Legia Warszawa Mioduski
materiały prasowe/fot. Mateusz Kostrzewa/Legia.com
Autor Łukasz Kowalski - 31 Października 2020

Gigantyczna wpadka prezesa Legii Warszawa na ostatnim meczu. Myślał że nikt go nie widzi, wszystko nagrały kamery

Legia Warszawa przechodzi przez trudny czas. W klubie wciąż liczą straty spowodowane brakiem awansu do fazy grupowej Ligi Europy, a wciąż trzeba rozgrywać mecze w Ekstraklasie. Podopieczni Czesława Michniewicza momentami mogli się podobać w spotkaniu ze Śląskiem Wrocław, ale dużo gorzej zaprezentował się właściciel klubu na trybunach. Kamery wszystko uchwyciły.

Legia Warszawa ma za sobą bardzo trudne tygodnie. Mistrzowie Polski w słabym stylu odpadli najpierw z eliminacji Ligi Mistrzów, a później ponieśli kompromitującą porażkę w IV rundzie eliminacji z azerskim Karabachem Agdam. Od miesiąca trwa w klubie lizanie ran po tej dotkliwej porażce.

Agnieszka Radwańska pokazała swój luksusowy dom. Żyje jak w bajce, posiadłość za miliony złotychAgnieszka Radwańska pokazała swój luksusowy dom. Żyje jak w bajce, posiadłość za miliony złotychCzytaj dalej

DZISIAJ GRZEJE:

  1. Gdy dowiedzieliśmy się, kim jest żona Kamila Stocha, oniemieliśmy. Zdjęcia pokazują całą prawdę
  2. Mateusz Morawiecki podjął ważną i trudną decyzję. Sytuacja wymknęła się spod kontroli, musiał zareagować
  3. Marta Linkiewicz zadziwiła tysiące Polaków. Odkryła ciało w zmysłowej sesji, wszyscy patrzyli tylko na jedno (FOTO)

Legia Warszawa pewnie pokonała Śląsk Wrocław

Szczególnie mocno brak awansu odczuła klubowa kasa. Władze Legii niejednokrotnie powtarzały, że awans do Ligi Europy jest celem minimum. W jednym z wywiadów właściciel zespołu mistrza Polski wyznał, że środki z gry w europejskich pucharach są nawet zaplanowane w klubowym budżecie.

Media spekulują, że straty Legii mogą sięgać nawet kilkudziesięciu milionów euro. Żeby załatać powstałą dziurę budżetową, zdecydowano się na sprzedaż Michała Karbownika do Brighton z 5,5 miliona euro. To nie koniec szukania środków na zasypanie dziury budżetowej. Z klubem najprawdopodobniej pożegnają się zawodnicy, którzy są dla Legii za drodzy w utrzymaniu, jak Domagoj Antolić, któremu z końcem roku wygasa kontrakt.

W takiej atmosferze było rozgrywane spotkanie na stadionie w Warszawie przeciwko Śląskowi Wrocław. Legioniści pokazali, że wracają do mistrzowskiej formy i są w stanie zdominować rywala w Ekstraklasie. Wynik spotkania nie do końca odzwierciedla wydarzenia na boisku.

Podopieczni trenera Michniewicza wygrali zaledwie 2:1, choć okazji do strzelenia gola mieli jeszcze przynajmniej kilka. Debiutanckie trafienie zaliczył sprowadzony latem Josip Juranović. Chorwat przyjął piłkę przed polem karnym, i potężnym strzałem pod poprzeczkę wpisał się na listę strzelców.

Anna Lewandowska nagle zadziwiła tysiące Polaków. Wszystko przez jeden szczegół, fani zaczęli głośno krytykowaćAnna Lewandowska nagle zadziwiła tysiące Polaków. Wszystko przez jeden szczegół, fani zaczęli głośno krytykowaćCzytaj dalej

Wpadka właściciela Legii

Drugiego gola w tym spotkaniu zaliczył niezawodny w tym sezonie Tomáš Pekhart. Czeski napastnik strzelił już swoją siódmą bramkę w sezonie. Po błędzie Jędrzejczyka spotkanie zakończyło się wynikiem 2:1 dla Wojskowych. Dzięki zwycięstwu legioniści awansowali w tabeli.

- Gratuluję drużynie, spotkanie toczyło się w dobrym tempie. W przerwie powiedziałem, że absolutnie nie możemy zwolnić i to się udało, dzięki czemu zdobyliśmy trzy punkty. Wygraliśmy drugi mecz w ciągu czterech dni i teraz to samo chcemy zrobić w Szczecinie - powiedział po meczu trener Michniewicz.

Zawodnicy Legii zaprezentowali się bardzo dobrze na boisku. Tego samego nie można powiedzieć o władzach Legii obecnych na trybunach. Obecnie w związku z gwałtownym wzrostem zakażeń w kraju, spotkania odbywają się przy pustych trybunach i obecni mogą być tylko przedstawiciele zespołów.

Właściciel Legii, Dariusz Mioduski, z trybun oklaskiwał dobrą grę swoich zawodników. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie jeden szczegół. Na trybunie Mioduski nie zachował wymaganego odstępu od innych osób, a na dodatek nie miał założonej wymaganej maseczki zasłaniającej usta i nos.

Mioduski widocznie zapomniał o wprowadzonych obostrzeniach i rygorze sanitarnym, jaki musi być zachowany przy spotkaniach Ekstraklasy. Zachowanie właściciela Legii jest szeroko komentowane w internecie, ponieważ wszystko zostało nagrane przez kamery.

ZOBACZ TAKŻE:

  1. Porażające wyznanie gwiazdy TVN wstrząsnęło całym krajem. Przyznała, że jest córką ofiary gwałtu
  2. Uwaga, Santander Bank Polska ostrzega przed oszustami. Pieniądze klientów są zagrożone, ważny szczegół
  3. Gdy dowiedzieliśmy się, kim jest żona Kamila Stocha, oniemieliśmy. Zdjęcia pokazują całą prawdę
  4. Gdy wyszło na jaw, kto jest rodziną Jakuba Błaszczykowskiego, spadliśmy z krzeseł. Chodzi o polską legendę sportu
  5. Marta Linkiewicz zadziwiła tysiące Polaków. Odkryła ciało w zmysłowej sesji, wszyscy patrzyli tylko na jedno (FOTO)
  6. Wjechał w tłum demonstrantów i wysiadł z kijem bejsbolowym
  7. IKEA zakazała pracownikom noszenia symboli strajku kobiet? Tak, to prawda

Następny artykuł
Nie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj zestadionu.pl na: Google News