Skoki narciarskie
Zestadionu.pl
Autor Wojciech Olszowy - 3 Stycznia 2021

Genialni Polacy. Jest szansa na wygraną, fenomenalny Stoch daje wielkie nadzieje

Skoki narciarskie podczas Turnieju Czterech Skoczni wchodzą w decydującą fazę. Za nami pierwsza seria przedostatniego konkursu tej edycji turnieju. Zobaczyliśmy w niej komplet polskich skoczków i spisali się fantastycznie. Tylko Klemens Murańka i Maciej Kot nie awansowali do finałowej serii. Fenomenalny był Kamil Stoch, który wygrał pierwszą część konkursu.

  • Kamil Stoch wygrał rywalizację w pierwszej serii konkursu w Innsbrucku
  • W serii finałowej nie zobaczymy tylko Klemensa Murańki oraz Macieja Kota
  • Aż czterech biało-czerwonych mieliśmy w czołowej dziesiątce

Skoki narciarskie. Za nami pierwsza seria konkursu w Innsbrucku, w którym Polacy zaprezentowali się wyśmienicie. Zwyciężył Kamil Stoch, a reszta Polaków była bardzo wysoko. W pierwszej dziesiątce mieliśmy aż czterech biało-czerwonych. Bardzo słaby skok oddał największy rywal naszych skoczków Halvor Egner Granerud.

Skoki narciarskie. Pierwsza seria

Polacy świetnie się spisali podczas kwalifikacji do niedzielnych zawodów w Innsbrucku i awansowali wszyscy nasi skoczkowie. Najlepszy był Dawid Kubacki, który zajął trzecie miejsce. Na piątej pozycji uplasował się Kamil Stoch, a ósmy był Piotr Żyła. Na dalszych miejscach znaleźli się Andrzej Stękała (13. miejsce), Aleksander Zniszczoł (23.), Klemens Murańka (40.) oraz Maciej Kot (47.).

Przed rozpoczęciem głównego konkursu w Innsbrucku odbyła się seria próbna. Tam najlepszym z biało-czerwonych był Kamil Stoch, który zajął piąte miejsce z wynikiem 126,5 metra. Na dziewiątej pozycji znalazł się Piotr Żyła, a dwunasty był Dawid Kubacki. W dwudziestce najlepszych zawodników znalazł się jeszcze Aleksander Zniszczoł - 18. miejsce, a niewiele zabrakło Andrzejowi Stękale, który zajął 21. pozycję. Klemens Murańka był 31., a Maciej Kot 39.

Zmagania w pierwszej serii, które rozgrywane były w formule KO, jako pierwszy z Polaków rozpoczął Aleksaner Zniszczoł. O awans rywalizował z Žigą Jelarem. Polak oddał świetny skok i uzyskał odległość 128 metrów. Słoweniec wylądował 2,5 metra bliżej, dzięki czemu w serii finałowej zobaczymy naszego skoczka. Kolejnym biało-czerwonym Andrzej Stękała w parze z Jewgienijem Klimowem. Jako pierwszy skakał Rosjanin i słabo się zaprezentował - tylko 112,5 metra. Dla Stękały wygranie tej rywalizacji było to zatem łatwym zadaniem i tak się stało. Polak zdystansował przeciwnika skacząc na odległość 126,5 metra.

Jest nowa klasyfikacja Turnieju Czterech Skoczni. Wielki sukces, Polacy deklasują konkurencjęJest nowa klasyfikacja Turnieju Czterech Skoczni. Wielki sukces, Polacy deklasują konkurencjęCzytaj dalej

Niestety szczęścia nie miał Klemens Murańka. Warunki pogodowe podczas jego skoku się pogorszyły i to widać po wyniku Polaka - 112,5 metra. Jego rywal Keiichi Sato bez problemu pokonał naszego skoczka oddając skok na odległość 123 metrów. Chwilę później mieliśmy kolejny polsko-japoński pojedynek. Piotr Żyła mierzył się z Junshiro Kobayashim. Była to całkiem wyrównana rywalizacja. Japończyk uzyskał odległość 122 metrów, ale Żyła przebił ten wynik skacząc 126,5 metra.

Następnie przyszła kolej na Kamila Stocha. Nasz trzykrotny mistrz olimpijski miał ułatwione zadanie, bo jego rywal Constantin Schmid skoczył tylko 113,5 metra. Polak bez problemów wygrał ten pojedynek z wynikiem aż 127,5 metra. W kolejnej parze mierzyli się Maciej Kot i Markus Eisenbichler. Polak był skazany na porażkę z wiceliderem Pucharu Świata, lecz w trakcie konkursu miał lepszy skok niż Niemiec - 121 metrów Kota i 120,5 metra Eisenbichlera, ale ten miał lepsze noty i dzięki temu awansował dalej. Na koniec skakał Dawid Kubacki. Najlepszy z Polaków w tym sezonie nie dał szans Timonowi-Pascalowi Kahoferowi i z wynikiem 126 metrów awansował do serii finałowej.

Skoki narciarskie. Polacy rządzą w Turnieju Czterech Skoczni

Jeszcze niespełna tydzień temu żyliśmy wielkim skandalem, jaki miał miejsce tuż przed startem Turnieju Czterech Skoczni. Polska kadra została pierwotnie wykluczona z pierwszego konkursu zawodów w Oberstdorfie. Powodem był pozytywny wynik testu na obecność koronawirusa u Klemensa Murańki. Decyzja organizatorów była szokująca, gdyż wcześniej izolowano tylko zakażonego zawodnika, a nie całą drużynę. Polska strona walczyła o możliwość startu. Przeprowadzono kolejne badania, które miały dać ostateczną odpowiedź, czy zobaczymy biało-czerwonych. Na szczęście wszystkie testy były negatywne i nasi skoczkowie mogli wystąpić.

Polscy skoczkowie pięknie odpłacili się za to zamieszanie. Kamil Stoch zajął drugie miejsce podczas konkursu w Oberstdorfie. W czołowej dziesiątce znalazł się jeszcze Andrzej Stękała, który skończył na siódmym miejscu. Nieco gorzej poszło innym zawodnikom. Dawid Kubacki był 15. Piotr Żyła 21, Klemens Murańka 30., Maciej Kot 44., a Aleksander Zniszczoł 45.

O wiele lepiej było w Garmisch-Partenkirchen. To był najlepszy występ Polaków w tym sezonie. Zwyciężył Dawid Kubacki, który pobił także rekord skoczni. Na trzecim miejscu znalazł się Piotr Żyła. Tuż za podium wylądował Kamil Stoch. Na wysokim dziesiątym miejscu był Andrzej Stękała. O dobrych wynikach mogą mówić także Klemens Murańka (22. miejsce) oraz Aleksander Zniszczoł i Maciej Kot, którzy zajęli ex aequo 35. pozycję.

Tak świetne skoki przełożyły się na wysokie miejsca Polaków w klasyfikacji generalnej Turnieju Czterech Skoczni. Aż czterech naszych skoczków jest w czołowej dziesiątce zawodów, żadna reprezentacja nie ma aż tylu przedstawicieli. Najwyżej jest Dawid Kubacki - trzecie miejsce. Za nim na czwartym są razem Kamil Stoch oraz Piotr Żyła. Siódmą pozycję zajmuje Andrzej Stękała.

Artykuły polecane przed redakcję ZeStadionu.pl:

Przepis

Następny artykuł
Nie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj zestadionu.pl na: Google News