Robert Lewandowski
Facebook Robert Lewandowski
Autor Mateusz Dziubiński - 28 Grudnia 2020

Niemcy źli na Lewandowskiego. Chodzi o nagrodę dla najlepszego na świecie, „Musiał tam polecieć?”

Robert Lewandowski w niedzielę zjawił się  Dubaju, by odebrać nagrodę dla “Piłkarza Roku” Globe Soccer Awards 2020. Nieoczekiwanie po zakończeniu ceremonii na napastnika Bayernu Monachium spadła krytyka ze strony niemieckich mediów. Niemcy nie są w stanie zrozumieć, dlaczego “Lewy” pofatygował się po nagrodę na drugi koniec świata w czasie pandemii COVID-19.

    • Robert Lewandowski w niedzielę odebrał nagrodę Globe Soccer Awards 2020
  • Polak został wybrany “Piłkarzem Roku” i otrzymał statuetkę na gali w Dubaju
  • Niemcy skrytykowali Lewandowskiego za wyjazd do Zjednoczonych Emiratów Arabskich

Robert Lewandowski w niedzielę dopisał do imponującej listy nagród indywidualnych kolejne wyróżnienie. Łupem Polaka padła tym razem statuetka Globe Soccer Awards 2020 dla “Piłkarza Roku”. Dość niespodziewanie wyjazd Polaka do Dubaju, gdzie odbyło się wręczenie nagród, skrytykowały niemieckie media.

Robert Lewandowski odebrał w Dubaju nagrodę Globe Soccer Awards 2020

Niedziela była kolejnym niesamowitym dniem w karierze Roberta Lewandowskiego. Napastnik reprezentacji Polski odebrał kolejne już wyróżnienie dla najlepszego piłkarza 2020 roku. Tym razem “Lewy” otrzymał statuetkę Globe Soccer Awards 2020.

Polski napastnik Bayernu Monachium wygrał rywalizację o to trofeum z Cristiano Ronaldo. Portugalczyk otrzymywał tę nagrodę nieprzerwanie od 2015 roku. Tym razem kibice również głosowali na gracza Juventusu, jednak głosy ekspertów zadecydowały o końcowym triumfie Lewandowskiego.

Nasz rodak w wypowiedzi po otrzymaniu nagrody docenił klasę Cristiano Ronaldo, a także Lionela Messiego. Stwierdził, że rywalizacja z tej klasy zawodnikami to spełnienie marzeń. “Lewy” podziękował także swojej rodzinie”.

Zmarł były polski napastnik znany z Ekstraklasy. Prawdę ujawniono dopiero po wielu miesiącach, wyjątkowo przykreZmarł były polski napastnik znany z Ekstraklasy. Prawdę ujawniono dopiero po wielu miesiącach, wyjątkowo przykreCzytaj dalej

- Wiem, co to dla nich znaczy, że tak długo pozostają na topie, jakieś 12 lat, to trochę inna waga. Musisz robić wszystko, by prezentować swoje najlepsze umiejętności regularnie. To jest niezwykle skomplikowane dla piłkarza, gigantyczne wyzwanie, by móc się utrzymywać na topie. Spoglądając na rok 2020, ten rok pokazał, że jesteśmy najlepsi. Możliwość rywalizacji z takimi ludźmi jak Ronaldo to spełnienie marzeń - stwierdził Lewandowski.

- Rodzina wiedziała, ile to dla mnie znaczy. Chcę podziękować mojemu ojcu, który patrzy na to z góry, nie mógł śledzić mojej kariery na najwyższym poziomie. Również uśmiech dzieci jest dla mnie bardzo istotny - dodał.

Niemcy krytykują wyjazd Lewandowskiego w czasie pandemii COVID-19

Nie wszystkim jednak spodobała się wycieczka Roberta Lewandowskiego po odbiór nagrody aż do Dubaju. Wyjazd zawodnika Bayernu Monachium skrytykował mocno niemiecki “Bild”. Gazeta przeprowadziła głosowanie na najlepszego piłkarza Bayernu Monachium, w którym wyrózniła właśnie Lewandowskiego, a teraz krytykuje Polaka. Dziennikarze wskazują na ryzyko związane z podróżą w czasie pandemii koronawirusa. - Czy musiał tam polecieć? - pytają.

- Gianni Infantino w czasach pandemii przyleciał specjalnie ze Szwajcarii do Monachium, by wręczyć Robertowi Lewandowskiemu statuetkę dla najlepszego piłkarza FIFA. A teraz, by zdobyć znacznie mniej prestiżową nagrodę, napastnik Bayernu wybrał się w podróż przez pół świata - zauważa gazeta.

Dziennikarze “Bilda” wskazali, że Zjednoczone Emiraty Arabskie uważane są przez renomowany Instytut Roberta Kocha za strefę ryzyka w czasie pandemii. Osoby wracające do Niemiec z tego kraju, muszą poddać się 10-dniowej kwarantannie w przypadku, gdy przebywały tam przez co najmniej pięć dni.

Robert Lewandowski przebywał w podróży do ZEA tylko przez 48 godzin, co potwierdziła jego rzeczniczka w rozmowie właśnie z “Bildem”. Polak nie będzie musiał zatem poddać się izolacji po powrocie do Monachium. - Robert jest w 48-godzinnej podróży służbowej i przestrzega wszystkich zasad. Oczywiście, że zagra 3 stycznia z Mainz - powiedziała niemieckiej gazecie Monika Bondarowicz.

Źródło: "Bild"

Artykuły polecane przed redakcję ZeStadionu.pl:

Przepis

Następny artykuł
Nie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj zestadionu.pl na: Google News