Wypadek żużel
EAST NEWS
Autor Łukasz Kowalski - 5 Grudnia 2020

Znany polski sportowiec spowodował wypadek po pijanemu. "Niczego nie pamiętam, bardzo żałuję"

Wypadek z 27 marca tego roku na zawsze zmienił życie polskiego żużlowca. Rafał Szombierski tego dnia pod wpływem alkoholu czołowo zderzył się z jadącym z naprzeciwka samochodem. Od tamtego czasu pozostaje w areszcie i czeka na wyrok. Zawodnik z celi więziennej wysłał list do poszkodowanej. Teraz wyznaje, że bardzo żałuje tego, co się stało. Po miesiącach zdradził szczegóły wypadku.

  • Wypadek z marca zniszczył polskiego żużlowca.
  • Rafał Szombierski w marcu pod wpływem alkoholu czołowo zderzył się z innym samochodem i uciekł z miejsca wypadku.
  • Żużlowiec zza krat mówi, że nie pamięta wydarzeń z tamtej nocy.
  • Zawodnik chce pomóc swojej ofierze w powrocie do zdrowia.

Wypadek z 27 marca na zawsze zmienił życie Rafała Szombierskiego, polskiego żużlowca. Wtedy zawodnik, podczas manewru wyprzedzania, zderzył się czołowo nadjeżdżającym z naprzeciwka samochodem. Badania policji wykazały, że miał blisko 2 promile. Do tego Szombierski uciekł z miejsca zdarzenia.

Teksty wybrane dla Ciebie:

Marcin Najman ustawiał swoje walki? Przemysław Saleta pokazał dowodyMarcin Najman ustawiał swoje walki? Przemysław Saleta pokazał dowodyCzytaj dalej

Wypadek z marca przewrócił życie Rafała Szombierskiego do góry nogami

Początkowo diagnozy dla jego ofiary były dramatyczne i lekarze kazali przygotować się na najgorsze. Na szczęście kobieta powoli wraca do zdrowia, ale wymaga długiej i żmudnej rehabilitacji.

Szombierskiemu grozi 12 lat pozbawienia wolności. Już od pół roku przebywa w areszcie. Stamtąd napisał list z przeprosinami do swojej ofiary. Teraz w rozmowie z Interią, postanowił podzielić się swoimi przemyśleniami na temat marcowych wydarzeń.

- Jestem załamany. Nie mogę na siebie patrzeć. Każdego dnia myślę, o tym, co się stało, dlaczego to zrobiłem. Chciałbym odpokutować swoją winę. Moim jedynym pragnieniem jest, żeby mi wybaczyli. Chodzi mi o panią Beatę, którą wtedy w marcu skrzywdziłem. Chodzi mi o jej córeczkę, o całą jej rodzinę. Ciężko żyje się ze świadomością, że zrobiło się coś złego - powiedział Szombierski.

- Niczego bardziej w życiu nie żałuję niż tego, że skrzywdziłem niewinną osobę i Jej rodzinę. Będzie to mój ciężar do końca życia - dodał żużlowiec.

Były zawodnik Włókniarza Częstochowa czy ROW-u Rybnik zdradził, co pamięta z tamtej feralnej nocy, w której doszło do wypadku. Szombierski przyznaje, że nie umie odpowiedzieć na pytanie, dlaczego uciekł wtedy z miejsca wypadku.

- Nie pamiętam nic i myślę, że w tym wszystkim to jest najgorsze - przyznał Szombierski. - Na to pytanie odpowiedzieć nie mogę, gdyż nie potrafię na nie odpowiedzieć. Pod wpływem alkoholu nie byłem świadomy całego zdarzenia - dodał.

Andrzej Gołota zawalczy na Fame MMA? Prezes federacji zabrał głosAndrzej Gołota zawalczy na Fame MMA? Prezes federacji zabrał głosCzytaj dalej

Szombierski wciąż czeka na wyrok

Zawodnik przyznał, że do momentu wypadku nie zdawał sobie sprawy, że ma problem z alkoholem. Teraz przyznał, że miał wiele momentów w swojej karierze, w których uciekał w alkohol.

- Do tego czasu myślałem, że nie. Dopiero to wszystko uświadomiło mi, jak duży mam problem z alkoholem - stwierdził. - Uciekałem w alkohol w różnych sytuacjach. W czasie stresu związanego z zawodami, podczas doznanych kontuzji, ale i też wtedy, kiedy czułem presji wywieraną na mnie przez inne osoby. Dopiero doprowadzenie do ludzkiej tragedii otworzyło mi oczy na mój problem - wyjawił.

- Chciałbym panią Beatę i Jej rodzinę bardzo przeprosić. Przeprosić za krzywdę i cierpienie, jakie wyrządziłem. Choć wiem, że żadne słowa nie są w stanie zmienić przeszłości i biegu zdarzeń. Chciałbym podjąć pracę, by móc wspierać finansowo i w każdy możliwy sposób panią Beatę i Jej rodzinę, aby jak najszybciej wróciła do zdrowia - powiedział Szombierski, który czeka na wyrok. Na razie nie wiadomo kiedy odbędzie się proces.

- Jeśli dostanę karę więzienia, to chciałbym, żeby to był jak najniższy wyrok, ale jak będzie, to sąd zdecyduje. Nie myślę o tym za dużo, bo chyba bym zwariował - powiedział Szombierski Interii.

Zobacz także w naszych serwisach:

Następny artykuł
Nie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj zestadionu.pl na: Google News