Serie A
Alberto Lingria/Xinhua News/East News
Autor Mateusz Dziubiński - 23 Grudnia 2020

Legenda Juventusu wściekła na młodego Polaka przez wczorajszy mecz. Wytknął mu wszystko publicznie (FOTO)

Serie A tuż przed świętami rozgrywa kolejne mecze ligowe. We wtorek odbył się m.in. mecz Juventusu z Fiorentiną. Ku zaskoczeniu wszystkich, ekipa z Turynu przegrała na własnym boisku aż 0:3. Nie da się ukryć, że na wynik meczu miały jednak wpływ liczne kontrowersyjne decyzje sędziego. W jednej z nich w roli głównej wystąpił polski bramkarz Bartłomiej Drągowski, który popisał się szokującym zagraniem. Na zachowanie Polaka zareagował gwałtownie legendarny piłkarz, a obecnie dyrektor Juventusu Pavel Nedved. 

  • We wtorek rozegrano mecz Serie A pomiędzy Juventusem a Fiorentiną
  • W bramce drużyny z Florencji wystąpił Bartłomiej Drągowski
  • Reprezentant Polski popisał się szokującym zachowaniem, które wyprowadziło z równowagi legendę Juventusu
  • Pavel Nedved oburzony opuścił stadion i skrytykował Polaka

Serie A we wtorek rozegrała kolejne dwa spotkania ligowe. W ciekawszych ze spotkań Juventus przegrał 0:3 z Fiorentiną. W trakcie meczu legenda “Juve” Pavel Nedved, wściekł się na Bartłomieja Drągowskiego, który bronił bramki Fiorentiny.

Serie A. Skandaliczne decyzje arbitra wypaczyły wynik meczu Juventusu z Fiorentiną

Kibice włoskiej Serie A we wtorek mieli okazję oglądać niesamowicie interesujące spotkanie. Juventus Turyn podejmował na własnym boisku Fiorentinę. Nie trudno było wskazać faworyta tego starcia.

Juventus przed meczem z zespołem z Florencji znajdował się na czwartej pozycji w tabeli Serie A. Popularne “Fiołki” natomiast zajmowały miejsce tuż nad strefą spadkową. We wtorek jednak zespoły walczyły według nieco innych zasad.

Trudno inaczej określić wydarzenia, które miały miejsce na stadionie w Turynie. Antybohaterem meczu stał się sędzia tego spotkania Federico La Penna. Najpierw arbiter wyrzucił z boiska Juana Cuadrado za brutalny faul, co było jak najbardziej słuszne.

Marcin Najman specjalnie dla ZeStadionu. „W życiu nie uderzyłbym Stanowskiego”Marcin Najman specjalnie dla ZeStadionu. „W życiu nie uderzyłbym Stanowskiego”Czytaj dalej

Później jednak włoski sędzia już nie miał tak dobrego oka do boiskowych wydarzeń. W sieci pojawiła się cała seria nagrań i zdjęć, które dokumentują, jak fatalnie mylił się na niekorzyść Juventusu tego dnia La Penna. Mistrzowie Włoch przegrali 0:3, gdyż grali w osłabieniu, ale gdyby nie fatalne decyzje arbitra, być może mogli nawet wygrać.

Pavel Nedved nie wytrzymał po zagraniu Bartłomieja Drągowskiego. Legenda opuściła stadion

Federico La Penna powinien był podyktować dwa rzuty karne dla Juventusu. Faulowany w polu karnym Fiorentiny był Cristiano Ronaldo, a także Federico Bernardeschi. Szczególnie sytuacja z 26-letnim Włochem w roli głównej była szokująca. Wziął w niej udział także polski bramkarz Fiorentiny, czyli Bartłomiej Drągowski.

Reprezentant Polski popełnił błąd i wypuścił piłkę, do której dopadł właśnie Bernardeschi. Drągowski, próbując naprawić swój błąd, bezpardonowo zatrzymał zawodnika Juventusu przy użyciu łokcia. Zagrania poza przepisami gry jednak nie dostrzegł arbiter, który nakazał kontynuować grę.

To było już za wiele dla Juventusu i osób z nim związanych. Dyrektor “Starej Damy” Pavel Nedved nie mógł dłużej patrzeć na festiwal pomyłek sędziego i po sytuacji z udziałem Bartłomieja Drągowskiego zdenerwowany opuścił stadion. - Dość! Nie mogę już tego znieść - miał głośno stwierdzić legendarny piłkarz.

Większą powściągliwością w swoich wypowiedziach po meczu wykazał się trener Juventusu Andrea Pirlo. Włoch odniósł się do błędów popełnionych przez arbitra w trakcie meczu. Opiekun piłkarzy z Turynu pozostawił ocenę kibicom i obserwatorom spotkania.

- Obrazy wydają się wyraźne. Czerwona kartka Cuadrado była bardzo wyraźna. Mogły być inne zdarzenia na naszą korzyść, ale nie czuję potrzeby komentowania tego. W końcu każdy może zobaczyć powtórki - stwierdził Pirlo.

Źródło: Twitter

Artykuły polecane przed redakcję ZeStadionu.pl:

Przepis

Następny artykuł
Nie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj zestadionu.pl na: Google News