Tomasz Hajto książka
screen youtube.com/ polsat sport
Autor Łukasz Kowalski - 5 Listopada 2020

Tomasz Hajto nagle przerwał milczenie o wypadku na pasach. Po latach wyznał całą prawdę, opadły nam szczęki

Tomasz Hajto jest jednym z najwybitniejszych polskich piłkarzy przełomu wieków. Polski obrońca największe sukcesy odnosił w Bundeslidze. Niedawno pojawiła się informacja, że zawodnik wydał swoją autobiografię. W jednym z fragmentów odnosi się do tragicznego wypadku. W 2007 roku piłkarz śmiertelnie potrącił na pasach 74-letnią kobietę. W książce wrócił do tamtych wydarzeń.

Tomasz Hajto jest jedną z najbarwniejszych i najbardziej kontrowersyjnych postaci polskiej piłki. Były obrońca nie boi się głośno wyrażać swojego zdania, nawet jeżeli jest zupełnie odmienne od opinii większości. Słynie także z wręcz kwiecistych porównań.

DZISIAJ GRZEJE:

  1. Siostra Wojciecha Szczęsnego poniosła tragiczną śmierć. Mało kto zna smutną historię, nigdy o niej nie wspominał
  2. Rząd w ostatniej chwili zmienił decyzję. Wiemy które dzieci pójdą w poniedziałek do szkoły
  3. Zbigniew Boniek nagle przerwał milczenie po zachorowaniu. Nowe informacje ws. jego stanu zdrowia
Agnieszka Radwańska została dotkliwie zaatakowana na Instagramie. Nie mogła dłużej wytrzymać, przerwała milczenieAgnieszka Radwańska została dotkliwie zaatakowana na Instagramie. Nie mogła dłużej wytrzymać, przerwała milczenieCzytaj dalej

Tomasz Hajto w swojej książce szczerze o wypadku

Od kilku lat Tomasz Hajto odnajduje się w roli eksperta telewizyjnego. Rozpoczął współpracę z telewizją Polsat i komentuje dla niej spotkania reprezentacji Polski. Razem z kadrą był w trakcie udanego dla Polaków Euro 2016.

Życiorys Hajty bez wątpienia jest bardzo ciekawy. Jako zawodnik wyróżniał się w polskiej lidze, skąd trafił do niemieckiego MSV Duisburg. W ligowym średniaku wyrobił sobie bardzo dobrą markę, co zaowocowało transferem do Schalke 04 Gelsenkirchen.

W klubie z Zagłębia Ruhry dwukrotnie wygrywał Puchar Niemiec. Na swoim koncie ma także występy w klubach angielskich. Na Wyspach Brytyjskich reprezentował barwy Southampton i Derby County. Na zakończenie kariery Tomasz Hajto wrócił do Polski, gdzie grał w Górniku Zabrze i ŁKS-ie Łódź. Na koncie ma także 62 spotkania w reprezentacji Polski, z którą był na mistrzostwach świata w Korei i Japonii w 2002 roku.

W połowie września pojawiła się informacja, że były reprezentant Polski wyda swoją biografię. Hajto napisał książkę "Tomasz Hajto. Ostatnie rozdanie" we współpracy z wieloletnim dziennikarzem Polsatu Cezarym Kowalskim. Kibice będą mogli się z nią zapoznać od 12 listopada.

Gdy dowiedzieliśmy się, kto jest rodziną Igi Świątek, spadliśmy z krzeseł. To kultowa postać polskiego sportuGdy dowiedzieliśmy się, kto jest rodziną Igi Świątek, spadliśmy z krzeseł. To kultowa postać polskiego sportuCzytaj dalej

Tragiczne przeżycia Hajty

- W tej książce kontrowersyjny piłkarz postanawia rozliczyć się ze swoją przeszłością. Gianni jak zwykle nie bierze jeńców, nie boi się poruszać najtrudniejszych tematów, jest do bólu szczery i bezpośredni. Opowiada o korupcji w polskiej piłce, aferze z papierosami, mówi o uzależnieniu od hazardu i o wypadku, który naznaczył całe jego życie - opisują książkę autorzy.

Przedpremierowo ukazały się już pierwsze fragmenty książki Hajty i Kowalskiego. Jeden z nich odnosi się do jednego z najmroczniejszych epizodów z życia byłego obrońcy reprezentacji Polski. Chodzi o sprawę wypadku z Łodzi.

Polski obrońca w 2007 roku jechał swoim samochodem w terenie zabudowanym 120 km/h znacznie przekraczając dozwoloną prędkość. Na przejście na pasach w pewnym momencie weszła 74-letnia kobieta, którą Tomasz Hajto śmiertelnie potrącił. W książce wrócił do tamtych wydarzeń.

- Długo nie mogłem się po tym podnieść psychicznie - byłem zdruzgotany, nie potrafiłem znaleźć sobie miejsca. Nie jestem człowiekiem ze skały, pękłem, nie mogłem się otrząsnąć. Przelatywały mi przez głowę różne myśli, również taka, żeby ze sobą skończyć... - opowiedział Hajto Kowalskiemu.

Rodzina zmarłej kobiety wybaczyła byłemu reprezentantowi Polski. - Wybaczam panu Hajcie, bo to był wypadek, choć dla mnie wielka tragedia - powiedział syn zmarłej 74-latki, pan Sławomir w rozmowie z portalem lodz.naszemiasto.pl.

ZOBACZ TAKŻE:

  1. Regularne sygnały z pobliskiej galaktyki docierają do Ziemi. Jedna z teorii mówi, że mogą to być kosmici
  2. Mama dała dziecku buziaka, a jego reakcja podbiła miliony serc w sieci. Wideo sprawi, że na pewno się uśmiechniesz
  3. Siostra Wojciecha Szczęsnego poniosła tragiczną śmierć. Mało kto zna smutną historię, nigdy o niej nie wspominał
  4. Zbigniew Boniek nagle przerwał milczenie po zachorowaniu. Nowe informacje ws. jego stanu zdrowia
  5. Agnieszka Radwańska wznowi swoją karierę? Wszystko przez jeden wpis, fani oszaleli
  6. Wjechał na tory, gdy nadjeżdżał pociąg. Policja pokazuje film, ku przestrodze
  7. IKEA zakazała pracownikom noszenia symboli strajku kobiet? Tak, to prawda

Następny artykuł
Nie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj zestadionu.pl na: Google News