nie żyje
youtube.com/ eucalyptus mint
Autor Mateusz Wysokiński - 30 Stycznia 2020

Kibic poniósł przykrą śmierć na stadionie ukochanego klubu. Tysiące fanów składają kondolencje

Nie żyje kibic znanej, angielskiej drużyny. Miłośnik Wycombe Wanderers, który udał się na mecz "Gąsek" z Blackpool zasłabł tuż przed pierwszym gwizdkiem, kiedy jego ukochana drużyna rozgrzewała się przed meczem. Na stadion wkroczyli medycy drużyny, którzy próbowali przywrócić oddech mężczyźnie, na stadionie pojawił się helikopter ze szpitala. Walka o życie kibica Wycombe trwała przez wiele minut, jednak nie udało się przywrócić go do życia.

Nie żyje kibic Wycombe Wanderers - Mark Bird. Miłośnik "Gąsek" przyszedł na spotkanie swojego klubu z Blackpool i w trakcie rozgrzewki piłkarzy przed meczem zasłabł. Znajomi Birda poinformowali stewardów o złym stanie Anglika. Na stadionie pojawił się personel medyczny Wycombe, a rozgrzewka piłkarzy została przerwana w celu umożliwienia helikopterowi medycznemu wylądowania na obiekcie.Walka o życie fanatyka piłki nożnej zakończyła się dopiero w szpitalu.

Z ostatniej chwili: Piłkarz klubu z Ekstraklasy z podejrzeniem zawału serca. Poruszająca wiadomośćZ ostatniej chwili: Piłkarz klubu z Ekstraklasy z podejrzeniem zawału serca. Poruszająca wiadomośćCzytaj dalej

Nie żyje kibic Wycombe Wanderers. Mark Bird zmarł na stadionie

Bird, który chciał obejrzeć mecz drużyny z Blackpool poczuł się bardzo źle tuż przed rozpoczęciem spotkania. Nikt nie mógł się spodziewać, że omdlenie mężczyzny było w rzeczywistości bardzo bolesnym zawałem serca. 62-latek był znanym kibicem Wycombe i bardzo emocjonalnie podchodził do gry swojej ulubionej drużyny, co ostatecznie doprowadziło go do zawału.

- Jesteśmy zdruzgotani. Mark Bird - lojalny kibic, ojciec i dziadek zmarł po zawale serca. Nasze myśli są z jego rodziną. W tym trudnym czasie oferujemy pełne wsparcie w każdy sposób" - przekazali Wycombe Wanderers w oświadczeniu.

Drużyna postanowiła rozegrać spotkanie

Mimo dramatycznej sytuacji i postulowaniu przez część kibiców, aby mecz się nie odbył, Wycombe zagrało ostatecznie z Blackpool i zwyciężyło 2:1. Zwycięstwo zostało zadedykowane pamięci Birda, a władze klubowe przekazały kondolencje rodzinie zmarłego.

- Podjęliśmy trudną decyzję, aby rozegrać mecz. To zwycięstwo dedykujemy Markowi. Chcemy też pochwalić nasz personel medyczny i stewardów, którzy podjęli szybkie działania przed przylotem helikoptera - dodali przedstawiciele Wycombe Wanderers.

ZOBACZ TAKŻE:

  1. Polskie siatkarki zmagają się z dramatem. Cudem uniknęły walkowera
  2. Polskich skoczków obejrzą tylko najwytrwalsi. Nieludzkie godziny weekendowego konkursu
  3. Robert Lewandowski pobije kolejny rekord. Kibice przecierają oczy ze zdziwienia
  4. Stroje Polaków na Euro 2020 nie będą biało-czerwone? PZPN nie pozostawia złudzeń (FOTO)
  5. Łukasz Fabiański pokazał klasę po powrocie z kontuzji. Radosne wiadomości w sprawie bramkarza
  6. Smutne doniesienia o Piotrze Żyle. Media dotarły do nieznanych faktów, był na skraju

Następny artykuł
Nie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj zestadionu.pl na: Google News