nie żyje
youtube.com/ Davgar Wright-Alty - Relaxing Music
Autor Mateusz Wysokiński - 14 Stycznia 2020

Wyciskające łzy z oczu szczegóły na temat śmierci legendy sportu. "Byłem odwodniony z powodu wylanych łez"

Nie żyje jeden z najpopularniejszych rajdowców, biorących udział w tegorocznej edycji Rajdu Dakar. Australijski motocyklista, Toby Price przekazał bardzo smutne informacje na temat śmierci Paulo Goncalvesa. Te słowa potrafią wycisnąć łzy z każdego.

Nie żyje jeden z najbardziej utytułowanych i lubianych zawodników sportów motorowych. Paulo Goncalves, który zemdlał w trakcie wyścigu w ramach rajdu Dakar, zmarł przez wycieńczenie i trudy jazdy po pustyni. Australijczyk, Toby Price, który jechał tuż za legendą sportu, przekazał informację na temat ostatnich chwil Portugalczyka. To, co powiedział motocyklista, potrafi zeszklić oczy u każdego fana sportu.

Rywale polskich skoczków przerywają milczenie. Rywale polskich skoczków przerywają milczenie. "Jesteśmy na skraju upadku"Czytaj dalej

Nie żyje Paulo Goncavles. Jego kolega przekazuje przerażające informacje

Okazuje się, że w trakcie feralnej niedzieli osobą, która jako pierwsza zauważyła zły stan Portugalczyka był motocyklista Toby Price. Australijczyk zszedł z motoru, aby pomóc utytułowanemu zawodnikowi. Mimo że motocyklista przez swoją interwencję stracił dużo czasu i miejsce w czołowych lokatach klasyfikacji generalnej, to próbował reanimować umierającego Goncavlesa.

- To był szybki odcinek, miejsce, w którym jedzie się z maksymalną prędkością. Jeżeli w takim momencie widzisz leżący motocykl, to już wiesz, że coś jest nie w porządku. Natychmiast podjechałem do motocykla i zobaczyłem leżącego Paulo. Początkowo nie wiedziałem nawet, że to on, ale szybko się zorientowałem. Od razu było też widać, że to coś poważnego, wyglądał bardzo źle. Robiłem, co tylko mogłem, by go uratować - opowiada Australijczyk

"Byłem odwodniony z powodu wylanych łez"

Jeden z najlepszych motocyklistów Rajdu Dakar był osobą, która powiadomiła służby medyczne o złym stanie swojego rywala. Przez 8. minut rajdowiec czekał z umierającym Portugalczykiem, aż na miejscu wypadku pojawi się helikopter medyczny.

- Byłem odwodniony z powodu wylanych łez [...]. Z całą pewnością to było najdłuższe osiem minut mojego życia. Czułem jakby minęła godzina - opowiada Price

ZOBACZ TAKŻE:

  1. Gigantyczne zaskoczenie. FC Barcelona ogłosiła nowego trenera, miliony kibiców pierwszy raz o nim usłyszą
  2. Znany dziennikarz apeluje do Jerzego Brzęczka. "Jeszcze raz o to proszę"
  3. Lukas Podolski komentuje swoją przyszłość. Ważna informacja dla kibiców Ekstraklasy : Tu nigdy nie zagram
  4. Robert Lewandowski apeluje do kibiców. Chodzi o zdrowie małego chłopca
  5. Dawid Kubacki dostał reprymendę od kolegi z kadry. Poszło o jego ostatnie występy
  6. Fanki zamurowało, Justyna Żyła przyznała się do sztucznego poprawienia swojej urody. Do sieci wyciekły zdjęcia "przed" i "po"
Następny artykułNie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj zestadionu.pl na: Google News