Ohydnie obraziła Justynę Kowalczyk, teraz napisała znowu. Biegaczka zdecydowała, czy pozwie hejterkę do sądu

Autor Mateusz Dziubiński - 26 Października 2020

Wiadomości o sporze z internetową hejterką, w jaki uwikłała się była mistrzyni olimpijska Justyna Kowalczyk, zelektryzowały media. Kobieta otwarcie obraziła sportsmenkę, gdy ta udzieliła wywiadu, w którym krytykowała decyzję Trybunału Konstytucyjnego o uznaniu aborcji eugenicznej za niezgodną z konstytucją. Kowalczyk zagroziła hejterce sądem i domagała się przeprosin. Teraz kobieta odpowiedziała.

Wiadomości zdominowane są przez protesty ws. decyzji Trybunału Konstytucyjnego na temat aborcji eugenicznej. Swoje zdanie na ten temat wyraziła także Justyna Kowalczyk. Emerytowana biegaczka narciarska spotkała z atakiem hejterki, na który odpowiedziała groźbą pozwu sądowego. Hejterka odpowiedziała dawnej mistrzyni olimpijskiej.

Wiadomości. Justyna Kowalczyk straszy hejterkę sądem, ta odpowiada

Najgorętszym tematem w Polsce w ostatnich dniach jest bez wątpienia decyzja Trybunału Konstytucyjnego, który zdecydował, że aborcja eugeniczna jest niezgodna z konstytucją. Decyzja ta wywołała skrajne oburzenie i doprowadziła do fali protestów. Swoje zdanie na ten temat wyraziła m.in. Justyna Kowalczyk.

Była mistrzyni olimpijska w biegach narciarskich również uważa decyzję Trybunału Konstytucyjnego za niewłaściwą i wyraziła poparcie dla protestujących kobiet. Za swoje stanowisko spotkała się z negatywnymi komentarzami. Spośród nich jeden wyjątkowo się wyróżniał.

- Ależ mi wstyd za ciebie egoistko! Myślisz, że jak ty usunęłaś żywą istotę boską to wszystkie muszą to robić?! - napisała użytkowniczka sieci, która w ten sposób odniosła się do sytuacji z życia prywatnego Justyny Kowalczyk. Sportsmenka kilka lat temu wyznała, że w przeszłości poroniła i straciła dziecko.

Justyna Kowalczyk nie zamierzała darować internetowej hejterce i opublikowała odpowiedź na jej słowa. Kowalczyk domagała się przeprosin za okrutne pomówienie i zagroziła, że jeśli ich nie otrzyma, pozwie kobietę do sądu.

- Wystarczy tych podłych kłamstw i pomówień. Jeśli nie zostanę oficjalnie przeproszona, jutro zgłaszam tą wstrętną zakłamaną osobę do prokuratury. Podłość podłością, ale na pomówienia są paragrafy. Jest pani zupełnym zerem - napisała Kowalczyk.

Była mistrzyni olimpijska walczy z hejtem i wygrywa

W poniedziałek ukazała się odpowiedź kobiety, która we wcześniejszym komentarzu zaatakowała byłą reprezentantkę Polski w biegach narciarskich. Hejterka postanowiła przeprosić Justynę Kowalczyk. Sportsmenka dotrzymała słowa i nie zamierza iść do sądu.

Pani Justyna Kowalczyk. Przepraszam jest mi przykro! - napisała internautka. Kowalczyk potwierdziła, że nie złoży pozwu, ale postanowiła na tym nie kończyć wymiany zdań. Odniosła się do słów kobiety, które wyśmiewały jej pochodzenie.

- Tak to jest z kasiniokami, którzy chcą być górolami. Kompleksy aż biją od ciebie i zarażają innych - napisała kobieta w dalszej części oryginalnego komentarza, w którym atakowała Justynę Kowalczyk. Sportsmenka odpowiedziała w poniedziałek i na ten atak.

- Jeśli pani ma jakieś uprzedzenia do osób urodzonych w Kasinie Wielkiej, to może nam pani wytłumaczy dlaczego? Chcielibyśmy wiedzieć czym podpadliśmy znamienitej góralce. Jestem zdeklarowaną zagórzanką. Absolutnie nie mam zamiaru tego zmieniać. Mój Mąż jest niezwykle dumnym z pochodzenia gdańszczaninem. Mieszkamy pod Tatrami ze względu na świetnych przyjaciół i jedyne góry skaliste w Polsce - napisała Kowalczyk. Wymianę zdań można przeczytać na oficjalnym profilu Justyny Kowalczyk, w tym miejscu.

Źródło: Facebook

Następny artykuł
Nie przegap najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj zestadionu.pl na: Google News