Kajdanki
Autor Łukasz Klinkosz - 3 Grudnia 2019

Polski piłkarz usłyszał poważne zarzuty. Ukazało się oświadczenie

Policja postawiła jednemu z polskich piłkarzy poważne zarzuty, a ten postanowił przyznać się do swoich czynów. Na ten temat ukazało się oświadczenie jego autorstwa. Odniósł się w nim do całej sytuacji.

Policja zarzuca piłkarzowi uszkodzenie instalacji świetlnej na pl. Wolności w Opolu. Wszystko zaczęło się od tego, że zawodnik był agresywny i podobno uderzył taksówkarza oraz kopał jego auto. Wszystko działo się w niedzielny wieczór. Kiedy policjanci przyjechali na miejsce zdarzenia, sam zainteresowany zaczął uciekać, jednak funkcjonariusze zdołali go złapać. W międzyczasie uszkodził także świetlną instalację świąteczną z napisem "OPOLE".

Robert Lewandowski rozczarowany głosowaniem Złotej Piłki. Mina Polaka mówi sama za siebieRobert Lewandowski rozczarowany głosowaniem Złotej Piłki. Mina Polaka mówi sama za siebieCzytaj dalej

Policja go ścigała, a ten uciekał

Już w poniedziałek nieoficjalnie mówiło się o tym, że sprawcą tego zamieszania jest Miłosz Trojak, który na co dzień jest piłkarzem Odry Opole. We wtorek piłkarz wysłał mediom oświadczenie na temat swojej sytuacji.

- Z tego miejsca chciałbym serdecznie przeprosić tych wszystkich, którzy z powodu mojego zachowania mogli zostać urażeni i ponieśli jakiekolwiek straty, w tym szczególnie społeczność związaną z OKS Odra Opole. Wiem, że zawiodłem, a jako osoba publiczna cierpię z tego powodu podwójnie. Jestem gotów ponieść karę, jeśli taka zostanie mi wymierzona w wyniku toczącego się postępowania. Wartości, jakie niesie ze sobą człowiek są dla mnie najważniejsze, wobec czego chciałbym udowodnić, że wiem, jaki błąd mogłem popełnić i chciałbym zrewanżować się mieszkańcom Opola, tym którzy potrzebują codziennego wsparcia - napisał Trojak w swoim oświadczeniu.

Policja może wymierzyć mu karę, ale nie wiadomo jeszcze jaką

Trojak deklaruje, że w ramach zadośćuczynienia pomoże pracownikom jednej z fundacji zajmującej się osobami niepełnosprawnymi. Do tego przeprasza swój klub za to, że jest o nim głośno nie przez swoją formę, a życie pozaboiskowe. Nie wiadomo, jaką karę wymierzy mu policja. Straty z powodu jego wybryków oszacowano na około 10 tysięcy złotych.

25-latek występuje na pozycji defensywnego pomocnika, ale może też grać na środku obrony. W tym sezonie dla Odry Opole rozegrał osiemnaście meczów, w których strzelił dwie bramki. Jego klub zajmuje 16. miejsce w tabeli Fortuna 1 Ligi. Po dwudziestu meczach ma na swoim koncie tylko 20 punktów.

ZOBACZ TAKŻE:

  1. Polski piłkarz zdewastował rynek miasta? Klub odnosi się do doniesień prasowych
  2. Gwiazdor Barcelony odejdzie z klubu? Ma dwie propozycje, transfer możliwy już zimą
  3. Jak zdobyć bilety na Euro 2020? Walka o miejsca na trybunach nie będzie łatwa
  4. Gwiazdor Ekstraklasy nie zagra do końca roku. Ma poważne problemy zdrowotne

Następny artykułNie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj zestadionu.pl na: Google News