Real Madryt
YouTube.com/Sky_Sport
Autor Wojciech Olszowy - 9 Grudnia 2020

Real Madryt nie dał Borussii żadnych szans. Wszystko wyjaśnili już w pierwszej połowie, zapewnili sobie awans

Real Madryt uratował awans. Zwycięstwo z Borussią Moenchengladbach zapewnił Karim Benzema. Mimo porażki, niemiecki zespół także wyszedł z grupy.

Real Madryt do spotkania z Borussią Moenchengladbach podchodził z nożem na gardle. Królewscy znaleźli się dla siebie w nowej sytuacji, w której nie byli pewni awansu do fazy pucharowej Ligi Mistrzów. Dwie niespodziewane porażki z Szachtarem Donieck i remis z Borussią skomplikowały ich położenie. Mistrzowie Hiszpanii musieli wygrać z niemieckim zespołem, żeby zapewnić sobie wyjście z grupy.

To był również istotny mecz dla Zinedine'a Zidane'a. Głośno dyskutowało się o przyszłości Francuza w klubie. Często w tym sezonie spadała na niego fala krytyki. Realowi Madryt nie idzie zarówno w europejskich pucharach, jak i w lidze hiszpańskiej. Na krajowym podwórku Królewscy sobie nie radzą. Zajmują dopiero czwarte miejsce i tracą sześć punktów do Atletico Madryt. Na domiar złego, ich lokalny rywal ma jedno spotkanie rozegrane mniej. Nie ma wątpliwości, że ewentualna porażka i sensacyjne odpadnięcie z Ligi Mistrzów mogło by zmusić Florentino Pereza do zwolnienia trzykrotnego zdobywcy tytułu najlepszego klubu Europy.

Real Madryt wyszedł na to spotkanie bardzo zdeterminowany, co widać było już od pierwszego gwizdka sędziego Bjorna Kuipersa. Królewscy od razu ruszyli na rywala. Szybko przyniosło to efekt. W 9. minucie meczu, Lucas Vazquez dograł piłkę w pole karne. Tam w świetnej sytuacji znalazł się Karim Benzema i strzałem głową wyprowadził swój zespół na prowadzenie.

W 25. minucie Borussia miała znakomitą okazję do wyrównania i podcięcia skrzydeł Realowi. Goście przejęli piłkę na własnej połowie i ruszyli z błyskawiczną kontrą. Znakomite, prostopadłe podanie otrzymał Alassane Plea. Francuz wyszedł sam na sam z Thibautem Courtois. Francuski snajper jednak nie wykorzystał okazji i przestrzelił.

Niewykorzystane okazje lubią się mścić - głosi słynne powiedzenie. O jego trafności przekonali się piłkarze z Moenchengladbach. W 32. minucie było już 2:0 dla gospodarzy. Bramka była identyczna jak ta pierwsza. Autorem trafienia ponownie Karim Benzema. Tym razem Francuz wykorzystał znakomite dośrodkowanie z prawej strony Rodrygo.

Pod koniec pierwszej połowy mogło już być po meczu. Luka Modrić wpakował piłkę do bramki, lecz sędzia liniowy dostrzegł pozycję spaloną Chorwata. Arbiter główny słusznie nie uznał gola.

Real Madryt w drugiej połowie musiał zagrać ze spokojem i unikać błędów aby utrzymać prowadzenie. I krótko po wznowieniu spotkania było blisko bramki kontaktowej dla gości. Ponownie wyszli z kontrą. Tym razem jednak defensywa Królewskich skutecznie zneutralizowała zagrożenie.

Na kwadrans przed zakończeniem meczu, Real miał doskonałą szansę na zdobycie trzeciej bramki. Najpierw główkował Sergio Ramos, ale świetną interwencją popisał się bramkarz Yann Sommer. Piłkę jeszcze dobijał Karim Benzema, ale trafił w poprzeczkę i nie mógł cieszyć się z hat-tricka. Kilka minut później w słupek trafił Vazquez

Real utrzymał prowadzenie i uratował awans. Borussia mimo porażki, również może się cieszyć z wyjścia z grupy. W drugim meczu tej grupy, Inter Mediolan - Szachtar Donieck padł remis, co dało awans niemieckiemu zespołowi.

Real Madryt - Borussia Moenchengladbach 2:0 (2:0)

1:0 - 9' Karim Benzema

2:0 - 32' Karim Benzema

Następny artykuł
Nie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj zestadionu.pl na: Google News