Siatkówka trener
Autor Piotr Bernaciak - 7 Listopada 2019

Trener reprezentacji zabrał głos ws. buntu gwiazd. "Jesteśmy bardzo blisko europejskiej i światowej czołówki"

Siatkówka kobiet w wydaniu reprezentacyjnym ma spore problemy w naszym kraju. Zawodniczki ogłosiły bunt przed ważnymi meczami eliminacji. Do wszystkiego odniósł się zamieszany w całą sytuację szkoleniowiec naszej kadry narodowej.

Siatkówka kobiet póki co cierpi na ogromny problem. Dowiedzieliśmy się, że konflikt zawodniczek z trenerem jest naprawdę poważny i trudno będzie go w łatwy sposób rozwiązać. Doświadczone siatkarki nie zamierzają godzić się na to, by selekcjoner miał prawo pracy z drużyną narodową i żądają jego natychmiastowego odwołania. Wydaje się jednak, że nie będzie to takie proste.

Polski Związek Piłki Siatkowej opowiedział się po stronie selekcjonera, nie zgadzając się na jego zwolenienie, a wręcz zapewniając o pełnym poparciu wobec jego działań. Sam trener również zdążył wydać oświadczenie na temat pojawiających się doniesień prasowych. Wiele wskazuje na to, że szkoleniowiec zdecydowanie nie jest zadowolony z oskarżeń, które się pojawiają.

Kobieta będzie sędziować mecz polskiej Ekstraklasy! Debiut już w najbliższej kolejceKobieta będzie sędziować mecz polskiej Ekstraklasy! Debiut już w najbliższej kolejceCzytaj dalej

Siatkówka zmaga się z wielkim problemem

- (...) jest mi przykro, że tuż przed najważniejszym zadaniem, jakim jest dla nas turniej kwalifikacyjny do Igrzysk Olimpijskich, ukazują się materiały mediowe, które mają bardzo negatywny wpływ na atmosferę w reprezentacji Polski. Tak jakby presja, chęć zwycięstwa, konieczność łączenia gry w klubie z grą w kadrze, czy wymagające przeciwniczki nie wystarczyły - pisze selekcjoner.

- Bezcelowe jest wskazywanie dwóch młodych zawodniczek jako jednego z powodu napięć. Stawianie ich w tak niezręcznej sytuacji nie pomaga ani im, ani drużynie. We wszystkich zawodach, w tym sezonie zagrało 21 zawodniczek i każda z nich przyczyniła się do bardzo dobrych wyników, każda dała z siebie tyle, ile mogła. Wspólne oskarżanie się nikomu nie służy. Jestem przekonany, że dziewczyny nie dadzą się dalej prowokować - dodaje Jacek Nawrocki.

Siatkówka przeżywa spory kryzys

- Wiem, że żeńska siatkówka w Polsce ma ogromny potencjał, a wykonana długofalowa praca już procentuje. Jesteśmy bardzo blisko europejskiej i światowej czołówki, jednak nasza wspólna praca nadal wymaga konsekwencji i spokoju - kończy swoje oświadczenie selekcjoner.

Wiele osób zgadza się z nim, jednak dla niego samego prawdopodobnie najważniejsze jest poparcie władz związku. Włodarze podzielają jego pogląda na to, jak obecnie wygląda gra reprezentacji Polski i wiele wskazuje na to, że jego zwolnienie nie dojdzie do skutku.

Następny artykuł