Karol Bielecki
screen youtubr.com/Łomża Vive Kielce
Autor Piotr Bernaciak - 30 Listopada 2020

Karol Bielecki. Legenda, która zasługuje na szacunek

Karol Bielecki przez lata był jednym z najlepszych polskich piłkarzy ręcznych. Reprezentacja Polski z nim w składzie osiągała największe sukcesy w swojej historii. Niewiele brakowało, a Bielecki byłby zmuszony przedwcześnie zakończyć karierę. Wszystko przez koszmarną kontuzję.

Karol Bielecki przez lata tworzył trzon reprezentacji Polski w piłkę ręczną. Jego kariera zbiegła się w czasie ze złotym okresem w polskim szczypiorniaku. Szczególnie w pamięci kibiców zapisała się kadra prowadzona przez Bogdana Wentę, który dwukrotnie poprowadził Polaków do medalu mistrzostw świata.

Jednym z najważniejszych piłkarzy w drużynie Wenty był Bielecki. Lewy rozgrywający, który charakteryzował się mocnym rzutem z dystansu. Zawodnik z Sandomierza w 2007 roku został wicemistrzem świata. Po kolejne medale, tym razem brązowe sięgał podczas światowego czempionatu w 2009 i 2015 roku.

Jednak swoją przygodę z piłką ręczną mógł na dobre zakończyć w 2010 roku. Na początku czerwca podczas meczu towarzyskiego z Chorwacją przypadkowo został trafiony przez rywala kciukiem w oko. Mimo szybkiej interwencji lekarzy i dwóch zabiegów, w tym także w niemieckiej klinice. Oka nie udało się uratować.

Początkowo Bielecki ogłosił zakończenie kariery. Zdanie zmienił po kilkunastu dniach i po długiej rehabilitacji i mimo sprzeciwu lekarzy zdecydował się kontynuować zawodową grę w piłkę ręczną. Pierwszy mecz po utracie oka rozegrał niespełna dwa miesiące po utracie oka. Do końca kariery grał w specjalnych goglach. Definitywnie zakończył karierę po sezonie 2017/2018.

Od tego czasu Karol Bielecki nie wyłączył się całkowicie z życia prywatnego i nie odsunął się od sportu, który uprawiał przez długie lata. Mężczyzna zajmuje się pełnieniem funkcji ambasadora VIVE Kielce, ale również pracą z najmłodszymi zawodnikami klubu.

Karol Bielecki - szacunek na zawsze!

Następny artykuł
Nie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj zestadionu.pl na: Google News