Red Bull Salzburg - Bayern Monachium
via www.imago-images.de/Imago Sport and News/East News
Autor Piotr Mika - 3 Listopada 2020

Wielkie emocje w Salzburgu. Było krok od sensacji, Robert Lewandowski jednym z bohaterów

Red Bull Salzburg - Bayern Monachium. Broniący trofeum Bayern mierzył się w 3. kolejce fazy grupowej Ligi Mistrzów z austryjackim Red Bull Salzburg. Faworytami byli tego spotkania była oczywiście ekipa Roberta Lewandowskiego, jednak gospodarze szybko pokazali, że będą w tym spotkaniu trudnym przeciwnikiem.

Red Bull Salzburg - Bayern Monachium. Przed tym spotkaniem wydawało się, że zespół Roberta Lewandowskiego czeka łatwa przeprawa. Red Bul Salzburg pokazał jednak, tak jak w meczu z Atletico Madryt, że nie jest łatwym przeciwnikiem.

Piłkarze z Austrii liczą co najmniej na zajęcie trzeciego miejsca w grupie, aby móc grać później w fazie play-off Ligi Europy. Nie mieli jednak dobrego startu i w każdym meczu muszą walczyć o punkty. Bayern z kolei przed tym meczem miał na koncie dwa zwycięstwa i z pewnością chciał sobie dopisać kolejne trzy punkty. I to się udało, a Bayern ostatecznie pewnie wygrał to spotkanie 6:2.

DZISIAJ GRZEJE:

  1. Tragiczna wiadomość obiegła Polskę. Nie żyje Ireneusz Lazurowicz, kochały go tysiące Polaków, smutne informacje
  2. Media obiegły niepokojące doniesienia nt. 500 plus. Minister postawił sprawę jasno
  3. Michał Żewłakow potwierdził swój powrót. Tym razem II liga, będzie tam ze starym znajomym
Grzegorz Krychowiak będzie miał dziecko? Zdradził prawdę w wywiadzie, wszystko się wyjaśniłoGrzegorz Krychowiak będzie miał dziecko? Zdradził prawdę w wywiadzie, wszystko się wyjaśniłoCzytaj dalej

Red Bull Salzburg - Bayern Monachium. Zaskakująca pierwsza połowa

Piłkarze Bayernu Monachium, jako zdecydowani faworyci tego spotkania, z pewnością nie spodziewali się, że już od 4. minuty będą przegrywali 0:1. W jednej z pierwszych akcji meczu odbita po strzale piłka trafiła do niepilnowanego Mergima Berishy, który mocnym strzałem pokonał Manuela Neuera.

Bayern oczywiście ruszył do ataku, by jak najszybciej odrobić straty. W 11. minucie świetną okazję miał Serge Gnarby. Niemiec położył obrońcę, strzałem minął bramkarza, jednak na linii czuwał jeden z obrońców, który wybił piłkę zanim ta wpadła do siatki. Dosłownie chwilę później wydawało się, że Bayern będzie miał okazję z rzutu karnego, ale po interwencji VAR sędzia uznał, że Hernandez jednak nie był faulowany w obrębie szesnastki Salzburga.

W 16. minucie meczu piłkę w siatce umieścił Serge Gnabry, ale tym razem sędzia dopatrzył się spalonego i anulował tą bramkę. Napór Bayernu jednak nie ustawał i w 20. minucie już nie było wątpliwości - jeden z obrońców Salzburga faulował Thomasa Muellera. Do jedenastki podszedł Robert Lewandowski i pewnym strzałem doprowadził do wyrównania.

Mimo że to goście mieli przewagę, Salzburg wcale nie był w tym meczu bezbronny. Gospodarze przeprowadzili parę naprawdę groźnych kontr, jednak na ich nieszczęście dobrze dysponowany Neuer nie dał się pokonać. Gdy wydawało się, że na przerwę piłkarze udadzą przy wyniku remisowym, Robert Lewandowski świetnym podaniem uruchomił Muellera, który ruszył na bramkę i mocno uderzył z ostrego kąta w taki sposób, że Rasmus Kristensen przy próbie interwencji wbił piłkę do własnej bramki.

Anna Lewandowska zdradziła swój przepis na zdrowie. Pyszny i pomoże zwalczyć choroby (FOTO)Anna Lewandowska zdradziła swój przepis na zdrowie. Pyszny i pomoże zwalczyć choroby (FOTO)Czytaj dalej

Pewna wygrana faworyta

Druga połowa z początku nie różniła się bardzo od pierwszej, choć bramki nie padały tak szybko. Salzburg pokazał już na początku drugiej odsłony meczu, że wciąż może być zagrożeniem dla faworyzowanego rywala. Bayern Monachium miał jednak dużą przewagę i co chwila atakował bramkę gospodarzy.

Bramkarza Salzburga straszyli przede wszystkim Gnabry z Comanem. Pierwszy z nich w 57, minucie uderzał bardzo mocno z prawej strony, lecz Stanković odbił ten strzał, z kolei drugi kilka minut później próbował swoich sił z drugiej strony, jednak piłka odbiła się od poprzeczki. W tym wypadku sprawdziło się stare powiedzenie, że "niewykorzystane sytuację się mszczą". W 65. minucie na boisku pojawił się Masaya Okugawa, aby minutę później cieszyć się z gola! Andre Ramalho zagrał idealnie prostopadłą piłkę do Japończyka, który pewnym strzałem pokonał Neuera.

Druga bramka dla Salzburga dodała gospodarzom sił i przez chwilę to oni częściej atakowali, Bayern natomiast nie potrafił znaleźć swojego rytmu. Było jednak jasne, że Die Roten jeszcze nie raz zaatakują. Piłkarze Bayernu potrzebowali ponad 10 minut aby się otrząsnąć, jednak gdy to zrobili, zadawali kolejne ciosy jeden za drugim. W 79. minucie Jerome Boateng skierował piłkę do siatki po dośrodkowaniu Kimmicha z rzutu rożnego.

Natomiast już 4 minuty później świetnie kibicom pokazał się Leroy Sane, który dostał podanie w pole karne od Kimmicha, przełożył piłkę na lewą nogę i perfekcyjnym strzałem pokonał Stankovicia. Bayern wyraźnie chciał pokazać, że przyjechał tu po pewne zwycięstwo, bo jeszcze w samej końcówce do siatki rywali głową trafił Robert Lewandowski, wykorzystując dośrodkowanie Martineza.

To jednak nie był koniec kanonady, w ostatnich sekundach do bramki trafił jeszcze Lucas Hernandez, ustalając wynik meczu. Chwilę później sędzia zakończył spotkanie, a Bayern mógł dopisać kolejne trzy punkty.

Red Bull Salzburg - Bayern Monachium 2:6 (1:2) (4' Mergim Berisha, 21' (k.), 88' Robert Lewandowski, 44' Rasmus Kristensen (sam.), 66' Masaya Okugawa, 79' Jerome Boateng, 83' Leroy Sane, 90 + 2' Lucas Hernandez)

ZOBACZ TAKŻE:

  1. Niesamowite zjawisko na komecie. Naukowcy przecierali oczy ze zdumienia
  2. Niesamowite zjawisko na komecie. Naukowcy przecierali oczy ze zdumienia
  3. Tragiczna wiadomość obiegła Polskę. Nie żyje Ireneusz Lazurowicz, kochały go tysiące Polaków, smutne informacje
  4. Warta Poznań bezlitosna dla Legii Warszawa. Wszystko przez wczorajszy mecz, "umowa została złamana"
  5. Michał Żewłakow potwierdził swój powrót. Tym razem II liga, będzie tam ze starym znajomym
  6. Policjanci podejrzewali porwanie - prawda była zupełnie inna
  7. IKEA zakazała pracownikom noszenia symboli strajku kobiet? Tak, to prawda

Następny artykuł
Nie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj zestadionu.pl na: Google News