Artur Boruc
Facebook Artur Boruc
Autor Mateusz Dziubiński - 16 Marca 2020

Artur Boruc przekazał informacje o swojej kwarantannie. Jeden fakt oburzył tysiące kibiców

Artur Boruc był jednym z pierwszych polskich piłkarzy u których podejrzewano zakażenie koronawirusem. Zawodnik został poddany kwarantannie we własnym domu podobnie jak czterech członków sztabu szkoleniowego AFC Bournemouth. Były reprezentant Polski pierwszy raz od komunikatu klubu sam zabrał głos w sprawie stanu swojego zdrowia.

Artur Boruc przed weekendem został wraz z czterema innymi członkami klubu objęty specjalną kwarantanną w związku z podejrzeniem zachorowania na koronawirusa. Środek zapobiegawczy zastosowany wobec naszego rodaka oraz kilku innych pracowników Bournemouth miał zminimalizować ryzyko epidemii wewnątrz klubu. Po komunikacie, jaki w piątek wydał angielski klub, teraz sam zawodnik postanowił rzucić nieco światła na sytuację w jakiej się znalazł.

Ronaldinho opuści areszt? Jego prawnicy oferują ogromną sumę za uwolnienie piłkarzaRonaldinho opuści areszt? Jego prawnicy oferują ogromną sumę za uwolnienie piłkarzaCzytaj dalej

Artur Boruc z podejrzeniem koronawirusa został poddany kwarantannie

W piątek wielu kibiców mogło być zaniepokojonych po informacji, jaka dotarła z Anglii. AFC Bournemouth przygotowało specjalne oświadczenie, w którym poinformowało o środkach zapobiegawczych wobec Artura Boruca i czterech członków sztabu.

"Bramkarz Artur Boruc oraz czterech członków sztabu szkoleniowego pierwszej drużyny zostało odizolowanych zgodnie z zaleceniami rządu. Jest to jedynie środek ostrożności, ponieważ na tym etapie u żadnego z nich nie została potwierdzona obecność koronawirusa" - mogliśmy przeczytać na oficjalnej stronie internetowej klubu.

Wcześniej za pomocą swoich social mediów do fanów zwróciła się małżonka polskiego bramkarza, Sara, która obawiała się, że zachorowała na koronawirusa i zaraziła już osoby z jej najbliższego otoczenia w tym męża.

- Siedzę w domu, zaraziłam już męża. Dzieci są totalnie zdrowie. Noah ma odrobinę katarku, ale to nic w porównaniu z tym, jak ja się czułam, jakie ja miałam objawy- powiedziała na Instagramie.

Polscy studenci będą odbywać zajęcia z WF przed komputerem. Zdalne wychowanie fizyczne rozbawiło PolakówPolscy studenci będą odbywać zajęcia z WF przed komputerem. Zdalne wychowanie fizyczne rozbawiło PolakówCzytaj dalej

Polski golkiper opowiedział o swoim stanie zdrowia. Kibice mogą być zszokowani

Były bramkarz reprezentacji Polski w poniedziałek przy pomocy swojego konta w serwisie Instagram postanowił uspokoić zatroskanych fanów.

- Nie miałem jeszcze testu i szczerze mówiąc, nie jestem pewien, czy w ogóle go przejdę. Bardzo dziwna sytuacja, ale próbuję znaleźć powód. Pewnego dnia tajemnica zostanie rozwiązana. Czujemy się lepiej i wygląda na to, że izolacja działa. Daj sobie szansę i daj szansę innym - napisał Boruc.

Najbardziej w wypowiedzi golkipera może szokować informacja, że nie został on poddany specjalistycznemu testowi stwierdzającemu obecność wirusa w organizmie. W drużynach Premier League doszło już do kilku przypadków zachorowań i podejrzeń choroby. Za każdym razem drużyna zapewniała zawodnikom odpowiednie badanie diagnostyczne. Wygląda zatem na to, że Bournemouth podeszło do sprawy bardzo nieprofesjonalnie i naraziło na szwank zdrowie swojego bramkarza i jego bliskich. Naszemu wybitnemu reprezentantowi i jego rodzinie życzymy szybkiego powrotu do zdrowia.

ZOBACZ TAKŻE:

    1. Takiego Zakopanego jeszcze nikt nie widział. Miasto-widmo, niewiarygodne [ZDJĘCIA]
    2. Wzruszający apel o pomoc seniorom. Zaproponujmy im pomoc, zróbmy za nich zakupy
    3. "Następca Lewandowskiego" nie dla Bayernu. Znalazł się o wiele poważniejszy nabywca
    4. Półfinały Ligi Europy odbędą się w Warszawie? Pojawiła się zupełnie nowa propozycja
    5. FC Barcelona domaga się mistrzostwa Hiszpanii. Wielkie kontrowersje w LaLiga, Real protestuje
    6. Sanepid potwierdził i pilnie ostrzega Polaków. Bawili się w lokalach, mieli koronawirusa

Następny artykuł
Nie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj zestadionu.pl na: Google News