Robert Lewandowski
Twitter
Autor - 14 Sierpnia 2020

Robert Lewandowski bohaterem Bayernu. Kompromitacja Barcelony, co za bramka (WIDEO)

Robert Lewandowski wraz z Bayernem Monachium zdeklasował Barceloną. To miało być najlepsze spotkanie 1/4 finału Ligi Mistrzów i w pełni zasłużyło na to miano. Już w pierwszej połowie byliśmy świadkami aż pięciu trafień, obrona "Dumy Katalonii" nie potrafiła w żaden sposób przeciwstawić się sile ofensywnej rozpędzonego Bayernu. Mecz ostatecznie zakończył się zwycięstwem "Die Roten" aż 8:2.

Robert Lewandowski poprowadził bawarczyków do zwycięstwa nad "Blaugraną". Piątkowy ćwierćfinał Ligi Mistrzów miał być starciem gigantów europejskiej piłki, jednak tylko jedna drużyna zasłużyła na to miano po tym spotkaniu. Bayern Monachium nie dał żadnych szans FC Barcelonie i pewnie awansował do półfinału Ligi Mistrzów.

Robert Lewandowski z bramką, "Die Roten" zdominowali rywala

Już od pierwszych minut mogliśmy oglądać bardzo intensywne spotkanie. Już w 4. minucie Bayern Monachium wyszedł na prowadzenie po świetnej akcji Lewandowskiego z Muellerem, którą świetnie wykończył Niemiec. Dobry początek bawarczyk został jednak zakłócony przez błąd Alaby 3 minuty później. Austriak interweniował tak niefortunnie, że tafił do własnej bramki i zanim minęło 10 minut meczu mieliśmy już 1:1.

Bayern szybko jednak wrócił do ofensywy i od 22. do 31. minuty zdobył trzy bramki, kompletnie obnażając słabość obrony "Blaugrany". Najpierw mocnym strzałem z ostrego kąta Ter Stegena pokonał Perisić, a po sześciu minutach piękne podanie Thiago za plecy obrońców wykorzystał Gnabry. W 31. minucie zaś do bramki Barcelony znów trafił Mueller, kierując piłkę do siatki z najbliżej odległości po płaskim podaniu od Kimmicha.

Barcelona nie miała praktycznie żadnych argumentów, a strzały Messiego czy Suareza pewnie lądowały w rękach Neuera. "Duma Katalonii" schodząc do szatni nie miała zbyt wielu perspektyw na odrobienie tak dużych strat.

Emocji nie brakowało również w drugiej połowie

W drugiej odsłonie spotkania Bayern wciąż dominał nad Barceloną. Od pierwszych minut bawarczycy mieli więcej okazji, a w 54. minucie piłka nawet wpadła do siatki po uderzeniu Lewandowskiego, jednak wcześniej podającu mu Thomas Mueller był na spalonym. Nieoczekiwanie trzy minuty później Barcelona przeprowadziła jedną z nielicznych swoich akcji, która zakończyła się bramką. Luis Suarez po ograniu w prosty sposób obrońców Bayernu strzelił drugą bramkę dla Barcelony i wynik nie był już tak imponujący.

Po chwili stagnacji w zespole Bayernu podopieczni Hansiego Flicka odzyskali wigor, a po raz kolejny w tym sezonie swoją zwinnością błysnął Alphonso Davies. Lewy defensor "Die Roten" przedryblował Semedo, podbiegł pod samą bramkę Ter Stegena i wyłożył piłkę jak na tacy do Kimmicha, który pewnym strzałem ponownie wyprowadził Bayern na trzybramkowe prowadzenie.

Pod koniec spotkania tempo coraz bardziej spadało, Barcelona nie potrafiła stworzyć sobie kolejnych okazji, aby spróbować jeszcze odwrócić losy spotkania, natomiast Bayern wciąż atakował, jednak zmęczenie w ich zespole również dawało się we znaki. Gdy wydawało się, że już nic się nie wydarzy, swoją bramkę zdobył w końcu Robert Lewandowski, po świetnym podaniu Coutinho.

W kolejnych minutach Barcelonę upokorzył jeszcze jej gracz, wypożyczony do Bayernu Monachium, wspomniany już Felipe Coutinho, który zdobył dwie bramki. Ostatecznie "Die Roten" ograli "Dumę Katalonii" 8:2 i pewnie awansowali do półfinału Ligi Mistrzów, w którym spotkają się ze zwycięzcą meczu Manchester City - Olimpique Lyon.

FC Barcelona - Bayern Monachium 2:8 (1:4) (4', 31' Mueller, 7' Alaba (Sam.), 22' Perisić, 28' Gnabry, 57' Suarez, 63' Kimmich, 82' Lewandowski, 85', 89' Coutinho)

Następny artykuł
Nie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj zestadionu.pl na: Google News