Nie żyje
Zestadionu.pl
Autor Wiadomości Ze Stadionu - 12 Maja 2020

Nie żyje legenda Realu Madryt. Kibice "Królewskich" pogrążeni w rozpaczy

Nie żyje współtwórca ogromnych sukcesów Realu Madryt. Nieodżałowany gwiazdor mocno przyczynił się do zdobycia aż siedmiu trofeów przez "Los Blancos" i był ulubieńcem fanów z Santiago Bernabeu. Piłkarz na zawsze pozostanie w ich sercach.

Real Madryt poinformował o śmierci Ico Aguilara, który bronił barw zespołu w latach 1971-1979. Mimo że nie była to złota era klubu, zespół ze stolicy Hiszpanii z Aguilarem w składzie zdołał sięgnąć po pięć tytułów mistrza Hiszpanii. Filigranowy napastnik imponował techniką oraz zwinnością.

Nie żyje Ico Aguilar

"Królewscy" zamieścili informację o śmierci Aguilara na swojej stronie. Klub złożył kondolencje rodzinie zawodnika, który wystąpił 190 razy w barwach Realu. Zdobył w tym czasie 50 goli i wraz z kolegami sięgnął pięć razy po mistrzostwo Hiszpanii, dodatkowo zgarniając dwa puchary. Miał 71 lat.

Ico Aguilar urodził się w mieście Santander na północy Hiszpanii w 1949 roku, a uprawianie sporu zaczynał od piłki ręcznej. Francisco Javier Aguilar Garcia (tak brzmiała jego pełna tożsamość), choć wszyscy mówili na niego Ico Aguilar - przerzucił się na futbol: najpierw w Racingu w wieku 14 lat, a potem trafił do Realu. Wpadł w oko działaczom po spotkaniu Racingu na Santiago Bernabeu.

Życie po grze w Realu

Po przeprowadzce z Madrytu w roku 1979 Aguilar trafił do Sportingu Gijon, gdzie spędził dwa sezony. Następnie przeszedł do Rayo Vallecano, gdzie po dwóch kolejnych latach zakończył karierę. Po zakończeniu przygody z piłką pracował jako szkoleniowiec, m.in. w Realu Sociedad.

Aguilar ma na swoim koncie również trzy występy w reprezentacji Hiszpanii, w których strzelił jedną bramkę (w meczu z Cyprem w 1971 roku). Zawodnika pożegnał klub, w którym spędził najlepsze lata kariery. "Wyrażamy smutek z powodu śmierci Ico Aguilara, jednego z piłkarzy, którzy tworzyli historię naszego klubu" - czytamy na stronie internetowej Realu Madryt.

Następny artykuł
Nie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj zestadionu.pl na: Google News