Dawid Janczyk
MARIUSZ GRZELAK/East News
Autor Aleksy Kiełbasa - 16 Września 2020

Piłkarz, trener i spedytor. Dawid Janczyk w końcu wychodzi na prostą

Dawid Janczyk kilkanaście tygodni temu podjął kolejną próbę powrotu do normalnego życia. Tym razem były reprezentant Polski próbuje odbudować się w LZS-ie Piotrówka. Jak się okazuje, napastnik nie tylko jest piłkarzem tego klubu, ale również prowadzi treningi drużyny młodzieżowej i zajmuje się spedycją. Piłkarz zdradza również portalowi WP Sportowe Fakty, że chciałby w przyszłości pracować z młodzieżą, ale zanim to nadejdzie, marzy mu się jeszcze gra w Ekstraklasie.

Perypetie związane z życiem Dawida Janczyka znane są niemal w całej Polsce. Kiedy napastnik był nadzieją polskiej piłki, obwołano go „polskim Ronaldo”. To on w kadrze miał robić to, co robi teraz Robert Lewandowski. Jednak transfer do CSKA Moskwa sprawił, że młody piłkarz uzależnił się od alkoholu. Nałóg był tak silny, iż kolejne próby powrotu do normalności i wyciągnięte dłonie m.in. przez Piasta Gliwice, Podbeskidzia Bielsko-Biała, czy Odry Wodzisław kończył się tym, że Janczyk wracał do picia. Teraz wydaje się, że pięciokrotnemu reprezentantowi Polski wreszcie zaczęło się układać.

Poruszające słowa córki Jarosława Bieniuka i Anny Przybylskiej. Tak zapamiętała zmarłą mamęPoruszające słowa córki Jarosława Bieniuka i Anny Przybylskiej. Tak zapamiętała zmarłą mamęCzytaj dalej

DZISIAJ GRZEJE:

  1. Nie żyje legendarny polski olimpijczyk. Był autorem spektakularnego rekordu
  2. Dlaczego nie wolno trzymać nóg na desce rozdzielczej? Zdjęcia po wypadku

Dawid Janczyk odnalazł spokój w Piotrkówce

Dawid Janczyk związał się z LZS-em Piotrkówka pod koniec lipca. Klub postanowił dać mu szansę, co na razie się opłaca, bowiem napastnik już w debiucie strzelił swoją pierwszą bramkę. Jak przyznaje Dawid Janczyk w rozmowie z portalem WP Sportowe Fakty, stara się już nie rozpamiętywać przeszłości i nie myśleć o nałogu.

- Zresztą nie ma kiedy, bo cały dzień mam zajęty. Chcę zmienić swoje życie, zmienić je całkowicie na lepsze – zdradził Janczyk

Piłkarz powiedział także, że codziennie wstaje o 7 rano i godzine później pojawia się w firmie prezesa LZS-u Piotrówka Ireneusza Strychacza, gdzie zajmuje się tematyką transportu i spedycji.

Była dziewczyna Wojciecha Szczęsnego ma nowego partnera. Bramkarz Juve ma czego żałować? (FOTO)Była dziewczyna Wojciecha Szczęsnego ma nowego partnera. Bramkarz Juve ma czego żałować? (FOTO)Czytaj dalej

Marzy o Ekstraklasie i szkoleniu młodzieży

Napastnik LZS-u Piotrkówka mówi, że dzięki grze oraz prowadzeniu młodych zawodników jest teraz bardzo zapracowanym człowiekiem, a w przyszłości chciałby na stałe zająć się szkoleniem młodzieży.

- Bardzo mi się to podoba i myślę, żeby w przyszłości pójść w tym kierunku, zająć się szkoleniem młodych chłopaków – powiedział pięciokrotny reprezentant Polski.

Jednak Janczyk zanim na stałe wejdzie na ścieżkę trenerską, chciałby jeszcze kiedyś zagrać w Ekstraklasie.

- Moim marzeniem jest zakończenie kariery na poziomie ekstraklasy i wierzę, że tak będzie. Bardzo bym chciał się odbudować i spróbować wrócić do tej większej piłki, być może nawet wyjechać za granicę... Dopóki mam siłę, nie mam kontuzji, myślę pozytywnie. Gdybym w to nie wierzył, zająłbym się czymś innym. Dopóki mam marzenia, będę się starał o to, by się spełniły - zakończył napastnik LZS-u w WP Sportowych Faktach.

Źródło: WP Sportowe Fakty

ZOBACZ TAKŻE:

  1. Podwyższenie emerytury nie tylko dla emerytów z 1953 r.? Zyskać mogłaby jeszcze większa grupa seniorów
  2. Niemieckiego U-Boota zatopił kaloryfer czy morski potwór? Nieprawdopodobna relacja kapitana
  3. Piłkarz Legii spowodował wypadek samochodowy. Najgorsze nastąpiło dopiero po kolizji
  4. Oficjalnie: reprezentant Polski zmienił klub. Zagra w Anglii u boku prawdziwej legendy
  5. Robert Lewandowski zabrał głos ws. Złotej Piłki. Mówi o końcu kariery
  6. ZUS łączy siły dla polskich dzieci. Mało kto wie co takiego robi instytucja

ORZEŹWIAJĄCA LEMONIADA ARBUZOWA. PYCHA!

Następny artykuł
Nie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj zestadionu.pl na: Google News