Leo Messi wywiad
Twitter/Producciones del Barrio
Autor Łukasz Kowalski - 28 Grudnia 2020

Leo Messi zdradził prawdę przed milionami. Był oszukiwany przez długie lata, wszystko przez jedną osobę

Leo Messi udzielił długo wyczekiwanego wywiadu. W rozmowie dla "La Sexta" Argentyńczyk poruszył wiele kwestii, w tym swojej przyszłości i wydarzeń, które miały miejsce latem. 33-letni piłkarz wyznał, że przez lata był oszukiwany przez byłego już prezydenta FC Barcelony, Josepa Marię Bartomeu.

  • Leo Messi opowiedział szczerze o swojej przyszłości w FC Barcelonie
  • Argentyńczyk wyznał, że decyzje o swojej przyszłości podejmie latem
  • Piłkarz zdradził, że przez lata był oszukiwany przez byłego już prezydenta Barcelony

Leo Messi w ostatnich miesiącach niechętnie udzielał wywiadów, więc kibice z niecierpliwością czekali na rozmowę piłkarza z Jordim Evole, z "La Sexta". Wywiad nagrano 19 grudnia i dziennikarz zapowiedział, że padną w nim bardzo ważne deklaracje ze strony Argentyńczyka.

Kibiców najbardziej interesowała kwestia przyszłości piłkarza. Latem, po zakończeniu fatalnego w wykonaniu FC Barcelony sezonu, Messi zapowiedział, że chce odejść z klubu. Po kilkunastu dniach przepychanek z zarządem Dumy Katalonii pozostał w klubie, ponieważ nie chciał z nim wchodzić na drogę sądową. Jednak wciąż 1 stycznia będzie mógł podpisać kontrakt z nowym klubem, do którego dołączy w lipcu za darmo.

Leo Messi wyznał, że przez lata gry w FC Barceolnie był oszukiwany

W ostatnich tygodniach mówiło się o jego przenosinach do PSG lub Manchesteru City. Piłkarz w rozmowie wyemitowanej w niedzielę, jednoznacznie podkreślił, że na razie pozostaje w Barcelonie, a na podjęcie ostatecznych decyzji ma jeszcze czas.

- Na razie nie będę z nikim negocjował. Latem zobaczymy, co się wydarzy. Ale zrobię to, co będzie najlepsze dla mnie i dla Barcelony, która jest klubem mojego życia - powiedział Argentyński piłkarz.

Nagły zwrot w sprawie dyskwalifikacji Polaków? FIS nic nie wie, skoczkowie zostali zdyskwalifikowani przedwcześnieNagły zwrot w sprawie dyskwalifikacji Polaków? FIS nic nie wie, skoczkowie zostali zdyskwalifikowani przedwcześnieCzytaj dalej

- Zobaczymy, co powiedzą mi serce i głowa. Wiem, że chcę wrócić pewnego dnia do klubu, być jego częścią, jeszcze nie wiem w jakiej roli, na pewno nie trenera. Może dyrektora sportowego - zastanawiał się Messi.

W rozmowie przyznał także, że myśl o odejściu z FC Barcelony kiełkowała w nim od dłuższego czasu. W tym kontekście padło nazwisko byłego już prezydenta Dumy Katalonii Josepa Marii Bartomeu. Messi zarzucił działaczowi, że ten przez lata swojej kadencji notorycznie go okłamywał i oszukiwał.

Messi wyjawił swoje plany na najbliższą przyszłość

- Na przestrzeni lat wielokrotnie mnie oszukał. Dziś ponownie wysłałbym burofaks, bo dopiero wtedy zaczęli podchodzić do mnie poważnie. Trudno było mi podjąć decyzję o odejściu z klubu mojego życia, ale czułem, że pewien cykl dobiegł końca - wyznał Argentyńczyk.

- Potrzebowałem zmiany. Przez wiele miesięcy powtarzałem prezydentowi Bartomeu, że pragnę odejść. On mnie olewał i nie traktował poważnie. Po burofaksie zaczął, ale od tego momentu zaczął też wypuszczać do mediów informacje, które miały mnie oczerniać... - powiedział Messi, nawiązując do wydarzeń z sierpnia.

Argentyńczyk tym samym częściowo potwierdził to, o czym mówiły hiszpańskie media od kilku miesięcy. Niezadowolenie Messiego i jego chęć odejścia w dużym stopniu były winą Bartomeu. 24 stycznia FC Barcelona wybierze nowego prezydenta. Swój głos może oddać także Messi.

- Nie mam zamiaru włączać się w kampanię. Jestem socio Barcy, ale nie wiem, czy i na kogo zagłosuję - powiedział piłkarz. Jednocześnie piłkarz przyznał, że Bartomeu podjął dobrą decyzję, zatrudniając na stanowisku trenera Ronalda Koemana. - Zatrudnienie go było dobrą decyzją. Ponownie mamy klarowny plan. Do kadry wprowadzono wielu młodych zawodników, a zespół się rozwija - ocienił Messi.

Artykuły polecane przed redakcję ZeStadionu.pl:

Przepis

Następny artykuł
Nie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj zestadionu.pl na: Google News