Legia Warszawa testuje
Autor Piotr Bernaciak - 3 Września 2019

Wielkie nazwisko w Warszawie. Napastnik z Bundesligi testowany przez Legię

Legia Warszawa nie zamierza kończyć ruchów na rynku transferowym. Okazuje się, że wicemistrzowie Polski chcieliby jeszcze sprowadzić jednego zawodnika. Przez lata występował on w ligach zagranicznych.

Legia Warszawa długo nie dokonywała wzmocnień w postaci nowych napastników. Wydawało się, że skoro w drużynie są Carlitos, Jarosław Niezgoda, Sandro Kulenović i Jose Kante, to jest z czego wybierać i trener Aleksandar Vuković ma ogromne pole do manewru. Okazuje się jednak, że obecnie sytuacja wygląda zupełnie inaczej i potrzebne są transfery.

Problem w tym, że okno transferowe się skończyło. Tuż przed jego zamknięciem drużynę na rzecz Dinama Zagrzeb opuścił Kulenović. Sytuacja Jose Kante wciąż nie wygląda zbyt kolorowo, w związku z czym Vuković musi wybierać pomiędzy spisującym się świetnie Niezgodą, a Carlitosem, z którym nie może nawiązać porozumienia. W przypadku kontuzji Polaka pojawi się więc problem.

To się nazywa transferowy hit! Legendarny gwiazdor w PSGTo się nazywa transferowy hit! Legendarny gwiazdor w PSGCzytaj dalej

Odpowiedzią na te problemy może być więc zatrudnienie wolnego zawodnika bez kontraktu. Takim jest Jonathas, który po zakończeniu poprzedniego sezonu zakończył swoją współpracę z Hannoverem, z którym spadł z Bundesligi. Brazylijski napastnik rozegrał jedynie dziesięć występów i strzelił trzy gole, w związku z czym jego pobyt w Niemczech trudno jest uznać za w pełni satysfakcjonujący.

Trzeba przyznać, że były napastnik Hannoveru to zawodnik, który nie potrafi nigdzie zagrzać miejsca na dłużej. Wystarczy spojrzeć na historię jego gry w różnych klubach, by przekonać się, że nie jest on w stanie w żadnym miejscu przekonać do siebie na dłużej żadnej z drużyn. W związku z tym pojawia się wiele wątpliwości, które mogą niepokoić kibiców.

Problem w tym, że Legia nie ma w obecnej sytuacji zbyt wielkiego wyboru i musi korzystać z okazji, które jej się przytrafiają. Kłopotem może być niska skuteczność Brazylijczyka połączona z jego zarobkami, które na pewno nie będą niskie. Trzeba mimo wszystko oddać piłkarzowi, że potrafił on znajdować zatrudnienie w klubach znanych w całej Europie, co może być pozytywnym znakiem. Testy mają zacząć się jutro.

Następny artykuł