Anna Lewandowska mama
Instagram/@annalewandowskahpba
Autor Łukasz Kowalski - 26 Grudnia 2020

Gdy dowiedzieliśmy się, kim jest mama Anny Lewandowskiej, opadły nam szczęki. Zrobiła karierę, to znana Polka

Anna Lewandowska od lat jest jedną z najbardziej znanych polskich trenerek fitness. Polka razem ze swoim mężem, piłkarzem Bayernu Monachium, Robertem Lewandowskim odnieśli sukces w swoich branżach. Okazuje się, że karierę z sukcesami prowadzi także mama Anny Lewandowskiej Maria Stachurska. W październiku premierę miał jej film dokumentalny.

  • Anna Lewandowska razem z Robertem Lewandowskim odnieśli wielkie sukcesy
  • Sukcesy w swojej karierze odnosi także mama Anny Lewandowskiej, Maria Stachurska
  • W październiku premierę miał film dokumentalny w reżyserii mamy Anny Lewandowskiej

Anna Lewandowska od lat jest jedną z najbardziej popularnych polskich trenerek fitness. Razem ze swoim mężem Robertem Lewandowskim, piłkarzem Bayernu Monachium, stworzyła wielkie imperium finansowe.

Państwo Lewandowscy od kilku lat regularnie znajdują się w zestawieniach 100 najbogatszych Polaków. W 2019 roku magazyn Wprost oszacował majątek sportsmenki i kapitana reprezentacji Polski na 450 milinów złotych.

Anna Lewandowska może być dumna ze swojej mamy

Okazuje się, że wielkie sukcesy w karierze odnosi także mama polskiej sportsmenki Maria Stachurska. Mama Lewandowskiej od lat jest związana z branżą filmową. W przeszłości była kostiumografem i producentem zewnętrznym programów TVP.

Jesienią tego roku zadebiutowała w roli reżyserki. Maria Stachurska stworzyła film dokumentalny o losach Stanisławy Leszczyńskiej, która w obozie koncentracyjnym Auschwitz-Birkenau odebrała ponad 3 tys. porodów. Film Położna miał premierę w październiku.

Ogromny skandal, Klemens Murańka jednak zdrowy. Polacy są wściekli, czują się oszukaniOgromny skandal, Klemens Murańka jednak zdrowy. Polacy są wściekli, czują się oszukaniCzytaj dalej

Anna Lewandowska jest spokrewniona z główną bohaterką filmu. Maria Stachurska jest cioteczną wnuczką bohaterki filmu. Jak opowiedziała, do stworzenia filmu zainspirowały ją opowieści wujów o losach swojej matki.

Stanisława Leszczyńska trafiła do Auschwitz wiosną 1943 roku. Do wyzwolenia w styczniu 1945 roku przyjęła na świat ponad 3 tys. dzieci różnej narodowości. - Stanisława nie lubiła opowiadać o latach spędzonych w obozie. Głęboka miłość do Boga i ludzi była motorem jej działania - powiedziała Stachurska w rozmowie z Polską Agencją Prasową.

Wielki sukces mamy Anny Lewandowskiej

- Jak weszłam we właściwe zdjęcia, zaczęły się rodzić moje wnuczki. I tu kolejne zderzenie. Jest ta scena w filmie, historia kobiety z Wilna, która została zabrana do krematorium dwie godziny po porodzie ze swoim świeżo urodzonym dzieckiem. Zawinęła je w papier, krew się za nią lała... To są te rzeczy, które był chyba najtrudniejsze - opowiedziała mama Anny Lewandowskiej przy okazji premiery filmu w rozmowie z Dzień dobry TVN.

Film Marii Stachurskiej był objęty Patronatem Honorowym Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej Andrzeja Dudy oraz małżonki prezydenta Agaty Kornhauser-Dudy. Swój udział w produkcji miał także młodszy brat Anny Lewandowskiej, Piotr, który był; drugim reżyserem i przygotował scenografię do zdjęć fabularyzowanych. Udział w filmie wzięła m.in. Danuta Stenka.

Anna Lewandowska jest bardzo związana ze swoją mamą. Jej ojciec opuścił rodzinę, kiedy sportsmenka była jeszcze nastolatką. Od tamtego momentu nie utrzymuje z nim większych kontaktów. Stachurska samodzielnie wychowała dwójkę dzieci. Lewandowska wielokrotnie podkreślała, jak wiele zawdzięcza swojej rodzicielce.

- Bez niej nie byłabym tym, kim jestem. To ona nauczyła mnie kochać bezwarunkowo, to ona nauczyła mnie empatii, zdroworozsądkowości i obiektywizmu. To ona pokazała mi, że kiedy jest czas na łzy, to trzeba je wypłakać i że szczęście najlepiej smakuje z najbliższymi. To ona pokazała mi, że w życiu nie ma tylko czerni i bieli, ale są różne odcienie szarości. To ona jest zawsze, kiedy tego potrzebuję. Wysłucha, przytuli i doradzi - napisała Lewandowska o swojej mamie na jednym z wpisów na Instagramie.

Artykuły polecane przed redakcję ZeStadionu.pl:

Przepis

Następny artykuł
Nie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj zestadionu.pl na: Google News