Liverpool
Facebook Loris Karius
Autor Mateusz Dziubiński - 6 Marca 2020

Antybohater Liverpoolu tłumaczy się w komiczny sposób. O swoje błędy posądza... stadiony

Liverpool w ostatnich kilku sezonach stał się jedną z najlepszych drużyn Europy. Po latach posuchy, fani The Reds mogli wreszcie cieszyć się z sukcesów swojej ukochanej drużyny. W ostatnich dwóch sezonach liverpoolczycy dwukrotnie dochodzili do finału Ligi Mistrzów. Za pierwszym razem, marzeń o najcenniejszym klubowym trofeum pozbawił ich… własny zawodnik.

Liverpool w ostatnim czasie jest w stanie wygrać praktycznie z każdym. Niewiele jest drużyn, które potrafią się przeciwstawić świetnie naoliwionej maszynie Juergena Kloppa. Ostatnio ta sztuka co prawda udała się Atletico Madryt, a nawet sensacyjnie Watfordowi. Te porażki nie mogą jednak przyćmić sukcesów, jakimi może się poszczycić angielska drużyna w ostatnich latach.

Fantastyczne skoki naszych skoczków w Oslo. Trzech Polaków w pierwszej szóstce, gratulacjeFantastyczne skoki naszych skoczków w Oslo. Trzech Polaków w pierwszej szóstce, gratulacjeCzytaj dalej

Liverpool przegrał przez własnego zawodnika

Mimo że na krajowym podwórku Liverpool od trzydziestu lat nie potrafi wywalczyć mistrzostwa, o tyle w rozgrywkach międzynarodowych zawsze niemal uważany jest za jednego z faworytów. Aż sześciokrotnie The Reds triumfowali w rozgrywkach Ligi Mistrzów. Tytułów mogło być jeszcze więcej, gdyby nie kuriozalne zachowanie jednego z zawodników w finale 2017 roku przeciwko Realowi Madryt. Kijowski finał obrósł legendą. Dla Realu Madryt zwycięstwo oznaczało przejście do historii. Jako pierwsi i jedyni w dziejach, zdobyli trzy tytuły z rzędu. Spotkanie zakończyło się wynikiem 3:1 a wyraźny wkład w końcowy sukces Realu miał… bramkarz Liverpoolu.

Nagie zdjęcia przepięknej golfistki wyciekły na jaw. Gwiazda nie kryje wściekłościNagie zdjęcia przepięknej golfistki wyciekły na jaw. Gwiazda nie kryje wściekłościCzytaj dalej

Jego błędy stały się hitem internetu. Teraz zdradził przyczynę swojej słabej postawy

Mowa oczywiście o Lorisie Kariusie. Niemiecki bramkarz drużyny z Anfield Road juz zawsze będzie kojarzony z dwoma katastrofalnymi błędami, jakie popełnił w spotkaniu z Królewskimi. Błędy te prowadziły bezpośrednio do utraty goli, więc można powiedzieć, że przesądził o losach meczu. Od czasu tamtego finału minęły prawie dwa lata, a Kariusowi szybko podziękowano za usługi w czerwonej części Liverpoolu. Już drugi sezon Niemiec spędza na wypożyczeniu w tureckim Besiktasie. Klub się zmienił, ale forma golkipera niespecjalnie. Co jakiś czas możemy usłyszeć o kolejnych spektakularnych wpadkach niemieckiego bramkarza.

Teraz sam zainteresowany zdradził przyczynę swoich słabych występów. Zdaniem Niemca wszystkiemu winny jest system oświetlenia zamontowany na stadionach w tureckiej ekstraklasie. Reflektory oślepiają bramkarza Besiktasu, przez co traci on koncentrację. Jak widać Karius zawsze znajdzie jakieś “logiczne” wytłumaczenie na swoje kompromitujące błędy. Na przykład tak tłumaczył fatalną postawę w starciu z Realem wstrząśnieniem mózgu po jednym ze starć z Sergio Ramosem.

Karius w tym sezonie rozegrał 30 spotkań w barwach klubu ze Stambułu, w których wpuścił aż 45 bramek. Jest to najgorszy wynik spośród drużyn czołowej piątki ligi.

ZOBACZ TAKŻE:

  1. Pociąg w Warszawie pilnie zatrzymany. Nieoficjalnie: mogło chodzić o zakażenie chorobą, na miejscu służby
  2. Pendolino zatrzymane w Warszawie. Jeden z pasażerów zadzwonił na numer alarmowy
  3. Okropne wieści z Elbrusu. Nie żyje 41-letni Polak, doszło do strasznego wypadku
  4. Wiemy, czy Ronaldinho uniknie więzienia. Zwrot akcji w sprawie zatrzymania legendy
  5. Kompromitacja reprezentantek Polski. Miały dostać złoto, zostały zdyskwalifikowane
  6. Wbiła łodygę róży w ziemniaka i posadziła. Oniemiała widząc co wyrosło po 7 dniach

Następny artykuł
Nie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj zestadionu.pl na: Google News