Petr Cech
Facebook/Petr Cech
Autor Wojciech Olszowy - 15 Grudnia 2020

Petr Cech wrócił do gry. Pierwszy mecz zdecydowanie nie poszedł po jego myśli (WIDEO)

Petr Cech to legenda Chelsea. Karierę jednak kończył w barwach innego londyńskiego klubu, Arsenalu. Teraz czeski bramkarz wraca między słupki jako piłkarz "The Blues". Po blisko dwóch latach od zakończenia kariery, Cech znów broni, ale tym razem jako piłkarz rezerw Chelsea. Powrót nie był jednak udany.

  • Petr Cech wraca z piłkarskiej emerytury
  • Bramkarz wystąpił w meczu rezerw Chelsea
  • Legenda klubu nie pokazał się jednak z najlepszej strony
  • Wpuścił dwie bramki, a z jednej powinien się wstydzić

Petr Cech znowu w grze. Najpierw ponownie podpisał kontrakt z Chelsea. Tym razem legendarny bramkarz wystąpił w drużynie rezerw Chelsea w meczu z rezerwami Tottenhamu. Jego zespół wygrał 3:2, ale sam piłkarz nie może mieć najlepszych wspomnień z pierwszego spotkania po długiej przerwie.

Petr Cech - legenda Premier League

Petr Cech to żywa legenda Chelsea. W londyńskim klubie występował przez jedenaście lat. Na Stamford Bridge trafił z francuskiego Rennes. W sumie wystąpił w 494 meczach. W aż 228 zachowywał czyste konto. Wpuszczonych bramek ma 393 na koncie.

W barwach "The Blues" odnosił liczne sukcesy. Największym z nich jest wygranie Ligi Mistrzów w 2012 roku. Cztery lata wcześniej jego zespół dotarł do finału, ale przegrał z Manchesterem United po rzutach karnych. W Europie zdobył jeszcze jeden tytuł. Rok po zwycięstwie w Lidze Mistrzów, wygrał Ligę Europy. Czterokrotnie zostawał mistrzem Anglii. Tyle samo razy triumfował w Pucharze Anglii.

W 2015 roku odszedł z Chelsea i przeniósł się do lokalnego rywala, Arsenalu. Tam spędził cztery lata. Zagrał w 139 spotkaniach. Czyste konto zachowywał w 54 z nich. Piłkę z siatki wyciągał z kolei 158 razy. W barwach "Kanonierów" odnosił już mniej sukcesów niż w poprzednim klubie. Do swojej gabloty dorzucił kolejny Puchar Anglii oraz dwie Tarcze Wspólnoty.

Tak mieszka Adam Małysz. Nieprawdopodobne luksusy, posiadłość nie z tej ziemi (FOTO)Tak mieszka Adam Małysz. Nieprawdopodobne luksusy, posiadłość nie z tej ziemi (FOTO)Czytaj dalej

Do czeskiego bramkarza, występującego w charakterystycznym kasku, należy rekord czystych kont w Premier League. Łącząc jego występy w Chelsea i Arsenalu, przez czternaście lat gry na angielskich boiskach dał się pokonać zaledwie 207 razy. Zagrał w 443 spotkaniach, co daje blisko 50 procentową skuteczność czystych kont.

Petr Cech wznawia karierę

Petr Cech na piłkarską emeryturę odszedł wraz z końcem sezonu 2018/2019. Nie odszedł jednak od sportu. Jego pasją jest hokej i w tej dyscyplinie chciał się spróbować. Został zawodnikiem angielskiego klubu Guildford Phoenix.

Najwyraźniej na lodowisku było mu za zimno i wrócił do grania w piłkę nożną. W poniedziałek znów założył koszulkę Chelsea. Jednak nie pierwszej drużyny, a jej rezerw. Rywalem był drugi zespół Tottenhamu. Mecz odbył się w ramach Premier League 2 i zakończył zwycięstwem "The Blues" 3:2. Nie może jednak być zadowolony z pierwszego meczu po prawie dwóch latach. Popełniał katastrofalne błędy. Najpierw źle zachował się przy rzucie rożnym. Druga bramka była gorsza. Nie był pewny przy wyjściu, zatrzymał się i jeden z napastników wykorzystał zawahanie bramkarza.

Po meczu Cech podzielił się swoimi przemyśleniami na swoim Instagramie: - 565 dni po tym, jak myślałem, że rozegrałem mój ostatni mecz w profesjonalnej piłce nożnej, miałem okazję wrócić na boisko... Przez pierwsze 20 minut czułem się dziwnie, ponieważ brakowało 'systemu meczowego', który miałem podczas regularnych występów. Ale gdy gra toczyła się dalej, to uczucie powróciło, 'System meczowy' pojawił się znowu i wspaniale było to poczuć... Brawa dla kolegów z drużyny za odwrócenie losów meczu! Wspaniale było wygrać i zdobyć trzy ważne punkty, żeby awansować na szczyt tabeli!

Być może to nie ostatni występ bramkarza. Jest on zgłoszony przez Chelsea na listę uprawnionych zawodników. Wszystko z obawy o absencje z powodu koronawirusa. Londyńczycy w razie potrzeby, będą sięgać po czeskiego golkipera.

Zobacz także w naszych serwisach:

Następny artykuł
Nie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj zestadionu.pl na: Google News