Lewis Hamilton
MARK THOMPSON/AFP/East News
Autor Aleksy Kiełbasa - 7 Września 2020

F1. Lewis Hamilton tłumaczy się z błędu, który kosztował go wygraną

Lewis Hamilton wczorajszy wyścig na Monzy zakończył dopiero na 7 miejscu. Sześciokrotny mistrz świata w trakcie rywalizacji zjechał do alei serwisowej w momencie gdy była ona zamknięta. To kosztowało Brytyjczyka bardzo słono, bowiem kierowca Mercedesa nie znalazł się nawet na podium, co należy uznać za sensację. Teraz kierowca i zespół tłumaczą się ze swojego błędu.

Wczorajszy wyścig na legendarnym torze Monza był sensacyjny. Swoje pierwsze zwycięstwo w karierze podczas startów w Formule 1 odniósł Pierre Gasly, stający się przy tym pierwszym Francuzem od 1996 roku, któremu udała się ta sztuka. Ponadto na podium stanęli Carloz Sainz oraz Lance Stroll. Bez wątpienia taka pierwsza trójka jest zaskakująca, bowiem nie znalazł się w niej żaden kierowca Mercedesa oraz Red Bulla. Taki stan rzeczy wyniknął przede wszystkim ze względu na błąd Lewisa Hamiltona oraz jego zespołu, bowiem sześciokrotny mistrz świata zjechał do alei serwisowej, kiedy ta była zamknięta. To był katastrofalny występ Mercedesa, bowiem Valterri Bottas zakończył zmagania dopiero na 5 pozycji.

DZISIAJ GRZEJE:

  1. Robert Lewandowski poruszył sercami tysięcy Polaków. Pokazał zdjęcie z córką, które rozczuli każdego (FOTO)
  2. Wideo - Co się dzieje z autem, które utknie między dwiema ciężarówkami?
Okropna przepowiednia dla Piotra Żyły. Skoczek ma stracić dzieci i nową ukochaną?Okropna przepowiednia dla Piotra Żyły. Skoczek ma stracić dzieci i nową ukochaną?Czytaj dalej

Mercedes wyjaśnia zamieszanie

Wszystko zaczęło się od... Kevina Magnussena. Duńczyk rozbił swój bolid, przez co konieczna była neutralizacja. Sędziowie równocześnie ze względów bezpieczeństwa zamknęli aleję serwisową, a mimo to Lewis Hamilton zjechał do boksu. Jak się okazało, ani zespół, ani kierowca tego nie dostrzegli. W związku tym Brytyjczyk otrzymał karę 10 sekund kary, czyli musiał zjechać w trakcie wyścigu do alei serwisowej i „odstać” na swoim stanowisku wspominaną karę. W konsekwencji spadł na ostatnią pozycję. Teraz obie strony tłumaczą się ze swojego błędu.

- Jedenaście sekund od postoju Magnussena podjęto decyzję o neutralizacji. Po wyjeździe samochodu bezpieczeństwa zamknięto aleję serwisową. Jednak pierwotnie nie było tam czerwonego światła ani czerwonej flagi. Jeden ze strategów krzyknął nam do radia już w momencie, gdy Lewis zjeżdżał do alei serwisowej. Było spore zamieszanie. Nie widzieliśmy jednak znaków, że aleja serwisowa jest zamknięta. Dlatego powtórzę, że dziwna sekwencja zdarzeń zepsuła wyścig Lewisa – wyznał Toto Wolf, szef Mercedesa.

Justyna Żyła znalazła nową miłość swojego życia? Piotr może załamać się z zazdrości, zdjęcia mówią wszystko (FOTO)Justyna Żyła znalazła nową miłość swojego życia? Piotr może załamać się z zazdrości, zdjęcia mówią wszystko (FOTO)Czytaj dalej

Lewis Hamilton tłumaczy błąd i bierze go na siebie

Choć błąd związany ze zjazdem Lewisa Hamiltona do alei serwisowej można by rozłożyć na trzy strony – kierowcę, zespół oraz organizatorów, bowiem flag nie było widać z boksów, to jednak 35-latek odpowiedzialność za tę sytuację bierze na swoje barki.

- Ponoszę za to odpowiedzialność. To nowe doświadczenie, z którego wyciągnę wnioski. Jednak dojechałem ostatecznie na siódmym miejscu, byłem autorem najszybszego okrążenia. To nadal niezła zdobycz. Nie zakładałem, że to się tak skończy, gdy wylądowałem 26 s. za ostatnim bolidem w stawce – stwierdził Brytyjczyk.

Źródło: WP Sportowe Fakty

ZOBACZ TAKŻE:

  1. Emeryci na bruk? Minister Emilewicz ostro o przyszłości starszych Polaków
  2. Milionerzy: Dostała niezwykle ciężkie i podchwytliwe pytanie za 40000 zł. Znacie poprawną odpowiedź?
  3. Krzysztof Stanowski grzmi po meczu reprezentacji Polski. Na oczach tysięcy widzów padły mocne słowa
  4. Tragiczna wiadomość z samego rana. 22-letni gwiazdor zmarł na oczach fanów, lekarze nie dali rady go uratować
  5. To już prawie pewne. Legia Warszawa straci swoją młodą gwiazdę. Klub ma rozmawiać nie tylko z Napoli
  6. Rząd wreszcie zabrał się do pracy. Przedstawiono konkretne rozwiązania na jesień, aby wyjść z pandemii

Test i recenzja laptopa ASUS Zephyrus G14

Następny artykuł
Nie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj zestadionu.pl na: Google News