Legia Warszawa
ANDRZEJ IWANCZUK/REPORTER
Autor Piotr Mika - 6 Października 2020

Legia Warszawa pozbyła się niechcianego piłkarza. Nikt nie chciał go kupić, w końcu zdecydowano się na ostateczny krok

Legia Warszawa ma za sobą całkiem udane okienko transferowe, choć na razie nie przekłada się to na wyniki, jakich oczekują kibice. Po zamknięciu letniego okienka mistrzowie Polski stracili nadzieję na sprzedaż jednego ze swoich zawodników, dla którego nie było już miejsca w klubie. Z tego powodu władze Wojskowych postanowiły rozwiązać z nim kontrakt.

Legia Warszawa przeprowadziła w ostatnich miesiącach sporo transferów przychodzących, ale trudno mówić o rewolucji kadrowej, ponieważ większość najważniejszych zawodników z poprzedniego sezonu została w klubie. Legioniści w ostatniej chwili zdołali również na korzystnych warunkach sprzedać Michała Karbownika, ale podobna sztuka nie udała się z innym zawodnikiem, który był już niechciany w klubie.

DZISIAJ GRZEJE:

  1. Tragiczne wiadomości o nagłej śmierci. Polacy pogrążeni w żałobie, odeszła prawdziwa legenda
  2. Odbierzesz telefon, powiesz jedno konkretne słowo i będzie po Tobie. Oszuści nie mają litości
  3. Kibice nie mogli uwierzyć własnym oczom. Na trening reprezentacji Polski wyszło tylko dziewięciu piłkarzy, co z resztą?
Tragedia z samego rana. Nie żyje trener reprezentacji Polski, wychował pokolenia wielkich sportowcówTragedia z samego rana. Nie żyje trener reprezentacji Polski, wychował pokolenia wielkich sportowcówCzytaj dalej

Legia Warszawa rozwiązuje kontrakt z jednym z piłkarzy

Mistrzowie Polski mogą pochwalić się całkiem dobrym polowaniem w zamkniętym wczoraj okienku transferowym. Wielu ekspertów chwaliło ruchy Wojskowych, którzy sprowadzili m.in. Artura Boruca, Joela Valencię czy Bartosza Kapustkę. Niestety, jeszcze nie wszystko w zespole prowadzonym aktualnie przez Czesława Michniewicza funkcjonuje tak jak powinno.

Legia Warszawa liczyła, że przed zamknięciem okienka transferowego da się dopiąć nie tylko transfer Michała Karbownika, który został sprzedany do Brighton za 5,5 mln euro plus bonusy. Stołeczny klub liczył również na to, że znajdzie się chętny na wykupienie 25-letniego skrzydłowego, Dominika Nagya. Tak się jednak nie stało, więc stołeczny klub, z którym Węgra wiązał kontrakt do czerwca 2021 roku, postanowił rozwiązać z nim umowę.

Nagły przełom ws. stanu zdrowia Jerzego Brzęczka. Rzecznik prasowy reprezentacji wydał pilny komunikatNagły przełom ws. stanu zdrowia Jerzego Brzęczka. Rzecznik prasowy reprezentacji wydał pilny komunikatCzytaj dalej

Nieudany pobyt węgierskiego skrzydłowego w Polsce

Dominik Nagy trafił na Łazienkowską w styczniu 2017 roku. Po reprezentancie kraju oraz byłym piłkarzu Ferencvarosu oczekiwano bardzo dużo, jednak nie potrafił on sprostać tym wymaganiom. Od początku nie radził sobie zbyt dobrze, a jego najlepszy sezon to 2018/2019, gdy zagrał 38 meczów, strzelił 5 bramek i zanotował 8 asyst. Później jednak znów stracił miejsce w składzie.

Legia Warszawa próbowała jeszcze dawać szansę zawodnikowi na odbudowanie swojej formy na wypożyczeniu. Jednak jego pół roczny pobyt w Panathinaikosie nie był udany i po powrocie do Polski 25-letni piłkarz nie miał za bardzo szans, aby walczyć o miejsce w składzie Wojskowych. Kontrakt Nagya został więc rozwiązany za porozumieniem stron i na razie nie wiadomo gdzie przeniesie się 25-letni skrzydłowy.

ZOBACZ TAKŻE:

  1. Wideo - Przerażający wypadek. Motocyklista z ogromną siłą uderzył w samochód osobowy
  2. W wielu województwach zawyją dziś syreny alarmowe. Wiemy dlaczego
  3. Tragiczne wiadomości o nagłej śmierci. Polacy pogrążeni w żałobie, odeszła prawdziwa legenda
  4. Manchester United podpisał kontrakt z wielką gwiazdą. Kibice go pokochają, ma wyciągnąć zespół z kryzysu
  5. Kibice nie mogli uwierzyć własnym oczom. Na trening reprezentacji Polski wyszło tylko dziewięciu piłkarzy, co z resztą?
  6. Możesz dostać nawet 32 tys. dopłaty. Wystarczy, że mieszkasz w odpowiednim miejscu

11 powodów dlaczego warto adoptować psa ze schroniska

Następny artykuł
Nie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj zestadionu.pl na: Google News