Neymar Gareth Bale
Autor Piotr Bernaciak - 21 Lipiec 2019

Media: Bale plus dopłata za Neymara. Trwają rozmowy

Jak podaje dziennik Independent, trwają rozmowy, których celem jest wymiana Garetha Bale'a za Neymara. Paryżanie oczekują dopłaty. Czy taki transfer rozwiąże dwa problemy na raz?

Zarówno Paris Saint Germain, jak i Real Madryt mają problemy ze swoimi gwiazdami. Z paryskiego klubu chce odejść Neymar, który nie widzi już swojego miejsca w stolicy Francji. Z kolei Real Madryt chce pozbyć się Garetha Bale'a, który nie tylko ponownie zawiódł kibiców swoją grą w zeszłym sezonie, ale jest również mocnym obciążeniem dla budżetu klubu, które nie gwarantuje piłkarskiej jakości. 

Zinedine Zidane nie widzi przyszłości Walijczyka w Realu Madryt i regularnie odsuwa go od składu. Wysłał mu czytelny sygnał i nie pozwolił wystąpić w towarzyskim meczu przeciwko Bayernowi Monachium. Sam Gareth Bale nie jest jednak chętny, by opuszczać Madryt, w którym jest mu dobrze. Niewiele klubów jest również zainteresowanych sięgnięciem po jego usługi, bowiem wiąże się to ze spełnieniem jego wysokich wymagań finansowych. Obecnie zarabia około 17 milionów euro rocznie i zgodziłby się nawet, by wypełnić kontrakt w Realu Madryt w ogóle nie grając. Taka postawa piłkarza irytuje nie tylko kibiców, ale i władze klubu. 

Jednym z klubów, który gotów byłby spełnić finansowe żądania Walijczyka może być Paris Saint Germain. Neymar, jedna z największych gwiazd PSG, chce opuścić paryski klub i Gareth Bale mógłby być zawodnikiem, który częściowo pokryłby lukę po jego odejściu. 

Dlatego Real Madryt i Paris Saint Germain prowadzą rozmowy, które miałyby rozwiązać oba problemy klubów. Gareth Bale miałby trafić do Paryża, klub z Madrytu dopłaciłby jeszcze okrągłą sumkę, a na Santiago Bernabeu trafiłby Neymar. Problem polega jednak na tym, że sprowadzenie Neymara w praktyce wykluczyłoby transfer Kyliana Mbappe w przyszłym okienku transferowym, co jest w planach Realu Madryt i Florentino Pereza. Między innymi z tego powodu transakcja może nie dojść do skutku. Trwają jednak rozmowy, a żadne rozwiązanie nie jest wykluczone. 

Następny artykuł