Jerzy Brzęczek
ANDRZEJ IWANCZUK/REPORTER/East News
Autor Mateusz Dziubiński - 10 Listopada 2020

Gwiazdor Bundesligi apeluje do Jerzego Brzęczka. Domaga się powołania do reprezentacji, „argumenty są po mojej stronie”

Jerzy Brzęczek przygotowuje swoich podopiecznych do meczów z Ukrainą, a także Włochami i Holandią, a tymczasem jeden z pominiętych przy wysyłaniu powołań do reprezentacji Polski zawodników postanowił poświęcić mu kilka słów. Piłkarz, który na co dzień jest gwiazdą Bundesligi, uważa, że selekcjoner naszej kadry niesłusznie rezygnuje z jego gry. Powiedział też, co myśli o sposobie, w jaki trener “Biało-Czerwonych” komunikuje się z zawodnikami.

Jerzy Brzęczek przebywa z reprezentacją Polski w Katowicach, gdzie odbywa się zgrupowanie przed najbliższymi meczami. Tymczasem w mediach stało się głośno o wypowiedzi polskiego gwiazdora Bundesligi. Piłkarz jest zdania, że selekcjoner Brzęczek niesłusznie pominął go przy powołaniach do kadry na listopadowe mecze.

Prawie nikt nie wie, kto jest rodziną Anny Lewandowskiej. Chodzi o bardzo znaną osobę, wciąż jest o niej głośnoPrawie nikt nie wie, kto jest rodziną Anny Lewandowskiej. Chodzi o bardzo znaną osobę, wciąż jest o niej głośnoCzytaj dalej

DZISIAJ GRZEJE:

  1. Piotr Żyła wystartuje w wyborach prezydenckich? Już snuje plany, "ktoś musi z tym zrobić porządek"
  2. Dziś wszedł w życie nowy zakaz obowiązujący wszystkich Polaków. Fatalne wiadomości, należy wiedzieć
  3. Anna Lewandowska ma duże wymagania względem Roberta Lewandowskiego. "Musi to zrobić jeszcze raz"


Jerzy Brzęczek skrytykowany przez polską gwiazdę Bundesligi

W poniedziałek w Katowicach rozpoczęło się zgrupowanie reprezentacji Polski. Nasi zawodnicy w środę zmierzą się w towarzyskim meczu z Ukrainą, a następnie czekają ich decydujące spotkania w grupie Ligi Narodów. Najpierw “Biało-Czerwoni” zagrają z Włochami, a następnie z Holandią.

Przy okazji kolejnego zgrupowania kadry, na temat swojej pozycji w drużynie narodowej postanowił wypowiedzieć się znany zawodnik. Rafał Gikiewicz, który na co dzień uważany jest za gwiazdę Bundesligi, jest bardzo rozczarowany, że nie otrzymuje od trenera Jerzego Brzęczka szans gry. Golkiper Augsburga uważa, że powinien dostać powołanie.

- Wyczytałem, że Bartek Drągowski nie przyjedzie na zgrupowanie, a ja i tak nie dostałem powołania. Chyba w hierarchii jestem za masażystą - powiedział w rozmowie ze Sport.pl. Drągowski zmuszony był zostać w swoim klubie, czyli Fiorentinie, po tym, jak okazało się, że jeden z jej piłkarzy zachorował na COVID-19. Drużyna przechodzi kwarantannę.

Tysiące Polaków w żałobie. Nie żyje polski sportowiec sprzed lat, na jego mecze chodziły tysiąceTysiące Polaków w żałobie. Nie żyje polski sportowiec sprzed lat, na jego mecze chodziły tysiąceCzytaj dalej


Rafał Gikiewicz niezadowolony ze swojej pozycji w reprezentacji Polski

W jego miejsce faktycznie Jerzy Brzęczek mógłby powołać dodatkowego bramkarza, jednak nie zdecydował się na ten ruch. Na zgrupowaniu obecni są tylko Wojciech Szczęsny, Łukasz Fabiański i Łukasz Skorupski. Trener Brzęczek powołał dodatkowo jedynie Przemysława Płachetę.

Rafał Gikiewicz ostatni raz pojawił się w kadrze Jerzego Brzęczka na początku 2019 roku, gdy zajął miejsce kontuzjowanego wówczas Wojciecha Szczęsnego. Bramkarz Augsburga wyznał, że selekcjoner “Biało-Czerwonych” nie kontaktuje się z nim w ogóle. 32-latek nie czuje się gorszy od innych polskich bramkarzy i wskazuje argumenty przemawiające za powołaniem go do kadry.

- Nie mam kontaktu z trenerem Brzęczkiem, od czasu do czasu tylko z Andrzejem Woźniakiem. Nie czuję się gorszy czy od Łukasza Skorupskiego, czy od Bartka Drągowskiego. Jeśli argumentem przeciwko powoływaniu mnie jest mój wiek, to jest to trochę nie na miejscu. Łukasz Fabiański jest ode mnie starszy. Liczy się tylko to, co tu i teraz; to gdzie grasz i jak grasz. Ja jestem w Bundeslidze. Po Robercie Lewandowskim w jej kontekście mówi się o mnie - powiedział Gikiewicz.

- Chciałbym dostać powołanie, ale mogę to osiągnąć tylko przez dobrą grę w Augsburgu. Różne rzeczy piłka widziała. Do kolejnych zgrupowań i turnieju jest dużo czasu - dodał. Rafał Gikiewicz wskazał także, że wolałby uzyskać od selekcjonera jasne stanowisko, a nie być stale pomijany bez słowa wyjaśnienia.

- Selekcjoner jak nauczyciel - zawsze ma rację. Ale argumenty na boisku przemawiają za mną. Gdybym był słaby, siedział w szafie i nie grał, to nie liczyłbym na powołanie. Ja rozegrałem siedem meczów po 90 minut w Bundeslidze, rozegrałem mecz pucharowy, a nie ma mnie w kadrze. Robert Gumny zagrał 90 minut i dostał powołanie. Jeżeli on może, to czemu nie ja? Wolałbym, żeby ktoś zadzwonił, powiedział, co myśli, a nie tak mnie pomijał - zakończył bramkarz.

Źródło: Sport.pl

ZOBACZ TAKŻE:

  1. Najlepiej poznane planety nie mogą być siedliskiem życia. Powód jest zadziwiający
  2. Joe Biden zawdzięcza wnukom więcej, niż mogłoby się wydawać. Najmłodsi w rodzinie opowiadają o relacji z dziadkiem
  3. Piotr Żyła wystartuje w wyborach prezydenckich? Już snuje plany, "ktoś musi z tym zrobić porządek"
  4. Krzysztof Piątek w końcu się przełamał. Magiczny gol, wielki mecz Polaka (WIDEO)
  5. Szef Canal + podjął decyzję w sprawie przyszłości Mateusza Borka. Te informacje mogą zmartwić kibiców
  6. Zaczęło się od żartu Elona Muska, który przerodził się w nowy biznes
  7. IKEA zakazała pracownikom noszenia symboli strajku kobiet? Tak, to prawda

Następny artykuł
Nie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj zestadionu.pl na: Google News