Polsat
instagram.com/romankolton
Autor Mateusz Wysokiński - 15 Lutego 2020

Wielkie zamieszanie w Polsacie. Czołowi komentatorzy odchodzą ze stacji

Polsat traci czołowe postaci redakcji sportowej. Z racji nowej polityki stacji, która zakłada wyłączność pracujących tam dziennikarzy, czołowe postacie stacji przestają współpracować z popularną stacją telewizyjną. Kibice są zmartwieni i zastanawiają się, kto zasiądzie na stanowiskach komentatorskich.

Polsat przejdzie przez prawdziwą rewolucję kadrową. Stacja telewizyjna wprowadziła nowe zasady pracy dla swoich dziennikarzy sportowych, które zakładają wyłączność telewizji. Stacja, która do tej pory dopuszczała pracę swoich dziennikarzy w innych stacjach i audycjach. Dzięki temu takie postacie jak Mateusz Borek, Tomasz Smokowski i Roman Kołtoń mogły udzielać się w innych projektach. Wiele wskazuje na to, że żadnego z tych dziennikarzy nie zobaczymy już w pracy w popularnej telewizji.

Arkadiusz Milik o krok od transferu z Napoli. Polak podjął już decyzjęArkadiusz Milik o krok od transferu z Napoli. Polak podjął już decyzjęCzytaj dalej

Polsat traci gwiazdy. Smokowski i Borek na wylocie ze stacji

Ością niezgody Borka i Smokowskiego ze stacją miał być projekt "Kanał Sportowy" tworzony przez dziennikarzy we współpracy z Michałem Polem i Krzysztofem Stanowskim. Pracownicy Polsatu tuż przed startem projektu mówili, że telewizja daje im pełne wsparcie i z optymizmem patrzy na ich plany stworzenia własnego formatu na YouTube.

- Widzów uspokajamy. Nie poprowadzimy w nim 20 audycji, bo to zajęcie będziemy godzić z pracą w telewizji. Jesteśmy zadowoleni z tego, że po kilku spotkaniach z naszym szefem Marianem Kmitą i władzami Polsatu, oni z dużym zrozumieniem przyjęli ten projekt, że możemy się realizować i rozwijać. Absolutnie nie chcemy porzucać działalności czysto telewizyjnej, bo mamy czystą frajdę z tego, że jesteśmy blisko dużego sportu - reklamował projekt Borek.

Niestety, te słowa są już przeszłością, ponieważ Polsat całkowicie zmienił swoją narrację w sprawie indywidualnych poczynań swoich dziennikarzy.

- Nasze zasady w sposób dość jasny określają reguły, jakimi powinni kierować się nasi pracownicy czy współpracownicy, chcący prowadzić dodatkową aktywność poza Telewizją Polsat. Szanujemy i cenimy sobie współpracę z wieloma świetnymi dziennikarzami, którzy byli, są i mamy nadzieję będą obecni na naszych antenach, ale musi się to odbywać w ramach obowiązujących reguł i wspólnie wypracowanych rozwiązań. Najważniejsze jest przy tym zachowanie wzajemnego szacunku - zaznacza Tomasz Matwiejczuk, dyrektor ds. Komunikacji Korporacyjnej Polsatu.

Gigantyczne problemy klubu Krzysztofa Piątka. Niepokojące doniesienia z BerlinaGigantyczne problemy klubu Krzysztofa Piątka. Niepokojące doniesienia z BerlinaCzytaj dalej

Kołtoń pozostanie w stacji, ale na innych warunkach

O ile odejście Borka i Smokowskiego jest przesądzone, o tyle Roman Kołtoń nadal będzie pojawiał się w stacji. Nie będzie on co prawda czynnym dziennikarzem stacji a jedynie gościem poszczególnych audycji piłkarskich.

- Najpierw wiązała mnie z Polsatem umowa o pracę, a od 2014 umowa z moją firmą. 31 stycznia rozwiązałem umowę za porozumiem stron. Będę się pojawiał w Polsacie Sport jako dziennikarz niezależny - przyznał nam Kołtoń.

Zobacz także:

  1. Najgorsza akcja sezonu w Ekstraklasie? Miało być dośrodkowanie, skończyło się kompromitacją (WIDEO)
  2. Żyła komentuje swoje wielkie zwycięstwo. "Zepsułem dwa skoki i wygrałem"
  3. Gigantyczne problemy klubu Krzysztofa Piątka. Niepokojące doniesienia z Berlina
  4. Z ostatniej chwili. Wypadek autokaru polskiej drużyny. Niepokojące doniesienia (FOTO)
  5. Wielkie zamieszanie w Polsacie. Czołowi komentatorzy odchodzą ze stacji
  6. Walka z czasem i śmiertelną chorobą. Robert Lewandowski pierwszy raz poprosił o pomoc

Następny artykuł
Nie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj zestadionu.pl na: Google News