Robert Lewandowski gole
screen twitter/ Eleven Sports
Autor Łukasz Kowalski - 12 Grudnia 2020

Tak strzela Robert Lewandowski. Kapitalny gol, świetnie sobie poradził (WIDEO)

Robert Lewandowski nie przestaje strzelać w Bundeslidze. Polski napastnik uratował Bayernowi Monachium remis w sobotnim meczu ligowym z Unionem Berlin. Kapitan polskiej kadry ma na koncie już 13 ligowych trafień i pewnie zmierza po kolejny tytuł króla strzelców ligi niemieckiej. Dla Bayernu Monachium to już trzeci remis w ostatnich pięciu spotkaniach Bundesligi.

  • Robert Lewandowski z kolejnym trafieniem w Bundeslidze.
  • Polski napastnik uratował Bayernowi Monachium remis w meczu z Unionem Berlin.
  • To już 13. ligowe trafienie Polaka w obecnym sezonie Bundesligi.
  • Kolejna strata punktów mistrzów Niemiec w ostatnich meczach.

Robert Lewandowski wypoczęty przystąpił do sobotniego meczu z Unionem Berlin. Polski napastnik po ostatnim spotkaniu ligowym z RB Lipsk narzekał na drobny uraz i trener Hansi Flick dał mu odpocząć w meczu Ligi Mistrzów z Lokomotiwem Moskwa.

Jakub Błaszczykowski pławi się w niewyobrażalnych luksusach. Ma mieszkanie jak z bajki, kosztowało milionyJakub Błaszczykowski pławi się w niewyobrażalnych luksusach. Ma mieszkanie jak z bajki, kosztowało milionyCzytaj dalej

Robert Lewandowski z kolejnym golem w Bundeslidze

Wydawało się, że kapitan polskiej kadry przystąpi do meczu z Unionem niezwykle zmotywowany. W piątek ogłoszono, że Polak znalazł się w najlepszej trójce plebiscytu FIFA The Best, a do tego sobotni mecz był jego dwusetnym występem w lidze w barwach Bayernu Monachium.

Już początek spotkania zwiastował wielkie problemy mistrzów Niemiec z Unionem. W pierwszej minucie Bawarczyków musiał ratować Manuel Neuer po strzale Taiwo Awoniyi'a. Trzy minuty później niemiecki bramkarz nie miał już nic do powiedzenia.

Christopher Trimmel dośrodkował z rzutu rożnego, a w polu karnym najlepiej odnalazł się Grischa Promel, który strzałem głową dał Unionowi prowadzenie. W tej sytuacji nie najlepiej zachował się Lewandowski, który nie pokrył przeciwnika i pozwolił mu na oddanie strzału.

Widać było, że piłkarze z Berlina nie boją się mistrzów Niemiec. W 22. minucie po raz kolejny sam na sam z Neuerem znalazł się Awoniyi, ale niemiecki bramkarz znowu okazał się lepszy. W tej sytuacji nie popisali się obrońcy Bawarczyków, którzy dali się łatwo ograć nigeryjskiemu napastnikowi.

Polskie media właśnie podały druzgocącą wiadomość. Nie żyje Zbigniew Bemowski, kiedyś był idolem tysięcy PolakówPolskie media właśnie podały druzgocącą wiadomość. Nie żyje Zbigniew Bemowski, kiedyś był idolem tysięcy PolakówCzytaj dalej

Lewandowski uratował Bayernowi remis

Mistrzowie Niemiec nie mogli sobie poradzić z bardzo dobrze zorganizowaną obroną Unionu Berlin. Bayern swój pierwszy celny strzał oddał dopiero na chwilę przed końcem pierwszej połowy. Sprzed pola karnego uderzał Serge Gnabry.

Na drugą połowę znowu dużo lepiej wyszli piłkarze z Berlina. W 56. minucie po raz kolejny blisko strzelenia gola był Awoniyi. Chwilę w doskonałej sytuacji znalazł się Marius Bulter, ale jego strzał został zablokowany.

Lewandowski o sobie przypomniał dopiero w 67. minucie spotkania. Na skrzydle bardzo dobrą akcję przeprowadził Kingsley Coman. Francuz minął obrońcę Unionu i dograł na środek pola Karnego. Tam na piłkę czekał niepilnowany Polak, który nie miał żadnych problemów z umieszczeniem piłki w siatce.

Dla Polskiego napastnika to już 13. trafienie w tym sezonie Bundesligi. Polak pewnie przewodzi w klasyfikacji strzelców. Do tego było to jego trafienie nr 175 dla Bayernu Monachium w niemieckiej ekstraklasie.

Bayern jeszcze w końcówce meczu mógł wyjść na prowadzenie. Strzał Leroy'a Sane w niesamowity sposób odbił bramkarz Unionu Andreas Luthe. Dla monachijczyków to już trzeci remis w ostatnich pięciu spotkaniach.

Po stracie punktów w Berlinie Bayern może stracić prowadzenie w Bundeslidze. Okazję na zajęcie pierwszego miejsca w tabeli ma Bayer Leverkusen, który w niedzielę zagra z Hoffenheim. W przypadku zwycięstwa Aptekarze zostaną nowymi liderami Bundesligi.

Zobacz także w naszych serwisach:

Następny artykuł
Nie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj zestadionu.pl na: Google News