Nie żyje ekspert
Pixabay/41330
Autor Łukasz Kowalski - 23 Grudnia 2020

Właśnie poznaliśmy tragiczną wiadomość. Nie żyje Michał Pyka, współpracował z wieloma Polakami

Nie żyje wybitny ekspert i współpracownik polskich himalaistów Michał Pyka. Znany jako miłośnik gór zajmował się analizą meteorologiczną. Współpracował z wyprawą polskich wspinaczy na K2 zimą 2017/2018. Był ekspertem cenionym na całym świecie. Miał 65 lat.

⦁ Nie żyje Michał Pyka, ekspert polskich himalaistów
⦁ Pyka przez lata współpracował z najlepszymi himalaistami w Polsce
⦁ Zmarły ekspert był ceniony na całym świecie

Nie żyje znany polski miłośnik gór i analityk meteorologiczny Michał Pyka. O śmierci znanego współpracownika polskich himalaistów poinformował branżowy serwis wspinamy.pl. Miał 65 lat.

Pyka całe życie pasjonował się fotografią i górami. To dzięki pasji wyspecjalizował się w zagadnieniach związanych ze zmianami klimatycznymi i ich wpływem na warunki panujące w górach wysokich. Amatorsko zajmował się meteorologi w wysokich górach.

Nie żyje ekspart polskich himalaistów

Przez wiele lat himalaiści i alpiniści korzystali z wiedzy i doświadczenia Pyki. Pomagał przygotowywać wyprawy m.in. na Karakorum, Himalaje, Hindukusz i Pamir. W ostatnich latach wspierał zimową wyprawę Polaków na K2 w sezonie 2017/2018.

Sam zapytany przez portal wspinamy.pl o bycie ekspertem od pogody tej wyprawy odpowiedział bardzo skromnie. - To nie do końca prawda (śmiech). Interesuję się wpływem ocieplenia klimatu na krajobraz i sytuację w górach – tych najwyższych, ale również Tatrach czy Alpach - powiedział.

Dramat legendarnego piłkarza. Amputowano mu obie nogi, kibice pamiętają go z mundialuDramat legendarnego piłkarza. Amputowano mu obie nogi, kibice pamiętają go z mundialuCzytaj dalej

- Dlatego w zeszłym roku koledzy zaprosili mnie do pracy przy wyprawie zimowej na K2. To oni wymyślili mi tę funkcję – K2 Jet Stream Manager – i owszem to mi się spodobało, bo jest zabawne. Jestem jednak amatorem, a nie ekspertem, proszę o tym nie zapominać - dodał.

Nie żyje Michał Pyka

Niestety ta, podobnie jak wszystkie poprzednie, zakończyła się niepowodzeniem. Do tej pory K2 pozostaje niezdobyte zimą. Zdaniem Pyki zimowe wejście na K2 jest trudne, ale możliwe. Przekonywał o tym w rozmowie z WP Sportowe Fakty w 2018 roku.

- Wynika to z jej położenia geograficznego, no i wielkości i trudności ścian. Można przyjąć, że gdyby K2 leżało w innym miejscu globu, już byłoby zdobyta. W końcu Mount Everest - co prawda dużo łatwiejszy technicznie - został zdobyty już w 1980 roku zimą, zaś niewiele niższe od K2 Lhotse, w sylwestra 1988, podczas samotnej próby Krzysztofa Wielickiego - mówił.

- [...] najlepiej w początkowej fazie stycznia (zdobyć K2 w trakcie zimowej wyprawy - przyp. red.), co też stwarza pewne problemy, bo wyprawa, aby była zaliczona jako zimowa, musi zacząć się po 22 grudnia. Natomiast już wcześniej przewidywałem, że jeśli nie uda się tego zrobić do połowy lutego, a jeszcze lepiej do końca stycznia, to potem szanse szybko maleją, z uwagi na ryzyko opadów śniegu. Wskazują na to statystyki opadów śniegu, za ostatnie 4 lata. Klimat Ziemi zmienia się bardzo szybko i nie można nadmiernie ufać "starym" nawykom - dodał.

Jego teksty i analizy były publikowane w czasopismach branżowych na całym świecie, choć sam nie uważał się za eksperta. Z wykształcenia był inżynierem mechanikiem (absolwentem Politechniki Śląskiej w Gliwicach).

Artykuły polecane przed redakcję ZeStadionu.pl:

Przepis

Następny artykuł
Nie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj zestadionu.pl na: Google News