Anna Wierzbowska
facebook.com/SiostryWierzbowskie/?tn-str=k*F
Autor Aleksy Kiełbasa - 13 Sierpnia 2020

Wicemistrzyni Europy kończy karierę. Po wypadku nie może zrobić przysiadu. Ma zdeformowaną stopę, której nawet nie jest w stanie zgiąć

Wypadek powoli zamykał przed nią drzwi do dalszej kariery. Anna Wierzbowska osiągnęła wiele. Zdobywała medale mistrzostw Europy, startowała na mistrzostwach świata i Igrzyskach Olimpijskich. Biła światowe rekordy, ale jeden trening, w trakcie którego doszło do nieszczęścia spowodował, że wioślarka została zmuszona do przedwczesnego zakończenia kariery. O swoich problemach oraz decyzji o odłożeniu wioseł na „kołek”, zawodniczka opowiedziała w rozmowie z Onetem Sport.

Anna Wierzbowska to była już wioślarka, która reprezentowała klub RTW Lotto Bydgostia. W trakcie swej kariery udało jej się wywalczyć wicemistrzostwo Europy w 2017 roku w czwórce bez sternika. Ponadto dwukrotnie stawała na podium pojedynczych zawodów Pucharu Świata w tej samej konkurencji. Ponadto wystartowała na Igrzyskach Olimpijskich w Rio de Janeiro w 2016 roku. Ale 29-latka zawsze była najgroźniejsza na ergometrze. Była rekordzistką świata na 500 i 1000 metrów i jest aktualną wicemistrzynią Europy w tej odmianie wioślarstwa z tego roku. Jednak wypadek jakiego doznała 4 lata temu i powtórne operacje sprawiły, że powiedziała wystarczy. Wierzbowska w szerokim wywiadzie dla Onetu Sport wyznała, że nie ma już siły na powtórne operacje i zaczynanie od zera.

DZISIAJ GRZEJE:

  1. Znany polityk twierdzi, że jest spokrewniony z Robertem Lewandowskim. Nikt nawet nie zdawał sobie sprawy, oniemieliśmy
  2. 13 osób rannych, nad miastem unosił się ogień. Zagraniczne media pokazały porażające zdjęcia

Wypadek, który zmienił wszystko

W 2017 roku doszło do fatalnego w skutkach dla Anny Wierzbowskiej wypadku w trakcie treningu kolarskiego. Wioślarka została potrącona przez busa, a w wyniku zderzenia doszło do złamania kości piszczelowej i strzałkowej w lewej nodze. Ponadto zawodniczka doznała wstrząśnienia mózgu oraz miała problemy z obojczykiem. Jednak Wierzbowska podjęła walkę i jak mówi na łamach Onetu Sport, szybko wróciła do wyczynowego sportu, ale problemy wciąż jej nie omijały.

- Osiem tygodni po wypadku już zaczynałam chodzić. Chwilę potem wróciłam do treningu. Potem jednak przyszedł bardzo trudny czas. Potrzebowałam kolejnych operacji, po których od początku budowałam formę. Te zabiegi zdejmowały uśmiech z twarzy. Było coraz ciężej, bo raz po raz kładłam się na stole operacyjnym, nie wiedząc też do końca, jaki będzie efekt. Po ostatniej operacji znowu mam spore problemy z chodzeniem, choć wydawało się, że wszystko już będzie w porządku. Grozi mi teraz kolejny zabieg – opowiada była już wioślarka w Onecie.

Nie żyje młodziutka polska piłkarka. Nagła śmierć była wstrząsem dla kibicówNie żyje młodziutka polska piłkarka. Nagła śmierć była wstrząsem dla kibicówCzytaj dalej

Anna Wierzbowska ma problemy z chodzeniem

Zawodniczka wyznaje, że ostatni zabieg nie poszedł tak jak powinien. Lekarze robili co mogli, ale sytuacje z jej lewą stopą jeszcze bardziej się pogorszyła, przez co ma problemy nawet z chodzeniem.

- Cały poprzedni sezon trenowałam więc ze zdeformowaną stopą. Trzeba było coś z tym zrobić, bo sytuacja zaczynała być poważna. Najważniejszym zadaniem lekarzy było zatem wydłużenie ścięgien, ale to nie było takie proste, bo wszystko po tym wypadku było zabliźnione i poplątane. Lekarze dosłownie przekładali mi zginacze z dołu na górę palca. Bali się jednak podciąć ścięgno w dużym palcu u nogi, bo jest on odpowiedzialny za równowagę i za poprawne chodzenie. Obecnie mam większe problemy z chodzeniem, niż przed zabiegiem, choć zaraz po nim wyglądało to obiecująco. Niestety to wszystko jest skutkiem pierwszej operacji, kiedy kość została źle złożona. Kiedy muszę zrobić przysiad albo podgiąć stopę, to kompletnie nie mam nad tym kontroli – mówi dla Onet Sport, Wierzbowska.

„Długo dojrzewałam do tej decyzji”

Anna Wierzbowska przyznaje, że bardzo długo zajęło jej podjęcie decyzji o rozstaniu się z wioślarstwem, nawet pomimo ostatniego sukcesu, jakim jest wicemistrzostwo Europy na ergonometrze wioślarskim z Pragi, czyli na długo po feralnym wypadku.

- Długo dojrzewałam do tej decyzji, ale zdecydowałam, że to już jest ten czasy, by odwiesić wiosła na kołek. Trzy ostatnie lata kosztowały mnie bardzo wiele zdrowia i poświęcenia. Wiem też, że miałabym teraz problem z powrotem do sportu. Nie dałabym rady fizycznie wrócić w stu procentach do mocnego treningu, bo jednak ze stopą jest duży problem. Oczywiście będę sprawnym człowiekiem i za jakiś czas dam radę pobiegać, ale w sporcie wyczynowym byłoby już ciężko – mówi ze smutkiem 29-latka.

Wierzbowska o zakończeniu kariery poinformowała na fanepage'u „Siostry Wierzbowskie”, który prowadzi wspólnie ze swoją siostrą Marią, która również jest wioślarką.

Anna Wierzbowska

Źródło: Onet Sport

ZOBACZ TAKŻE:

  1. Jeden z popularniejszych banków w tarapatach. Niemal 400 spraw w sądzie
  2. Wybuch w Bejrucie. Nowe nagranie w slow motion prezentuje prawdziwą siłę zniszczeń
  3. Znany polski bramkarz oświadczył się prawdziwej piękności. Jej odważne zdjęcia rozpalą każdego (FOTO)
  4. Nie żyje wybitny polski olimpijczyk. Zdobył mnóstwo medali, był jedną z legend
  5. Tomasz Hajto po raz kolejny zbłaźnił się na wizji. Tym razem przekroczył już wszelkie granice absurdu (WIDEO)
  6. Dramatyczne nagranie - Trzech motocyklistów zabitych przez linę holowniczą

WYBORNE KOTLETY - NAJLEPSZY PRZEPIS

Następny artykuł
Nie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj zestadionu.pl na: Google News