Kamil Szeremeta
TOMASZ RADZIK/East News
Autor - 19 Grudnia 2020

Kamil Szeremeta przegrał walkę o mistrzostwo świata. Rywal nie dał mu żadnych szans (WIDEO)

Kamil Szeremeta przegrał z Giennadijem Gołowkinem w starciu o pasy mistrza federacji IBF i IBO kategorii średniej. Faworyzowany rywal dominował od pierwszej do ostatniej, siódmej rundy, w której pojedynek został przerwany.. Polak był liczony aż cztery razy i nie potrafił zagrozić Gołowkinowi.

  • Szeremeta przegrał w siódmej rundzie
  • Wszystkie statystyki przemawiały za kazachskim zawodnikiem, Szeremeta był wyraźnie słabszy
  • Mimo porażki, Polak był chwalony za ducha walki
  • To pierwsza porażka w karierze Szeremety

Starcie było kilkukrotnie przekładane. Pierwotnie walka miała się odbyć na początku tego roku. Ze względu na kontuzję mistrza termin musiał ulec zmianie. Następnie plany promotora Eddie'ego Hearna popsuła pandemia koronawirusa.

Ostatecznie, po wielu próbach, konfrontacja odbyła się podczas gali telewizji DAZN w Hollywood. W jej stawce znalazły się pasy IBF i IBO w kategorii średniej. Przed walką Szeremeta podkreślał, że nie ma nic do stracenia i zrobi wszystko, by pokonać faworyzowanego Gołowkina i na stałe zapisać się w historii polskiego boksu. Stało się jednak inaczej.

Kamil Szeremeta pokonany. Jednostronny pojedynek

Zawodnik z Białegostoku miał plan, aby szybko zaatakować i zaskoczyć rywala. W pierwszej rundzie prezentował się solidnie i próbował przejąć inicjatywę. Niestety, tuż przed gongiem kończącym Kazach zaskoczył naszego zawodnika i po raz pierwszy posłał go na matę.

Przewaga broniącego pasów IBF i IBO Gołowkina z minuty na minutę rosła. Szeremeta się nie poddawał, ale w drugiej rundzie ponownie był liczony. Również trzecie starcie upłynęło pod znakiem dominacji Gołowkina.

Media podają dalej tragiczne informacje. Nie żyje 29-letni sportowiec, miał zrobić wielką karieręMedia podają dalej tragiczne informacje. Nie żyje 29-letni sportowiec, miał zrobić wielką karieręCzytaj dalej

W czwartej rundzie Szeremeta ponownie padł na deski po serii mocnych lewych. Gołowkin bezdyskusyjnie dominował, a Polak nie potrafił znaleźć żadnego sposobu na nieuchwytnego w ringu Kazacha.

Piąta i szósta runda toczyły się pod dyktando czempiona, który był o dwie klasy lepszy od Polaka. W siódmej odsłonie pojedynku Szeremeta zaliczył czwarty nokdaun. Po zakończeniu tej rundy sędzia ringowy zakończył pojedynek w obawie o zdrowie Polaka.

Miażdżące statystyki

Gołowkin był lepszy w każdym elemencie bokserskiego rzemiosła. "GGG" trafił Polaka 228 razy (Szeremeta tylko 59), z czego 134 to były tzw. "power punches" (przy 49 Szeremety). Ciosy proste również zdecydowanie dla obrońcy tytułu – 94 do 10.

Mimo że Polak przegrał z kretesem, jego nieustępliwość została doceniona. - Szeremeta to wielki twardziel. Gołowkin był w znakomitej formie. Mało kto przetrwałby z nim więcej niż dwie, trzy rundy w takiej dyspozycji, a Polak dał mu naprawdę sporo rund i bardzo chciał – powiedział po walce Eddie Hearn, szef grupy Matchroom Boxing.

Na otarcie łez, polskiemu bokserowi została pokaźna wypłata za przegraną walkę. Według nieoficjalnych informacji, za starcie z Gołowkinem Szeremeta zainkasował pół miliona dolarów.

Artykuły polecane przed redakcję ZeStadionu.pl:

d

Następny artykuł
Nie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj zestadionu.pl na: Google News