Oceny piłkarzy Legii Warszawa
Autor Piotr Bernaciak - 1 Sierpnia 2019

Oceniamy Legię za mecz z KuPS: dno i trzy metry mułu!

Oceny piłkarzy Legii Warszawa za mecz z Kuopionem nie mogą być wysokie. Zawodnicy wykonali swoje zadanie, ale zaprezentowali się mizernie. Trudno znaleźć jakiekolwiek słowa pochwały co do ekipy Aleksandara Vukovicia.

Oceny piłkarzy Legii Warszawa w ostatnich miesiącach nie są zbyt wysokie. Zawodnicy prowadzeni przez Aleksandara Vukovicia w żadnym meczu tego sezonu nie prezentowali się dobrze, dlatego nie mogą liczyć na dobre recenzje ze strony zarówno kibiców, jak i ekspertów. Dziennikarze podchodzą do gry wicemistrzów Polski krytycznie, czego nie zmienia nawet fakt, że Legia jako jedyna zagra dalej w europejskich pucharach.

Piłkarzy oceniliśmy w skali 1-10.

Dzisiejszy mecz Legii jednak zapisze się w historii. Jako najnudniejszy od latDzisiejszy mecz Legii jednak zapisze się w historii. Jako najnudniejszy od latCzytaj dalej

Oceny piłkarzy Legii Warszawa za mecz z KuPS:

Radosław Majecki: 3 - Bramkarz Legii popełnił jeden spory błąd, gdy złapał piłkę po podaniu od własnego obrońcy. Po takim błędzie rywali mogli strzelić gola. Na europejskim poziomie takie błędy nie mogą się przytrafiać.

Marko Vesović: 3 - Czarnogórzec ślizgał się na sztucznej murawie, jego sztandarowe rajdy, z których znany jest w Ekstraklasie, nie sprawiały żadnego zagrożenia. Nie pomógł dzisiaj w ofensywie.

William Remy: 6 - Nie miał łatwego zadania, gdy musiał utrzymywać defensywę Legii w walce z rosłymi zawodnikami ofensywnymi z Finlandii, jednak tym razem poradził sobie nieźle. Szkoda, że nabawił się urazu.

Artur Jędrzejczyk: 5 - Poprawny występ, bez fajerwerków. Nie pojawiły się większe błędy, ale nie było również żadnych ciekawych akcji z przodu, z których ostatnio jest znany. Najważniejsze jest jednak utrzymanie czystego konta.

Luis Rocha: 3 - Podobnie jak Vesović, z przodu nie dawał dzisiaj absolutnie nic. Dobrze jednak, że utrzymywał się w miarę pewnie w defensywie, dzięki czemu nie doszło do kompletnego blamażu.

Arvydas Novikovas: 1 - Prawdopodobnie najgorszy jego występ w Legii Warszawa. Po meczu z Koroną w Kielcach, gdzie wpisał się na listę strzelców, mieliśmy nadzieję na lepsze mecze. Novikovas potwierdził jednak, że wciąż jest daleki od pełni dyspozycji.

Walerian Gwilia: 2 - Jego stałe fragmenty gry, z których jest znany, nie przynosiły żadnego zagrożenia pod bramką rywali. Bezużyuteczny na boisku, choć obyło się bez głupich strat. Na plus wywalczony rzut karny.

Carlitos: 1 - Kompletnie niewidoczny na placu gry, dlatego nie może dziwić, że trener zdecydował się go zmienić w pierwszej kolejności. Zazwyczaj chce być liderem, jednak dzisiaj był daleki od tego miana.

Andre Martins: 3 - W typowy dla siebie sposób był daleki od fajerwerków, jednak dawał pewność w środku pola. Brakowało kilku odważniejszych decyzji o podaniach prostopadłych, które mogłyby rozpocząć akcje ofensywne.

Dominik Nagy: 2 - Nie potrafił odnaleźć się na placu gry, wyglądał, jakby zaliczał pierwsze minuty w barwach Legii Warszawa. Na skrzydle nie potrafił posłać nawet jednego groźnego dośrodkowania.

Sandro Kulenović: 1 - Zmarnowana stuprocentowa sytuacja, rzut karny wykonany w fatalny sposób. Co napisać więcej? Wyglądało to katastrofalnie, dzięki czemu już niebawem więcej minut dostać może Jarosław Niezgoda.

Trener: Aleksandar Vuković: 1 - Trudno zrozumieć, dlaczego bezużytecznego i niewidocznego Carlitosa nie zmienił Luquinhas lub Jose Kante, lecz właśnie Domagoj Antolić. Wniosek jest jeden: albo Legia powinna obawiać się Finów, albo trener Vuković nie rozumie taktyki zespołu.

Średnia: 2,58

Następny artykuł