Świeczka
Pixabay
Autor - 27 Stycznia 2020

Zidentyfikowano ciała ofiar wypadku helikoptera Bryanta. Potwierdziły się kolejne przykre informacje

Wiadomości w niedzielny wieczór o śmiertelnym wypadku Koby'ego Bryanta poruszyły wszystkich fanów sportu. Nawet tych, którzy nie interesowali się koszykówką. Teraz poinformowano, że zidentyfikowana ciała ofiar wypadku helikoptera, w którym był znany sportowiec.

Wiadomości na ten temat są możliwie najgorsze. Kobe Bryant, legenda koszykówki, zginał w katastrofie helikoptera. Towarzyszyło mu jeszcze kilka osób, których ciała już zidentyfikowano.

Piotr Zieliński z golem w meczu z Juventusem. Świetny mecz Polaka (WIDEO)Piotr Zieliński z golem w meczu z Juventusem. Świetny mecz Polaka (WIDEO)Czytaj dalej

Wiadomości o jego śmierci jako pierwszy przekazał portal TMZ

Amerykański portal TMZ jako pierwszy podał informację o tym, że Kobe Bryant nie żyje. Do tego okazało się, że towarzyszyło mu jeszcze kilka osób. Te tragiczne wiadomości wstrząsnęły wszystkimi kibicami koszykówki. Zresztą jego śmiercią byli poruszeni właściwie wszyscy, którzy interesują się sportem. Bryant był prawdziwą legendą NBA.

Bryant leciał na koszykarski mecz do założonej przez siebie akademii. Podróżowało z nim osiem osób: 13-letnia córka Gianna Maria Onore, John Altobelli (trener baseballowy z uniwersytetu Orange Coast College) wraz ze swoją żoną Keri i córką Alyssą, Christina Mauser (asystentka trenera w Orange County) i Ara Zobayan, który był pilotem. Dwóch ostatnich jeszcze nie zidentyfikowano.

Wiadomości o śmierci Bryanta wstrząsnęły światem sportu

Mnóstwo znanych osobistości ze świata sportu przekazały za pośrednictwem mediów społecznościowych swoje kondolencje. Nadal nie mogą się pogodzić z tym, że Bryant odszedł z tego świata. Wydaje się to absolutnie niemożliwe.

Nadal trwa wyjaśnianie przyczyn katastrofy, które może potrwać nawet kilka tygodni. Na razie wiadomo, że maszyna krążyła przez 15 minut nad miejscowością Burbank. Krótko przed katastrofą kontroler miał powiedzieć pilotowi, że "jest za nisko".

- To logistyczny koszmar. Samo miejsce katastrofy jest trudno dostępne. W dodatku przychodzą okoliczni mieszkańcy. Dlatego uznaliśmy, że jeżeli ktoś nie posiada dokumentu, który potwierdza miejsce zamieszkania w okolicy, nie wpuścimy takiej osoby na pobliski obszar - mówił na kanale CNN Alex Villanueva, szeryf hrabstwa Los Angeles.

ZOBACZ TAKŻE:

  1. Nie żyje legenda światowej piłki. Dwukrotnie zagrał w finale mundialu
  2. Jakub Wolny tłumaczy się ze słabych skoków. Padły gorzkie słowa. "Moja dyspozycja nie jest taka, jaką chciałbym mieć"
  3. Z ostatniej chwili. Gwiazdor Legii zmienia klub. Opuścił zgrupowanie i poleciał na testy
  4. Tottenham rezygnuje z Piątka? Na celowniku zupełnie inni napastnicy
  5. Reprezentant Polski strzelił bramkę przewrotką. Gol roku, to trzeba zobaczyć (WIDEO)
  6. Dawid Kubacki zdradził, co zrobi za pieniądze od premiera. Odpowiedź powala, ale komentarz Kamila Stocha zwrócił uwagę wszystkich

Następny artykuł
Nie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj zestadionu.pl na: Google News