Liga Mistrzów
Twitter/Emanuel Rosu
Autor Wojciech Olszowy - 15 Grudnia 2020

Sędzia meczu Ligi Mistrzów miał obrażać piłkarza na tle rasowym. Doszło do spotkania zwaśnionych stron

Liga Mistrzów żyła niedawno rasistowskim skandalem. Podczas meczu PSG z Basaksehirem, jeden z arbitrów miał użyć niestosownych słów wobec jednego z piłkarzy tureckiej drużyny. Oburzeni zawodnicy wrócili do szatni i nie chcieli grać. Spotkanie przełożono i dokończono kolejnego dnia, z nową obsadą sędziowską.

  • W meczu PSG z Basaksehirem doszło do skandalu
  • Sędzia techniczny obraził na tle rasistowskim zawodnika tureckiego zespołu
  • Doszło do bojkotu spotkania, które dokończono dopiero kolejnego dnia
  • Doszło do rozmowy między piłkarzem a sędzią. Obaj pogodzili się

Liga Mistrzów to nie miejsce na rasizm, co jest wielokrotnie powtarzane. Jednym z najczęściej forsowanych przez UEFA haseł jest "Nie dla rasizmu". Niestety, mimo walki z tym zjawiskiem, czasem zdarzy się, że dojdzie do skandalu. Tak jak w meczu PSG z Basaksehirem. Od tego spotkania minął już prawie tydzień. Obrażony zawodnik porozmawiał z głównym źródłem zamieszania, czyli sędzią, który użył niewłaściwych słów.

Liga Mistrzów. Skandal w Paryżu

Przypomnijmy całą sytuację. Starcie PSG z Basaksehirem było ważne dla układu tabeli. Paryżanie, RB Lipsk oraz Manchester United mieli taki sam dorobek punktowy przed ostatnią kolejką fazy grupowej. Francuzi żeby awansować musieli wygrać. Turecki klub natomiast nie miał już o co walczyć. Był pewny ostatniego miejsca.

Starcie to zostało jednak zatrzymane po kwadransie gry. Przy ławce zajmowanej przez Basaksehir zrobiło się gorąco. Wywiązała się ogromna kłótnia. Jak się okazało, powodem nie było zachowanie piłkarza. Całą sytuację sprowokował sędzia techniczny, Sebastian Coltescu, nazywając w nieodpowiedni sposób piłkarza gości, Dembę Ba. Zawodnicy z Turcji opuścili boisko i udali się do szatni. W akcie solidarności i sprzeciwu wobec rasizmu, podobnie zachowali się gospodarze.

Zaczął się nerwowy czas. Nie wiadomo było, co się stanie. Trwały rozmowy. Delegaci UEFA namawiali Basaksehir do powrotu. Wydawało się, że spotkanie zostanie wznowione. W tunelu już czekali piłkarze PSG. Do tego jednak nie doszło. Goście nie zgadzali się na to, by rumuński sędzia dalej był obecny. Postanowiono więc ściągnąć arbitra przebywającego w wozie VAR. Jego miejsce zająłby Coltescu. Dla Turków nawet taka opcja nie wchodziła w grę. Sędzia miał być całkowicie odsunięty od spotkania.

Marcin Najman żegna się z ringiem po raz kolejny. Poznaliśmy jego nowego rywala i datę jego Marcin Najman żegna się z ringiem po raz kolejny. Poznaliśmy jego nowego rywala i datę jego "ostatniej" walkiCzytaj dalej

Mecz zaplanowany na wtorek się nie odbył. Dokończony został następnego dnia. PSG wygrało 5:1. O wyniku nikt jednak nie pamiętał. Wciąż mówiono tylko o skandalu. Rumuński sędzia tłumaczył się, że w jego języku użyte słowo nie ma złego znaczenia i nie jest traktowane jako rasistowski zwrot.

Liga Mistrzów. Spotkanie piłkarza z sędzią

Kurz po tym spotkaniu opadł. Do sytuacji chciał jeszcze wrócić senegalski piłkarz, Ousmane N'Doye. To przyjaciel Demby Ba. Znają się z reprezentacji. N'Doye występował również w lidze rumuńskiej. Poczuł się zatem obowiązek, by zakończyć całą sprawę. Zdobył kontakt do Sebastiana Coltescu i zorganizował rozmowę między sędzią i piłkarzem.

- Wiem, jacy są Rumuni. Nigdy nie miałem tam problemów z rasizmem. Próbowałem zdobyć numer Coltescu tak szybko, jak tylko mogłem. Wiem, że nie jest rasistą - tłumaczył N'Doye.

- Jestem wielkim fanem pokoju. Zarówno Coltescu, jak i Demba zadzwonili do mnie po ich rozmowie, byli pod wrażeniem dobrej rozmowy, jaką przeprowadzili. Jestem pewien, że to było po prostu nieporozumienie - dodał później Senegalczyk.

Informację o przeprowadzonej rozmowie podał rumuński dziennikarz, Emanuel Rosu. - Demba Ba zadzwonił do Sebastiana Coltescu po incydencie w Paryżu. Były senegalski pomocnik Ousmane N'Doye skontaktował ich ze sobą. Według N'Doye Demba "nigdy nie powiedział, że to rasizm". Uważał tylko, że Coltescu nie powinien używać słowa "czarny" na stadionie. Coltescu to zrozumiał.

Artykuły polecane przed redakcję ZeStadionu.pl:

Następny artykuł
Nie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj zestadionu.pl na: Google News