Roman Kołtoń i Mateusz Borek
East News
Autor - 14 Lutego 2020

Znany dziennikarz sportowy odchodzi z Polsatu. Pracował w stacji prawie 20 lat

Polsat traci kolejną twarz swojego sportowego kanału. Po Tomaszu Smokowskim następny dziennikarz zdecydował się zamienić stację spod znaku żółtego słoneczka na karierę w internecie. Jak informują branżowe media, na tym prawdopodobnie nie koniec.

Przyczyną decyzji dziennikarza jest zmiana polityki stacji, dotyczącej udziału jej pracowników w dodatkowych projektach. Polsat zażądał od dziennikarzy rezygnacji z działalności niezwiązanej z pracą w stacji. W związku z ultimatum telewizji, kolejna twarz Polsatu Sport odeszła ze stacji.

Polsat traci dziennikarza. Roman Kołtoń będzie rozwijał "dzieło życia"

O swojej decyzji popularny publicysta poinformował na swoim youtubowym kanale "Prawda Futbolu". Kołtoń ujawnił, że jego umowa z Polsatem z końcem stycznia została rozwiązana za porozumieniem stron. - Obecnie rozmawiam z Polsatem o możliwości współpracy jako dziennikarz niezależny - dodał. Dodatkowo podziękował za współpracę władzom stacji i zapowiedział, że skupi się na "projekcie życia", jakim jest dla niego kanał na YT.

Polsat zatrudnił Kołtonia w połowie 2000 roku. Popularny "Roko" na antenie stacji komentował m.in. dwa mundiale oraz dwie imprezy z cyklu mistrzostw Europy. Był również ekspertem w programie "Cafe Futbol" i wicenaczelnym serwisu internetowego polsatsport.pl.

Polsat bez swojej legendy?

Wcześniej podobną decyzję podjął Tomasz Smokowski, który współpracę z Polsatem nawiązał jesienią 2018 roku. Powodem rezygnacji byłego komentatora Canal+ Sport również był zapis uniemożliwiający samodzielną działalność w internecie. Smokowski będzie uczestniczyć w projekcie pod nazwą "Kanał Sportowy", w który zaangażowani będą również Michał Pol, Krzysztof Stanowski i Mateusz Borek.

Ostatni z wymienionej trójki również prawdopodobnie opuści szeregi Polsatu. Z twitterowego konta Borka zniknęła już adnotacja o zatrudnieniu w stacji. Obecnie znany komentator przebywa na wakacjach i nie komentuje sprawy.

Następny artykuł
Nie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj zestadionu.pl na: Google News