Adam Kownacki
Facebook Adam Kownacki
Autor Mateusz Dziubiński - 24 Marca 2020

Adam Kownacki nie może pogodzić się z porażką. Polski bokser zdradza, dlaczego został znokautowany

Adam Kownacki był uważany za faworyta starcia z Robertem Heleniusem. Polak przegrał jednak z Finem przez techniczny nokaut w czwartej rundzie pojedynku, który odbył się w nowojorskiej Barclays Center. Kilkanaście dni po walce emocje opadły, a nasz pięściarz w wywiadzie dla Sport.pl zdradził, jakie były powody jego zaskakującej porażki.

Adam Kownacki przystępował do walki z Robertem Heleniusem w roli zdecydowanego faworyta. Przed starciem z doświadczonym Finem nasz reprezentant nie zaznał goryczy porażki na zawodowych ringach, a dwadzieścia razy schodził z ringu jako zwycięzca. Tym większym zaskoczeniem dla wszystkich sympatyków boksu był krótki czas trwania walki. Po czterech rundach pojedynku w Brooklynie walka została przerwana. Przez techniczny nokaut triumfował Helenius. Nasz zawodnik do tej pory szuka przyczyn porażki.

DZISIAJ GRZEJE:
1. Nie żyje legenda hiszpańskiego futbolu. Odpowiadał za sukces wielu klubów
2. Cristiano Ronaldo nie zagra więcej w Juventusie? Nowe doniesienia portugalskich mediów

Policja zapukała do domu polskiego olimpijczyka. Funkcjonariusze bali się wejść do środkaPolicja zapukała do domu polskiego olimpijczyka. Funkcjonariusze bali się wejść do środkaCzytaj dalej


Adam Kownacki skomentował swoją porażkę z Heleniusem

Walka, którą stoczyli obaj pięściarze, była eliminatorem do walki o mistrzostwo świata federacji WBA w wadze ciężkiej. Tytuł ten należy do Anglika Anthony’ego Joshui.

Kownacki udzielił wywiadu dla serwisu Sport.pl, w którym opowiedział o swoich odczuciach po walce. Świadomośc porażki nie była dla niego łatwa.

- Pierwszy tydzień po walce był dla mnie szokiem, nie chciałem z nikim rozmawiać. Chciałem być sam w domu, żeby przeanalizować to wszystko. Mam wspaniałych kibiców i wspaniałych ludzi wokół siebie. Każdy mnie wspierał. Dostałem setki telefonów i sms-ów. Dziękuję za to. To była surowa lekcja, ale wrócę silniejszy. - powiedział.

Zapadła oficjalna decyzja ws. igrzysk olimpijskich. Spełnił się najgorszy scenariuszZapadła oficjalna decyzja ws. igrzysk olimpijskich. Spełnił się najgorszy scenariuszCzytaj dalej

Kownacki wskazał przyczyny porażki. “Miałem tysiąc rzeczy na głowie “

Polak jako jedną z przyczyn porażki z rosłym Finem wskazał nieodpowiednią wagę, z jaką przystępował do walki.

- Dużo ważyłem przed rozpoczęciem ostatniego obozu. Żeby nie skłamać, było ze 130 kilogramów. Musiałem zgubić 10 kilogramów, ale nie chciałem tego robić gwałtownie, żeby nie stracić siły. Ta waga to był duży błąd. Przed walką z Arreolą w ostatnim tygodniu zgubiłem 10-15 funtów, co było jeszcze gorszym rozwiązaniem. Teraz czułem się dobrze, nie brakowało mi kondycji.

Innym czynnikiem, który miał wpływ na przegraną boksera z Łomży, jak przyznał, mógł być brak skupienia. W żadnym wypadku jednak nie zlekceważył on przeciwnika.

- Jedyne, co mogę sobie zarzucić to to, że miałem tysiąc rzeczy na głowie przed walką. Nie byłem w stu procentach skupiony na pojedynku. Miałem na głowie promocje, wywiady i inne rzeczy. Przez co nie miałem czasu na odpoczynek. Skupiłem się bardziej na tym, żeby budować firmę Adam Kownacki, niż wygrać walkę. Smutne jest to, że musiałem dojść do takiego wniosku po przegranej. Tylko żebyśmy się dobrze zrozumieli. Nie zlekceważyłem Heleniusa. Miałem dobrych sparingpartnerów, z Polski przyjechał Mariusz Wach. - powiedział Kownacki

ZOBACZ TAKŻE:

    1. Nowe ograniczenia w Polsce. Premier ogłosił decyzję, sytuacja jest poważna
    2. Znany reżyser lekceważy zagrożenie koronawirusem? Kręci film w środku Warszawy
    3. Wiemy, dokąd trafi milion euro od Lewandowskich. Para zamknęła usta krytykom
    4. Kamil Stoch zakończy karierę już teraz? Michal Doleżal odpowiada na doniesienia
    5. Wielka radość w rodzinie Zbigniewa Bońka. Prezes PZPN pęka z dumy
    6. Asia pracująca w Biedronce nie zamierza dłużej milczeć. Treść jej ponurego listu trafiła do sieci

Następny artykuł
Nie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj zestadionu.pl na: Google News