koronawirus
pixabay.com/DarkoStojanovic
Autor Mateusz Wysokiński - 2 Kwietnia 2020

Polacy domagają się testów na obecność koronawirusa. Spotkali się z zakażonym mistrzem świata

Koronawirus dotknął bardzo brutalnie cały świat. Codziennie dowiadujemy się o nowych przypadkach zachorowań wśród ludzi sportu, którzy z różnym skutkiem przechodzą przez chorobę. Okazuje się, że mistrz świata, który na co dzień występuje w Polsce, miał kontakt z polskimi mechanikami. Cała załoga obsługująca legendarnego Duńczyka domaga się przebadania na obecność wirusa.

Koronawirus z Wuhan dotknął już wielu sportowców na całym świecie. Najbardziej ucierpieli piłkarze z włoskiej Serie A, a więc epicentrum europejskiej epidemii Covid-19. Okazuje się jednak, że nie tylko piłkarze zmagają się z chorobą. Ostatnio potwierdzono ją u żużlowego mistrza świata, który spotkał się z polskimi mechanikami. Cały team legendy sportu domaga się badań.

Jan Paweł II kochał sport. Do sieci wyciekło niepublikowane zdjęcie papieża grającego w piłkę (FOTO)Jan Paweł II kochał sport. Do sieci wyciekło niepublikowane zdjęcie papieża grającego w piłkę (FOTO)Czytaj dalej

DZISIAJ GRZEJE:

    1. Prawda wyszła na jaw po czasie. Poznaliśmy smutne kulisy rozwodu Piotra Żyły
    2. Koronawirus zabija też młodych. W Belgii zmarła 12-latka

Koronawirus wśród polskich mechaników? Mógł ich zarazić mistrz świata

Osobą, która mogła zarazić polskich mechaników jest żużlowy mistrz świata Nicky Pedersen. Duński żużlowiec, który występuje w barwach GKM-u Grudziądz miał spotkać się 13 marca z mechanikami swojego zespołu. Z racji tego, że u Duńczyka potwierdzono obecność COVID-19, Polacy domagają się przebadania, aby wiedzieć czy ich rodziny i oni sami są bezpieczni.

- Czułem się dobrze i nie denerwowałem się. Początkowo myślałem jakby to była zwykła grypa, nie miałem problemów z oddychaniem. Zacząłem kaszleć, potem bolała mnie głowa. Bardzo się męczyłem. Potem miałem biegunkę i kilka dni leżałem z lekką gorączką - zdradza legenda światowego żużla.

Były piłkarz Realu zginął w wypadku samochodowym. Nowe szczegóły na temat śmierciByły piłkarz Realu zginął w wypadku samochodowym. Nowe szczegóły na temat śmierciCzytaj dalej

Klub i zawodnik uspokajają

Z racji tego, że mechanicy przebywali w ostatnim czasie w dwutygodniowej izolacji i nie stwierdzono u nich obecności wirusa, istnieje duże prawdopodobieństwo, że nie zarazili się chorobą. Zważając jednak na fakt, że koronawirusa z Wuhan można przechodzić bezobjawowo, zgłosili się do sanepidu.

Sam GKM Grudziądz, jak i Nicky Pedersen uspokajają kibiców i pracowników klubu. Duńczyk wraca do pełni zdrowia i nic nie wskazuje na to, aby jego zdrowiu cokolwiek zagrażało.

ZOBACZ TAKŻE:

    1. Zaczęło się, pierwsze biuro podróży w Polsce upadło. Jest niewypłacalne, wiadomo co dalej z klientami
    2. Urządzili imprezę w czasie kwarantanny. Interweniowała policja, ludzie bili brawo
    3. Prawda wyszła na jaw po czasie. Poznaliśmy smutne kulisy rozwodu Piotra Żyły
    4. Znany piłkarz idzie do wojska. Przed nim cztery tygodnie w zupełnie nowych warunkach
    5. Cały świat piłki nożnej płacze po stracie. "Zmarł nasz papież"
    6. Dobre i złe wiadomości dla kierowców z prawem jazdy kat. B. Zyskają nowe uprawnienia, ale jest jeden haczyk

Następny artykuł
Nie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj zestadionu.pl na: Google News