2. Do której będą otwarte sklepy w Wielką Sobotę? Godziny otwarcia marketów
  3. Polscy kibice zamarli. 20-letni piłkarz brutalnie zamordowany pod własnym domem w Wielkanoc
  4. Prawie nikt nie wie, jak wygląda siostra Roberta Lewandowskiego. Olśniewająca piękność, podobna do brata? (FOTO)
  5. Nagły zwrot akcji w sprawie Jerzego Brzęczka. Zadziwiające doniesienia prosto z PZPN
  6. Sąsiad Polski zamyka sklepy. Otwarte stacje benzynowe, ale obsłużą tylko wybranych

Następny artykuł
Nie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj zestadionu.pl na: Google News