Piast Gliwice odpadł z LE
Autor Piotr Bernaciak - 1 Sierpnia 2019

Piast właśnie odpadł z Ligi Europy! I to po golu Polaka

Piast Gliwice rozgrywał dziś mecz rewanżowy II rundy eliminacji Ligi Europy z łotewską Rygą FC. Mistrzowie Polski chcieli udowodnić, że potrafią zagrać lepiej niż przed tygodniem, przerywając słabą passę spotkań rozpoczętą podczas porażki w Superpucharze Polski.

Piast Gliwice był zdecydowanym faworytem starcia z Rygą, nawet pomimo faktu, że drużyna rywali zaprezentowała się w Gliwicach całkiem nieźle. Przeciwnicy tworzyli sobie w pierwszym meczu dogodne sytuacje i zdołali strzelić gola. Drugie trafienie zawdzięczają w zasadzie jedynie nieporadności defensywy Piasta, która w ostatnich tygodniach grała fatalnie. Trzeba było liczyć na to, że teraz wszystko będzie wyglądało lepiej.

Ryga mogła liczyć na to, że uda jej się odrobić straty, bo wynik 3:2 oznaczał, że gospodarzom dzisiejszego meczu mogło wystarczyć zwycięstwo 1:0 lub 2:1, by awansować bez potrzeby rozgrywania dogrywki. Rywalem drużyny z tej pary w III rundzie eliminacji będzie duńska Kopenhaga, co z pewnością będzie stanowić prawdziwe wyzwanie zarówno dla Rygi, jak i Piasta.

Dzisiejszy mecz Legii jednak zapisze się w historii. Jako najnudniejszy od latDzisiejszy mecz Legii jednak zapisze się w historii. Jako najnudniejszy od latCzytaj dalej

Obie drużyny długo wzajemnie się badały i nie mogły przełamać defensywnego impasu. Piast bardzo obawiał się straty gola, dlatego skupił się na ofensywie i długo nie udawało mu się przebić przez obronę Rygi.

Wszystko zmieniło się jednak w 20. minucie gry. Wówczas długie podanie prosto od Frantiska Placha minęło cały zespół z Łotwy i trafiło pod nogi Jorge Felixa. Największa gwiazda Piasta po odejściu Joao Felixa podtrzymała swoją serię meczów ze strzelonym golem. Zawodnik mistrzów Polski oszukał bramkarza i posłał piłkę do siatki, wywołując szaloną radość kibiców.

Piast najwyraźniej poczuł zbyt wielkie rozluźnienie po wyjściu na prowadzenie, bo już sześć minut później Łotysze wyrównali. Armands Petersons przyjął piłkę 30 metrów od bramki gliwiczan i uderzył bardzo mocno. Udało mu się trafić w samo okienko bramki, zaskakując bramkarza. Trudno mówić o większym błędzie któregokolwiek z zawodników Waldemara Fornalika. Uderzenie było naprawdę pierwszej klasy.

Piast Gliwice walczył o III rundę eliminacji

Do przerwy był remis, lecz Piast mógł czuć nóż na gardle. Gliwiczanie walczyli o korzystny rezultat, jakim z pewnością byłby nawet remis. Mistrzowie Polski nie ukrywali, że każdy wynik dający awans da im satysfakcję, a taki właśnie jest przecież remis.

Druga połowa nie należała do zbyt ciekawych, jednak wszystko zmieniło się, gdy w 80. minucie na murawę wszedł Kamil Biliński. Polski napastnik już trzy minuty później wykorzystał znakomite podanie z prawej strony pola karnego i mocnym strzałem dobił mistrzów Polski, ostatecznie zapewniając Rydze awans do III rundy eliminacji Ligi Europy. Gliwiczanie mogą czuć ogromny niedosyt.

Następny artykuł