Apoloniusz Tajner
ANDRZEJ IWANCZUK/REPORTER
Autor Aleksy Kiełbasa - 21 Października 2020

PZN planuje podróże naszych skoczków w dobie pandemii. W grę wchodzą nawet promy i samochody

Nasi skoczkowie nie będą mieli lekko w kwestii podróżowania podczas najbliższego sezonu Pucharu Świata w skokach narciarskich. Koronawirus wszystko utrudnia, dlatego PZN pracuje już nad rozplanowaniem transportu reprezentantów Polski. Prezes Apoloniusz Tajner w rozmowie z portalem skijumping.pl zdradził, jakie scenariusze i rozwiązania przewiduje polski związek.

Zbliżający się sezon Pucharu Świata w skokach narciarskich będzie największym wyzwaniem pod względem logistycznym od początku jego istnienia. Pandemia powoduje, że organizatorzy będą musieli zadbać o jak najwyższy poziom bezpieczeństwa, co nie jest takie łatwe.

Kwestią do rozstrzygnięcia pozostają dalekie podróże w trakcie sezonu do takich miejsc jak Ruka, Niżny Tagił, Sapporo czy Pekin, gdzie odbędzie się próba przedolimpijska. Na razie PZN (Polski Związek Narciarski), musi się skupić na pierwszych dwóch, bowiem zawody odpowiednio w Finlandii i Rosji znajdują się w kalendarzu zaraz po inauguracyjnych konkursach w Wiśle. Choć FIS (Międzynarodowa Federacja Narciarska) planuje zorganizować loty czarterowe reprezentacjom, to nasza federacja szykuje plan awaryjny, ponieważ nie jest to jeszcze potwierdzone.

Prezes PZN-u Apoloniusz Tajner zdradził w rozmowie z portalem skijumping.pl, jakie plany dotyczące podróży dla naszych skoczków opracowuje związek oraz jakie procedury pojawią się podczas otwarcia sezonu 2020/21 na skoczni im. Adama Małysza w Wiśle-Malince.

>DZISIAJ GRZEJE:

Justyna Żyła pokazała roznegliżowane zdjęcie. Po chwili je usunęła, ale w internecie nic nie ginie (FOTO)Justyna Żyła pokazała roznegliżowane zdjęcie. Po chwili je usunęła, ale w internecie nic nie ginie (FOTO)Czytaj dalej

Zawody w Ruce nie są problemem. Polacy mają plan B

Prezes Apoloniusz Tajner zdradził, jak może wyglądać podróż Polaków do Ruki, gdzie zawodnicy zawitają podczas drugiego weekendu Pucharu Świata w skokach narciarskich. Jak się okazuje, transport Polaków do Finlandii nie powinien stanowić większego problemu, a skoczkowie prawdopodobnie popłyną promem i pojadą samochodami.

- Do Ruki, z powodu problemów z transportem lotniczym, wyślemy zespół prawdopodobnie samochodami. Dotąd zawodnicy latali na północ Europy, a serwis i niektórzy członkowie sztabu jechali busami kadrowymi na prom. Posiadamy wygodne pojazdy, które są dostosowane do potrzeb skoczków. Kiedyś pokonywaliśmy te drogi z Adamem Małyszem i ówczesną grupą tylko samochodami. Znamy te trasy. Nic wielkiego się nie stanie, jeśli zawodnicy skorzystają z tego środka transportu. Owszem, to długa droga, natomiast jest prom, na którym można odpocząć i nieco się rozruszać – mówi na łamach skijumping.pl, prezes PZN-u.

Rosjanie nie wszystko dopracowali. Do Niżnego Tagiłu możemy udać się bez liderów

Dużo gorzej sytuacja wygląda z Niżnym Tagiłem. Zarówno w Finlandii jak i Rosji organizatorzy przyznają akredytację dopiero po otrzymaniu negatywnego wyniku testu przez każdego członka reprezentacji. W Rosji jest to jednak nieco bardziej problematyczne, bowiem testy przeprowadzane są również przed wyjazdem. Dlatego PZN planuje wysłać na rosyjskie zawody kadrę w nieco okrojonym składzie, aby dmuchać na zimne.

- Jeżeli okaże się, że ktoś przed wylotem z Rosji, gdzie też ma być badanie, ma pozytywny wynik, wówczas czeka go dwutygodniowa kwarantanna. Jak wróci do domu? Pewnie koleją transsyberyjską... Taki zawodnik ma sezon z głowy. To mocno niejasny aspekt, przez który będzie trzeba unikać potencjalnych problemów. Nie mamy jasnych wytycznych od FIS, gdzie nie są wiele mądrzejsi od nas w PZN – komentuje sytuację Apoloniusz Tajner.

Rząd podjął decyzję ws. siłowni i basenów. Tego rozwiązania nie spodziewał się niktRząd podjął decyzję ws. siłowni i basenów. Tego rozwiązania nie spodziewał się niktCzytaj dalej

Bez testów podczas inauguracji sezonu Pucharu Świata w skokach narciarskich

Apoloniusz Tajner na łamach skjumping.pl żywi nadzieję, że inauguracja nowego sezonu skoków narciarskich w Wiśle odbędzie się przy udziale choć niewielkiej liczby kibiców.

- Chcielibyśmy, aby ograniczona liczba kibiców mogła jednak obserwować rywalizację skoczków. Przygotowania do konkursów w Wiśle trwają. Możemy zorganizować taką imprezę w Polsce, choć na ten moment bez widzów, jeśli nic nie zmieni się przez najbliższe 2-3 tygodnie. Sytuacja jest jednak dynamiczna, a chętnych w przypadku zniesienia obostrzeń nie powinno zabraknąć – mówi prezes PZN-u.

Ponadto prezes Tajner poinformował, że podczas zawodów w Wiśle nie będzie przeprowadzanych testów na obecność koronawirusa. FIS decyzje w takich kwestiach pozostawił krajom-organizatorom, a PZN uważa, że goście powinni przyjechać zdrowi, bowiem nikt nie będzie ryzykował wysyłania na zawody nawet lekko przeziębionego zawodnika. Ponadto każda z reprezentacji może ewentualne testy wykonać na własną rękę jeszcze przed wylotem na Puchar Świata.

Inaugurację Pucharu Świata w skokach narciarskich sezonu 2020/21, która po raz czwarty z rzędu odbędzie się w Wiśle, zaplanowano na 21 i 22 listopada.

Źródło: skijumping.pl

ZOBACZ TAKŻE:

  1. Wybieracie się do Zakopanego? Babuszka z własnymi wyrobami chwyci Was za serce, pomóżcie
  2. Wojsko USA ma autentycznie nagrania UFO. Naukowcy chcą dokonać czegoś niesamowitego
  3. Nie żyje znany reprezentant Polski w siatkówce. Był zarażony koronawirusem
  4. Córka Jarosława Bieniuka pokazała gorące zdjęcie z chłopakiem. Po chwili je usunęła, ale w sieci nic nie ginie (FOTO)
  5. Tragedia w ringu. Zawodnik dostał dwa ciosy i zmarł. Wszystko nagrały kamery (WIDEO)
  6. Tragedia na Mazowszu - Ojciec przypadkowo zabił córeczkę
  7. Mówią, że dąży do mordowania ludzi. Gates zabrał głos ws. teorii spiskowych

Następny artykuł
Nie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj zestadionu.pl na: Google News