Iga Świątek
DAVID GRAY/AFP/East News
Autor Aleksy Kiełbasa - 12 Lutego 2021

Iga Świątek awansuje do kolejnej rundy Australian Open. Nie dała rywalce szans

Iga Świątek znów oczarowała nas swoim występem. Polka odniosła kolejne zwycięstwo bez straty seta, pokonując Fionę Ferro 6:4, 6:3. Choć podczas pierwszej partii pojawił się moment, w którym kibice mogli zadrżeć o postawę naszej zawodniczki, to jednak kiedy 19-latka wróciła już na zwycięską ścieżkę, to kroczyła nią do końca.

  • Iga Świątek odniosła kolejne przekonujące zwycięstwo
  • Tym razem nasza zawodniczka pokonała Fionę Ferro 2:0
  • Dzięki temu Polka awansowała do IV rundy Australian Open

Iga Świątek (WTA 17) wciąż nie daje większych złudzeń rywalkom i sięga po kolejne triumfy. Tym razem nasza zawodniczka wygrała z Fioną Ferro (WTA 46) 2:0.

Francuzka tylko w pierwszym secie sprawiła problemy naszej zawodnicze i wówczas faktycznie mogliśmy mieć powody do niepokoju.

Trudny pierwszy set nie wybił z rytmu Igi Świątek

Iga Świątek rozpoczęła to spotkanie w wysokiego c. W pierwszym gemie 19-latka przełamała rywalkę, aby wygrać kolejne dwa gemy i prowadzić w meczu już 3:0. Niestety chwilę później nasza „maszyna” zacięła się.

W grę Polki wkradła się nerwowość, przez co Iga popełniła kilka niepotrzebnych błędów i czasami wstrzymywała rękę przy swoich uderzeniach. Przeciwniczka wyczuła słabość warszawianki i nie dość, że doprowadziła do wyrównania, to jeszcze wyszła na prowadzenie 3:4. Zrobiło się zatem bardzo niebezpiecznie.

FIS odwołuje turniej Raw Air. Fatalne wiadomości dla polskich skoczkówFIS odwołuje turniej Raw Air. Fatalne wiadomości dla polskich skoczkówCzytaj dalej

W kolejnym gemie Światek przegrywała już 30:0, ale wtedy jakby za dotknięciem czarodziejskie różdżki nasza zawodniczka wróciła do świetnej gry. Iga wygrała tego gema, oraz kolejnego, choć nie przyszedł on z łatwością. W ostatnim gemie pierwszej partii 19-latka już do zera wygrała swoje podanie i zwyciężyła w pierwszym secie 6:4.

Formalność i wyrównanie życiowego rekordu

Drugiego seta Iga Świątek znów zaczęła od zwycięstwa i wyjścia na prowadzenie 2:0 w gemach. Nasza tenisistka aż do końca spotkania utrzymywała już tę przewagę i nie pozwoliła Fionie Ferro na wyrównanie wyniku drugiej partii. Ostatecznie Iga ponownie wygrała 2:0 (6:4, 6:3) i podobnie jak podczas ostatniego French Open, na razie nie straciła żadnego seta.

Dla Polki jest to wyrównanie rezultatu z zeszłorocznego rezultatu podczas Australian Open, kiedy to warszawianka dotarła do IV rundy. Miejmy nadzieję, że w tym roku jej występny na kortach w Melbourne na tym się nie skończą.

W niedzielę w walce ćwierćfinał Iga Światek zmierzy się z Simoną Halep (WTA 2). Będzie to ich trzecie starcie. Dwa poprzednie pojedynki były bardzo jednostronne. Najpierw w 2019 górą była Rumunka, która wygrała 6:1, 6:0, a w ubiegłym sezonie Polka wzięła na niej rewanż, zwyciężając 6:1, 6:2.

Artykuły polecane przez redakcję ZeStadionu:

Następny artykuł
Nie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj zestadionu.pl na: Google News