Zbigniew Boniek
ANDRZEJ IWANCZUK/REPORTER/East News
Autor Wojciech Olszowy - 24 Grudnia 2020

Ogromna kompromitacja Zbigniewa Bońka. Kibice są wściekli, słowa o sędziach wywołały burzę

Zbigniew Boniek odniósł się do jednej głośnych spraw, jakie miały miejsce w ostatnim czasie w polskiej piłce, czyli szybkiego awansu sędziego Wojciecha Mycia. Słowa prezesa PZPN zaskakują. Twierdzi, że robienie szumu wokół tej sprawy to sianie fermentu. Dodaje również, że krytyka wobec polskich sędziów jest nieuzasadniona.

Zbigniew Boniek udzielił wywiadu dla Romana Kołtonia z kanału “Prawda Futbolu”. Prezes PZPN zaskoczył wszystkich swoimi odpowiedziami na pytania o Zbigniewa Przesmyckiego, który w absurdalny sposób tłumaczył awans sędziego Mycia.

Zbigniew Boniek o sprawie Wojciecha Mycia

“Przegląd Sportowy” ujawnił szczegóły szybkiego awansu Wojciecha Mycia. Arbiter w ciągu kilku miesięcy przeszedł drogę z III ligi do Ekstraklasy. Innym sędziom zajmuje to kilka lat. Szef polskich sędziów Zbigniew Przesmycki tę decyzją argumentował wyglądem Mycia.

Sprawa ta wywołała ogromne oburzenie w polskim środowisku piłkarskim. Tego nie rozumie Zbigniew Boniek, który w rozmowie z Romanem Kołtoniem, nazywa to sianiem fermentu. - Spirale nakręcają na razie ci, którzy zostali przez środowisko odrzuceni, a robienie fermentu, to nasz sport narodowy. - stwierdził prezes PZPN.

Co do samego Przesmyckiego nie ma większych zarzutów, broni go i nie ma zamiaru zwalniać. - Pan Przesmycki ma swoje zdanie, nie chce jeść komuś z ręki, poza tym bywa cholerykiem i pracoholikiem. Stworzył znakomite szkolenie dla sędziów, bo można zarzucać wiele, ale nasi arbitrzy są coraz lepiej przygotowani. - mówi Boniek.

Adam Małysz dotkliwie zaatakowany przez Polaków. Wszystko przez jedno zdjęcie, spotkała go lawina hejtuAdam Małysz dotkliwie zaatakowany przez Polaków. Wszystko przez jedno zdjęcie, spotkała go lawina hejtuCzytaj dalej

Dodaje również, że nie znalazłby lepszej osoby na to stanowisko. - Każdy się zastanawia, kto będzie po Przesmyckim, bo wraz z końcem mojej kadencji pewnie i on odejdzie. Mogę dla świętego spokoju zmienić Przesmyckiego, ale pytanie na kogo? On pracuje od rana do wieczora, poza tym pobiera taką pensję, że następcy chcieliby zarabiać kilka razy więcej.

Zbigniew Boniek broni polskich sędziów

Sprawa Wojciecha Mycia jest tylko jednym z wielu elementów dyskusji nad sędziami w ostatnim czasie. Pod ich adresem pojawia się sporo krytyki, w szczególności ze strony właścicieli klubów, niezadowolonych z podejmowanych przez arbitrów decyzji.

- Mówienie o sędziach to temat zastępczy. Lubimy patrzeć negatywnie, nie jesteśmy zadowoleni z tego, co mamy i dlatego opowiadamy nieprawdę. My też słyszeliśmy krytykę sędziów, zwłaszcza jednego i nawet się uśmiechaliśmy. Bo każdy wie, że przez osiem lat sędziowie zrobili olbrzymi krok do przodu, ale błędy popełniali i będą to robić. Sam system przygotowań i pomoc VAR powoduje, że jest ich bardzo mało. Najlepszy sędzia to nie ten bezbłędny, bo takich nie ma. - stwierdził Boniek

Głośną sprawą było zachowania Janusza Filipiaka, prezesa Cracovii, który z trybun wyzywał sędziego Daniela Stefańskiego. Co ciekawe, Boniek nie widzi w tym złego zachowania. - Prezes Filipiak naubliżał sędziemu, tak? No powiedzmy to sobie szczerze - stwierdził Roman Kołtoń. - Nie naubliżał sędziemu. Pan prezes Filipiak krzyczał do sędziego na “ch” - zaczął Boniek. - No, czyli mu ubliżał. No, Zbyszek, mówmy poważnie. - przerwał dziennikarz. - Naubliżać to jest mówić, że jesteś taki czy owaki, coś krzyczał lub zachowywał się w sposób niekulturalny - odparł prezes PZPN.

Swoje uwagi do pracy arbitrów miał także Dariusz Mioduski po ostatnim meczu Legii Warszawa ze Stalą Mielec. - Właściciele klubów nie są od tego, żeby oceniać pracę sędziów. Pan Mioduski mówi, że mamy bardzo dobrych sędziów, ale mamy złego szefa sędziów. To ja zadam pytanie, kto ich szkolił? Dlaczego nie dyskutujemy o tym, że defensorzy dwukrotnie kładą się na napastnikach i powodują rzut karny? Na tym powinniśmy się koncentrować i na pracy podczas treningu.

Artykuły polecane przed redakcję ZeStadionu.pl:

Przepis

Następny artykuł
Nie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj zestadionu.pl na: Google News